Jak szczęśliwa Polska cała. Magdalena Pawlica 10 listopada 2015. Share. Zakończony przed paroma dniami różańcowy miesiąc październik, zbliżające się Święto Niepodległości, wreszcie ważny moment dla polskiej państwowości – wybory parlamentarne i tworzenie nowego rządu. Te wszystkie okoliczności powodują, że polscytekst pieśni Jak szczęśliwa Polska cała nagranie audio Jak szczęśliwa Polska cała Jak szczęśliwa Polska cała poznaj inne pieśni religijne Jak szczęśliwa Polska ( 14 vote[s]
Rozradowuje się Polska w atmosferze tej modlitwy. Staje się spokojniejsza, szczęśliwsza. Radość budzą modlące się przed Maryją serca polskie i umysły polskie, czyli te, które wiedzą o sobie, że są polskie, które to akceptują, które się z tego cieszą i które chcą ducha Polski współtworzyć. Przywołuję tu świętość
Agnieszka Wilczyńska, Wojciech Młynarski i Janusz Szrom w Teatrze Ateneum, 2011 r. Fot. PAP/G. Jakubowski Literacki tekst, dobra muzyka, zręczne aranże decydują o poziomie płyty - mówi wokalistka jazzowa Agnieszka Wilczyńska, która w sobotę wystąpi z koncertem „Tutaj mieszkam” na NOVEJ Scenie Teatru Roma. Artystka interpretuje teksty Wojciecha Tytuł pani pierwszej autorskiej płyty brzmi "Tutaj mieszkam". Czy chodzi tu tylko o adres, czy może też o określenie siebie, swojej tożsamości? Agnieszka Wilczyńska: Jest to przede wszystkim tytuł jednego z utworów nagranych na płycie - "tytułowego” utworu, ale naturalnie odnosi się również do bliskich mi miejsc: mojego miasta rodzinnego Szczecina i Warszawy, z którą jestem obecnie związana. Można jednak ten tytuł odczytywać i w pewien symboliczny sposób; mówiący o rodzaju wrażliwości, charakterze muzyki, stylu piosenek, o tekstach. Mogę powiedzieć, że tekst i muzyka są równie ważne i wiele mówią o mnie, o tym "gdzie mieszkam". PAP: Płyta ma wyraźnie określony charakter, jest jednorodna stylistycznie. Na przykład wszystkie piosenki są do tekstów Wojciecha Młynarskiego. Ale nie są to te najbardziej znane jego teksty. Nie mogą być znane, ponieważ są to teksty, które Wojtek Młynarski napisał specjalnie dla mnie. I one teraz rozpoczynają swoje publiczne życie artystyczne. PAP: Jak do tego doszło? Jestem dumna i szczęśliwa z tego powodu, że obok takich artystów jak Andrzej Zaucha, Hanna Banaszak czy Ewa Bem, którzy zostali przez Wojciecha Młynarskiego obdarowani tekstami, i ja się znalazłam. I tak jak to jest w jednej z piosenek "mam je na własność". To ja wykonuję je po raz pierwszy i mogę je po swojemu interpretować, nadać im życie. A stało to się tak. W 2010 r. zostałam zaproszona do nagrania płyty pt. "Pogadaj ze mną; z kompozycjami Włodzimierza Nahornego do tekstów Wojciecha Młynarskiego. Pracowaliśmy przy realizacji nagrania, razem z wykonawcami z Januszem Szromem, Zbigniewem Zamachowskim, Kayah. Kompozycje Włodzimierza Nahornego zaaranżowali Krzysztof Herdzin i Andrzej Jagodziński. Przez parę lat jeździliśmy z koncertami prezentując ten album. W koncertach brał udział Wojciech Młynarski, jako mistrz ceremonii błyskotliwie, dowcipnie i zarazem w sposób zachęcający publiczność do refleksji prowadził koncerty. Wtedy się bliżej poznaliśmy, zaprzyjaźnili. I pewnego wieczoru Wojtek spytał, dlaczego nie nagrałam dotąd swojej solowej płyty. Tłumaczyłam, że nie mam czasu, nie mam tekstów. Młynarski na to powiedział: "no to ja Ci napiszę te teksty". Po dwóch tygodniach napisał cztery piosenki, później w rezultacie powstało ich czternaście. Jedenaście znalazło się na płycie "Tutaj mieszkam", trzy utwory zachowuję, być może jako "zaczyn" przyszłego albumu. PAP: Wojciech Młynarski napisał dla pani, ale też trochę i o pani. Teksty te mają bardzo osobisty charakter. Przez lata wspólnych koncertów dobrze się poznaliśmy; Wojciech Młynarski, który jest doskonałym obserwatorem i komentatorem zawarł w swoich tekstach kilka wątków, które w pewien sposób mnie charakteryzują. Dlatego te piosenki są mi bardzo bliskie. PAP: A jak powstawała muzyka do tych literackich perełek? Autorami muzyki są Włodzimierz Nahorny, Włodzimierz Korcz i Jerzy Duduś Matuszkiewicz oraz Andrzej Jagodziński, z którym mam przyjemność pracować już od dwunastu lat, z którym wspólnie koncertowaliśmy i w Carnegie Hall i w Chicago, i na Tajwanie. Dużo się nauczyłam pracując z trio Andrzeja Jagodzińskiego. Dobrze nam się grywa i bywa ze sobą. PAP: "Nie jest źle, co tu kryć, w dobrym towarzystwie być!" - śpiewa pani w jednej piosence. Towarzystwo, jak wiadomo, w jazzie się liczy... Wspominałam już o Włodku Nahornym, Andrzeju Jagodzińskim, ale występowałam i zaprzyjaźniłam się też z Januszem Muniakiem, niesamowitym muzykiem i człowiekiem. Pamiętam jak podczas Jazz Campingu Kalatówki prowadził nocne jam sessions. Był wspaniałym liderem i miał ogromny wpływ na młodych muzyków, inspirował i był ich mentorem. Ogromnie go brakuje. PAP: Nie ma dobrej płyty bez ciekawej, oryginalnej aranżacji utworów... Do opracowania aranżacji zaprosiłam Andrzeja Jagodzińskiego i Michała Tokaja, z którymi często koncertujemy. To wybitni muzycy, myślę, że aranże wypadły pięknie. PAP: Najbliższy koncert w Teatrze Roma... Na NOVEJ Scenie Teatru Roma przedstawimy program z całej płyty "Tutaj mieszkam". Towarzyszyć mi będą dwaj pianiści Andrzej Jagodziński i Michał Tokaj, na kontrabasie Adam Cegielski, a na perkusji Łukasz Żyta. Andrzej Jagodziński zagra również na akordeonie. PAP: Trochę odchodząc od tematu płyty i koncertu… ma pani za sobą debiut aktorski. Był to spektakl muzyczny "Listy na wyczerpanym papierze". Na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego rozgrywał się burzliwy związek Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory - dwóch legend polskiej piosenki poetyckiej. Spektakl powstał na podstawie listów zebranych i wydanych w formie książki przez Magdę Umer, która pisała o tym niezwykłym romansie: „Trafił swój na swego. Takie talenty, takie urody, takie inteligencje i takie poczucie humoru zdarzają się raz na 100 lat. Obydwoje byli dziećmi szczęścia obdarzonymi przez los więcej niż talentem. (...) z tej dziwnej miłości powstały najpiękniejsze piosenki”. To przedstawienie znakomicie oddawało zarówno klimat lat sześćdziesiątych, jak i nastrój tamtych piosenek. Było to dla mnie bardzo ciekawe i rozwijające doświadczenie. PAP: A kto grał Jeremiego Przyborę? Spektakl był muzyczną opowieścią, stworzoną przez młodą reżyserkę Lenę Frankiewicz. Na scenie było nas czworo, Rafał Królikowski i Paweł Ciołkosz grali Jeremiego, a Lidia Sadowa i ja wcielałyśmy się w Agnieszkę. Premiera odbyła się 21 września w 2013 r. i graliśmy to przez dwa sezony. PAP: Podobno pani, wrażliwa interpretatorka lirycznych piosenek, jest też surowym pedagogiem? Pracę pedagogiczną rozpoczęłam od razu po skończeniu studiów na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, mojej macierzystej uczelni. Obecnie wykładam wokalistykę jazzową w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Nie jestem surowym nauczycielem, ale wymagającym. Dużą wagę przywiązuję do techniki wokalnej i pracy nad emisją głosu, staram się również uwrażliwiać młodych ludzi na tekst. Rozmawiała Anna Bernat (PAP) Agnieszka Wilczyńska (rocznik 1974) to absolwentka Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej w Szczecinie oraz Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Laureatka wielu nagród, w tym Fryderyka w 2016 r. Występowała na festiwalach: JazzPol Festival, Jazz Jamboree, Jazz Forum Festiwal, Pomorska Jesień Jazzowa, Złota Tarka oraz Jazz Hot Spring Festiwal. Na swoim koncie ma dwie Złote płyty: „Pogadaj ze mną” (muz. Włodzimierz Nahorny, sł. Wojciech Młynarski) oraz „Krzysztof Komeda” z serii „Wielcy Kompozytorzy Filmowi”. abe/ agz/
Świerczek ( Swirczek [1], Swierszczek [2]) – herb szlachecki, jeden z najstarszych polskich herbów. Według najczęściej cytowanej w dawnych publikacjach opinii Bartosza Paprockiego, herb ten przybył do Polski z Grecji [3]. Występował głównie na terenie województwa poznańskiego [4], ziemi krakowskiej [5] i w mieście Kowno [4].
Tekst Pieśni: Jak szczęśliwa Polska cała Jak szczęśliwa Polska całaW niej Maryi kwitnie chwała,Od Bałtyku po gór szczyty,Kraj nasz płaszczem Jej okryty. Matko Boska, Królowo Polski,O Pani nasza Częstochowska 2x. W Częstochowie Tron swój wzniosła,Wielka, można i wyniosła;Lecz najczulsza z matek ziemi,Cierpi razem z dziećmi swymi. Matko Boska, Królowo Polski,O Pani nasza Częstochowska 2x. Ta Królowa ukochana,Nam od Boga Matką dana,Zawsze przyjdzie i pocieszy,Zawsze na ratunek spieszy. Matko Boska, Królowo Polski,O Pani nasza Częstochowska 2x. Kiedy ból nam dusze zgina,Ona u stóp Boga Syna,Prośbą się za nami wstawi,Wyrwie z serca cierń, co krwawi. Matko Boska, Królowo Polski,O Pani nasza Częstochowska 2x. Nam na wszystkie skarby stanieJasnogórskie Jej władanie,Wszak świat cały nam zazdrości,Jej opieki i miłości. Matko Boska, Królowo Polski,O Pani nasza Częstochowska 2x. Wykonanie Pieśni: Jak szczęśliwa Polska cała Jasna Góra, – czuwanie nocne miasta Piotrkowa organach gra Konrad Michał Braun Parafia Matki Bożej Częstochowskiej Poznań – Naramowice Matki Bożej Częstochowskiej – Odpust ParafialnyMszy św. przewodniczył Napierała -Biskup Senior Archidiecezji Kaliskiej Dziękuję, że jesteś z nami, jeśli podoba Ci się to co robimy, wesprzyj nas, zobacz również nasz kanał na Youtube i kliknij subskrybuj. Zobacz również listę pieśni i modlitw, a także przyjrzyj się bliżej Świętym i Błogosławionym. Tworzenie treści i filmów wymaga środków finansowych. Rozwój strony www i kanału youtube – to nasze główne wydatki. Nasze plany są bardzo bogate, a ich realizacja stanie się możliwa jedynie dzięki uzyskaniu stabilnego źródła finansowania. Nie dostajemy pieniędzy - działamy dzięki wsparciu naszych czytelników, dzięki Tobie. Ku Świętości Redakcja Listen to Jak szczesliwa Polska cala on the English music album Piesni maryjne na trabki by Maksymilian i Zygmunt Rozum, only on JioSaavn. Play online or download to listen offline free - in HD audio, only on JioSaavn. “Bądź szczęśliwa” jest pierwszym, ale nie ostatnim singlem Łukasza Kowalskiego. Artysta zamierza wydawać kolejne piosenki, które w przyszłości złożą się na cały album. Do debiutanckiego utworu powstał Kowalski to debiutant, który po wielu latach śpiewania zdecydował się postawić na własną twórczość, czego efektem było nagranie utworu “Bądź szczęśliwa”. To czytelna, klasycznie piosenkowa forma muzyczna, z wyraźnym podziałem na zwrotki i refren. Na pierwszy plan wysuwa się miękka melodyka, w której znaczące miejsce zajmuje wokal samego artysty. To jakby propozycja skrojona pod wrażliwość Łukasza (zresztą jest on współkompozytorem piosenki). Artysta stawia na prostotę i czytelny przekaz, przez co tekst staje się odzwierciedleniem jego faktycznych materiały prasoweI właśnie dzięki temu, ta propozycja wygrywa szczerością, ale też jasnym przesłaniem. Wokalista nie stara się eksponować ogromnej oryginalności, gdyż ważniejsze dla niego jest nawiązanie bezpośredniego kontaktu z odbiorcą. W takiej formie stara się mu wysłać czytelny komunikat, który dodatkowo podkreśla dobra realizacja teledysku. Przy jednoczesnym zaangażowaniu od strony twórczej i wokalnej, to jest wystarczające, żeby odnieść artystyczny sukces. Oczywiście jest to propozycja, która trafi do określonego grona słuchaczy, a jej bezpretensjonalność staje się dowodem na to, że warto realizować własne marzenia. Szczególnie jeśli ma się pomysł na zobrazowanie tego, co ma się do powiedzenia. Łukasz Kowalski zdecydował się pokazać swój talent w popowej balladzie (szlachetności dodają instrumenty smyczkowe) z klarownym tekstem, eksponując w sposób wyważony własne możliwości wokalne. I tym wygrywa.*****“To mój debiutancki utwór! Posłuchajcie i dajcie znać, jak go odbieracie. Jeśli Wam się podoba lajkujcie, subskrybujcie, komentujcie i udostępniajcie innym. Koniecznie podkręćcie głośniki i lecimy! Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej piosenki i teledysku: Agacie Mojżuk, Darkowi Boćwińskiemu, Adamowi Marzyńskiemu i Ani Naliwajko.” – jak informuje Łukasz KowalskiPiosenka “Bądź szczęśliwa” opowiada o szczęściu, radości, miłości, oddaniu i szacunku, czyli wartościach, które coraz trudniej znaleźć w obecnym świecie. Utwór zachowany jest w stylistyce popowej ballady z bardzo osobistym Kowalski – jest muzykiem z zamiłowania, a z zawodu nauczycielem matematyki. Ponad 10 lat temu, po raz pierwszy zetknął się ze śpiewem, który stał się bardzo ważną częścią jego życia. “Bądź szczęśliwa” to debiutancki singiel artysty, który zapowiada jego cały album, nad którym Łukasz obecnie pracuje. *****Słowa – Agata Mojżuk Muzyka – Dariusz Boćwiński, Łukasz KowalskiProdukcja/Mix/Mastering – Dariusz Boćwiński Video – okładka singlaJak W Czę - Ta Kie - Nam szczę - sto - Kró - dy na śli - cho - lo - ból wszy - wa wie wa nam stkie. j œ j #œ œ œ. a. Po - tron u - du - ska - lska swój ko - sze rby ca - wznio - cha - zgi - sta - ła, sła, na, na, nie. & œj j œ œ. J œ.
“Bądź szczęśliwa” jest pierwszym, ale nie ostatnim singlem Łukasza Kowalskiego. Artysta zamierza wydawać kolejne piosenki, które w przyszłości złożą się na cały album. Debiutancki utwór jest pierwszym nagranym profesjonalnie, do którego powstał materiały promocyjne“To mój debiutancki utwór! Posłuchajcie i dajcie znać, jak go odbieracie. Jeśli Wam się podoba lajkujcie, subskrybujcie, komentujcie i udostępniajcie innym. Koniecznie podkręćcie głośniki i lecimy! Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej piosenki i teledysku: Agacie Mojżuk, Darkowi Boćwińskiemu, Adamowi Marzyńskiemu i Ani Naliwajko.” – jak informuje Łukasz KowalskiPiosenka “Bądź szczęśliwa” opowiada o szczęściu, radości, miłości, oddaniu i szacunku, czyli wartościach, które coraz trudniej znaleźć w obecnym świecie. Utwór zachowany jest w stylistyce popowej ballady z bardzo osobistym Kowalski – jest muzykiem z zamiłowania, a z zawodu nauczycielem matematyki. Ponad 10 lat temu, po raz pierwszy zetknął się ze śpiewem, który stał się bardzo ważną częścią jego życia. “Bądź szczęśliwa” to debiutancki singiel artysty, który zapowiada jego cały album, nad którym Łukasz obecnie pracuje. *****Słowa – Agata Mojżuk Muzyka – Dariusz Boćwiński, Łukasz KowalskiProdukcja/Mix/Mastering – Dariusz Boćwiński Video – okładka singla
Z kart Ewangelii możemy f36 Józef, który mówił czynami dowiedzieć się, na czym polegały obowiązki Józefa jako ojca Jezu- sa. Zbawienie, które dokonało się przez człowieczeństwo Jezusa, realizowało się poprzez gesty codziennego życia rodzinnego. Jed- nak wszystko w ziemskim życiu Jezusa dokonywało się zgodnie 7 z planem Zakończony przed paroma dniami różańcowy miesiąc październik, zbliżające się Święto Niepodległości, wreszcie ważny moment dla polskiej państwowości – wybory parlamentarne i tworzenie nowego rządu. Te wszystkie okoliczności powodują, że polscy katolicy powinni jeszcze raz poważnie zastanowić się nad swoją postawą wobec Ojczyzny i Jej Królowej – Najświętszej Maryi Panny. Matka Boża Łaskawa ze Lwowa – to przed tym obrazem Jan Kazimierz składał śluby w 1656 r. (fot. Wikimedia Commons) Zapewne przyzwyczailiśmy się już do tytułowania Maryi Królową Polski – powtarzamy to wezwanie w litanii loretańskiej, apelu jasnogórskim tudzież w pieśniach, jak „Z dawna Polski Tyś Królową”, „Matko Tyś Naród polski” czy „Jak szczęśliwa Polska cała”. Czy jednak zdajemy sobie sprawę z powagi słów, które wtedy wypowiadamy? Konkretnie – czy rozumiemy, co to znaczy, że Maryja jest Królową Polski i jakie z tego wynikają konsekwencje? Wiadomo, kim był król – koronowanym władcą, któremu poddani byli winni posłuszeństwo. Najświętsza Maryja Panna została ogłoszona Królową Polskej Korony oficjalnym dekretem króla Jana Kazimierza, a więc najwyższego ówcześnie władcy Polski. Dekret ten po dziś dzień nie został odwołany, co oznacza, że tytuł Królowej Polski nie jest tylko poetyckim sposobem określania Maryi czy rodzajem kultu religijnego, ale formalnym tytułem państwowym. To z kolei nakłada na Polaków szczególny obowiązek obrony Kościoła Katolickiego i szerzenia w świecie dobra oraz prawdy – czyli bycia posłusznymi swojej Królowej. Takie są, w skrócie, konsekwencje ślubów lwowskich z 1656 r. [heading style=”subheader”]Jak to się zaczęło?[/heading] Wszystko zaczęło się jednak wcześniej – początek kultu Maryi Królowej Polski związany jest z osobą włoskiego misjonarza, jezuity Giulio Mancinellego. Pomiędzy rozlicznymi podróżami misyjnymi zawitał on również do stolicy Królestwa Polskiego – Krakowa – gdzie po raz pierwszy zetknął się z polskością i Polakami. Nie wiedział jeszcze, jak ważną rolę odegra w historii naszego Narodu. W 1608 r., gdy przebywał w Neapolu, miał usłyszeć od Maryi następujące słowa: [blocktext align=”center”]A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie.[/blocktext] Objawienie miało się powtórzyć jeszcze w dwa lata później, gdy modlił się w katedrze na Wawelu, i po raz trzeci w 1617 r. Treść objawień, rozpowszechniana początkowo przez kanclerza wielkiego litewskiego Albrechta Radziwiłła i św. Andrzeja Bobolę, zainicjowała kult Maryi jako Królowej Polski. Nasilenie kultu nastąpiło 40 lat później, jako skutek doświadczenia potopu szwedzkiego i heroicznej obrony Jasnej Góry, która stała się punktem zwrotnym polsko-szwedzkiej wojny. Od Śluby Lwowskie (fot. Wikimediaoblężenia częstochowskiego klasztoru rozpoczęła się nie tylko militarna, ale również moralno-patriotyczna odnowa Polaków – doskonałym symbolem jest tu postać Kmicica z kart Potopu. Szybko zdobywająca popularność opinia o wstawiennictwie Maryi jako przyczynie odrodzenia Polski wpłynęła na decyzję króla Jana Kazimierza. [heading style=”subheader”]Śluby Lwowskie, czyli koronacja[/heading] Śluby Lwowskie – fragment obrazu Jana Matejki (fot. Wikimedia Commons) 1 kwietnia 1656 r. – w kilka miesięcy po końcu oblężenia Częstochowy – król Polski Jan Kazimierz, w obecności biskupów, legata papieskiego i senatorów publicznie ogłosił Maryję Królową Korony Polskiej. Uroczystość miała miejsce we Lwowie, przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej, dlatego to epokowe wydarzenie nazwane zostało ślubami lwowskimi. Tekst ślubów, którego autorem był św. Andrzej Bobola, rozpoczynał się od słów: [blocktext align=”center”]Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno! Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych Najświętszych stóp przychodząc, tę oto konfederacyję czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram. [/blocktext] [heading style=”subheader”]Królowanie[/heading] Od tej pory Maryja stała się szczególną patronką, wzywaną w ważnych momentach dziejowych przez swoich poddanych. Była przy naszych przodkach jako Królowa, gdy niektórzy słabsi królowie XVII i XVIII wieku przyczyniali się do upadku Rzeczpospolitej. Była na sztandarach konfederatów barskich, którzy szli do boju śpiewając: Boć nie nowina Maryi puklerzem, zastawiać Polskę, wojować z rycerzem. Była wzywana w gorących modlitwach Polaków pozbawionych swojego państwa, kobiet opłakujących swoich mężów, ojców i synów. Jej imię dźwięczało na polach bitew powstań XIX wieku, w dalekiej tajdze syberyjskiej, także całej Europie i Ameryce – wszędzie tam, gdzie przebywali Polacy, tęskniąc do utraconej Ojczyzny. Patrzyła z wysokości nieba, jak Jej poddani podnoszą się z kolan i odzyskują niepodległość. Jej zawierzał losy odrodzonego państwa polskiego prymas August Hlond, Ona inspirowała św. Maksymiliana Kolbe do pracy ewangelizacyjnej. Do Niej wzdychali polscy żołnierze na wszystkich frontach II wojny światowej, Polacy mordowani w niemieckich i rosyjskich obozach zagłady, wygnani na Kazachstan i Syberię, zabijani strzałem w tył głowy w lesie katyńskim. Jej imienia wzywali żołnierze niezłomni, katowani w więzieniach UB. Jej zawierzył całkowicie prymas tysiąclecia – Stefan kard. Wyszyński – który w 1956 r. odnowił śluby lwowskie Jana Kazimierza, w zniewolonej i już bez Lwowa Polsce. Jej w opiekę oddał się św. Jan Paweł II, doprowadzony przez Nią na tron św. Piotra w Rzymie, do Niej modlił się także bł. Jerzy Popiełuszko, na którego pogrzebie zabrzmiała pieśń: „O Królowo polskiej Korony, Wolność, Pokój, Miłość racz dać, By ten Naród, boleśnie gnębiony, odtąd wiernie przy Tobie mógł trwać”. [heading style=”subheader”]We współczesnej Polsce[/heading] Stefan kard. Wyszyński (fot. Wikimedia Commons) Maryja jest przy nas również obecnie, pomagając swoim dzieciom w codziennym życiu i ważnych decyzjach. Czy jednak potrafimy być Jej poddanymi? A zanim odpowiemy na to pytanie, trzeba się zastanowić nad innym – co to znaczy być poddanym Maryi? Za twórcę współczesnej postawy patriotycznej Polaka-Katolika uważa się najczęściej kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, który w trudnych czasach komunistycznych prowadził polski Kościół i walczył o jego prawa. To właśnie on odnowił śluby lwowskie w ich trzechsetną rocznicę, potwierdzając, jako wyraziciel woli olbrzymiej części Narodu, chęć poddania się przez Polaków opiece i władzy Matki Bożej. Najlepszym streszczeniem jego nauczania, a zarazem odpowiedzią na pytania z początku tego akapitu jest tekst ślubów jasnogórskich z 1956 r. W tekście znajdujemy konkretne postulaty: życia w stanie łaski uświęcającej, ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, stania na straży nierozerwalności małżeństwa, katolickiego wychowania młodzieży, sprawiedliwości społecznej, walki z pijaństwem, rozwiązłością, lenistwem i lekkomyślnością, czyli pokrótce program moralnej odnowy Polski. Brzmi znajomo? Dla większości na pewno tak, bo słyszymy o tym często w kościele tudzież katolickich mediach. Ale co robimy, żeby wprowadzić nauczanie kard. Wyszyńskiego w życie naszego narodu? To już pewnie sprawa na poważniejszą refleksję (nawiasem mówiąc, potrzebną każdemu z nas). A przecież śluby jasnogórskie, tak samo jak lwowskie, nie były ślubami króla, kardynała, episkopatu, szlachty czy nawet Kościoła, ale Narodu. Co to oznacza? Dokładnie tak – każdy z nas jest obowiązany ich przestrzegać. I to nie tylko dlatego, że ktoś kiedyś tak wymyślił, ale dlatego, że jest to najlepsza recepta na zdrowe państwo i Naród. A uzdrowienie Polski, jak wiemy, musi się rozpocząć od uzdrowienia Polaków, czyli również Ciebie i mnie. Co zatem robić? Myślę, że dla każdego to już kwestia sumienia. Od siebie dodałbym tylko, że kard. Wyszyński raczej nieprzypadkowo umieścił dbanie o częstą spowiedź na pierwszym miejscu. Od tego zaczyna się bowiem higiena duszy i sumienia, która dopiero umożliwia właściwe podejście do dalszych punktów. Tak więc dobrym miejscem na rozpoczęcie odnowy Narodu jest konfesjonał – nawet, jeśli jesteś VIP-em i masz duży wpływ na któreś z pozostałych postanowień ślubów jasnogórskich. A co dalej? Może jako inspirację podlinkuję jeszcze stronę z nauczaniem kard. Wyszyńskiego. Czegóż więcej trzeba? Do dzieła, i życzmy sobie nawzajem wytrwałości! Student, animator Ruchu Światło-Życie, „trydenciarz”. Życzę owocnej lektury i zapraszam do dyskusji w komentarzach :)CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOMDzielenie się swoimi doświadczeniami - Nauczycielki przedszkoli, w tym również naszego dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z akcją czytania i wynikającymi z niej pozytywnymi skutkami wychowawczymi, jakie obserwujemy. Wiersze, piosenki, opowiadania urozmaicają i wzbogacają przedszkolne zajęcia. Codzienne, głośne czytanie to trwały element w naszej pracy dydaktycznej. Dzieci lubią książki, a jeszcze bardziej gdy im się czyta. Codziennie czytamy wybrane przez nich wiersze, bajki, baśnie, opowiadania. Dzieci mają swoje ulubione utwory, swoich ulubionych bohaterów. Czekają na porę , gdy nauczycielka weźmie do ręki książkę, siądzie na stałym miejscu i rozpocznie lekturę. Rodzice naszych dzieci są zadowoleni, że w czasach, gdy króluje telewizja i komputer, uczymy zamiłowania do literatury. Tak więc czytajmy dużo, głośno i wszędzie tam, gdzie tylko nadarzy się okazja. Wspólne lektury przynoszą zadziwiające efekty. Dzieci coraz dłużej potrafią się skoncentrować, wzbogacają swój świat, przeżycia, wrażenia, rozwijają wyobraźnię. Wzrasta zainteresowanie książką, tekstem pisanym, pojawiają się pierwsze próby czytania i zabawy to nie miejsce zajmuje również poezja. W swojej pracy pedagogicznej z dziećmi często sięgamy do zbiorów poezji dziecięcej. Wiersze towarzyszą nam w codziennej pracy, a także w czasie uroczystości, imprez i spotkań. Literatura i poezja inspiruje nas do wszelkich zabaw : ruchowych, plastycznych, muzycznych, inscenizacji i wielu innych. Dzieci starsze fascynuje wymyślanie własnych wierszyków. Układają rymowanki, tworzą wyliczanki, próbują układać krótkie bajki, opowiadania, dialogi. Uczestniczą w przedstawieniach teatralnych, konkursach poetyckich. Codzienny kontakt z książką umożliwiamy poprzez zorganizowanie w salach kącików książek. Urządzamy kąciki w taki sposób, aby stały się ulubionym miejscem zabaw. Są kolorowe i zaciszne. Dzieci wiedzą jak korzystać z książek i w jaki sposób o nie dbać. Miejsca te wyposażamy również w rekwizyty teatralne jak : kukiełki, maski, pacynki, sylwety co umożliwia organizowanie zabaw w teatr oraz przygotowywanie przedstawień na podstawie dowolnych scenariuszy. Często sięgamy do zagadek słownych i obrazkowych, które wszechstronnie rozwijają umysł dziecka. Starsze dzieci zachęcamy do samodzielnego konstruowania gier - opowiadań, których inspiracją są utwory literackie oraz do zabaw dydaktycznych związanych ze słowem np. zabawa w rymy, przeciwności, synonimy itp. Utwory literackie inspirują również do prac plastyczno - konstrukcyjnych. Dzieci malują ilustracje, przedstawiają bohaterów, wykonują pacynki, kukiełki, a niekiedy tworzą własne książki. Aby rozwijać dalsze zainteresowania książką i literaturą organizujemy wyjścia do teatru, biblioteki. W miarę możliwości organizujemy spotkania z aktorami i autorami utworów dla dzieci. Przedstawione propozycje zajęć i zabaw pomagają nam rozwijać zainteresowania literackie dzieci oraz rozbudzać ich wyobraźnię. Systematyczny kontakt z książką przyczynia się do kształtowania umiejętności uważnego słuchania, budzi wrażliwość estetyczną oraz zachęca do podejmowania różnorodnych form się w akcję ,,Cała Polska czyta dzieciom", w mojej grupie (dzieci 5-letnie) nie tylko ja czytam dzieciom codziennie, ale angażuję w to inne osoby. Zachęcając rodziców do czytania dzieciom w domu zaproponowałam tzw. "weekendowe czytanie". Po niedzieli każde dziecko przychodząc do przedszkola przynosi wykonaną przez siebie ilustrację do utworu, z którym zapoznało się pod cza weekendu. W ranku, w kilku zdaniach omawiamy treść, tytuł, autora (kto pamięta), dokonujemy pokazu ilustracji, a następnie składamy rysunki w imiennych teczkach znajdujących się w kąciku książki. W ten sposób tworzymy album pt. "Najpiękniej czyta moja mama i mój tata".Nawiązałam również w tym celu współpracę z Miejską Biblioteką Publiczną, w której korzystamy z czytelni. Tam, zaprzyjaźniona p. kierownik czyta nam bajki w drugą środę każdego miesiąca orac odwiedza nas w przedszkolu uczestnicząc w głośnym czytaniu co drugi czwartek każdego miesiąca czyta dzieciom zaproszony gość. Jest to osoba z najbliższej rodziny dziecka, pani dyrektor, panie dyrektorki z innych przedszkoli, panie nauczycielki z innych grup, starsi koledzy umiejący czytać, osoby ze środowiska miejskiego... Na tę okoliczność przygotowałam repertuar tzw. "Bajki bez przemocy", do których należą utwory pt. "Wiercipiętek" autorstwa Agnieszki i Mateusza Galiców oraz bajki terapeutyczne z cyklu "Przygody misia Mokrej Łapki" autorstwa M. głośne czytanie dzieciom to trwały element w mojej pracy dydaktycznej. Wiersze, piosenki, opowiadania urozmaicają i wzbogacają przedszkolne zajęcia. Dzieci lubią książki, a jeszcze bardziej, gdy się im czyta. Czekają na porę, gdy siądę na tym samym miejscu, wezmę do ręki książkę i rozpocznę lekturę. Wtedy są zadowolone i szczęśliwe. Zadowoleni są rodzice, że w czasach, kiedy króluje telewizja i komputer uczę zamiłowania do lektury. Wspólne lektury przynoszą zadziwiające efekty. Dzieci coraz dłużej potrafią się skupić i skoncentrować, wzbogacają swój świat, rozwijają wyobraźnię, słownictwo itd. Wzrasta zainteresowanie książką, tekstem pisanym, pojawiają się pierwsze próby czytania i zabawy słowami. Codzienny kontakt z książką umożliwiam poprzez zorganizowany, kolorowy, przytulny i zaciszny kącik książki. Stał się on ulubionym miejscem zabaw. To tam układają rymowanki, tworzą wyliczanki, próbują układać krótkie bajki, opowiadania, dialogi. Zdolniejsze zachęcam do samodzielnego układania gier-opowiadań, których inspiracją są utwory literackie oraz do zabaw dydaktycznych związanych ze słowem np. zabawa w rymy, przeciwności, synonimy itp. Dzieci samodzielnie ułożyły regulamin korzystania z niego, wiedzą jak dbać o książki i zgromadzone rekwizyty teatralne jak kukiełki, maski, pacynki, co umożliwia zabawę w teatr według własnych koordynatorem kampanii "Cała Polska czyta dzieciom" współpracuję z Fundacją ABC XXI propagując głośne czytanie dzieciom, a jednocześnie promując moje przedszkole uczestniczę w organizowanych przez fundację konkursach. Dzięki tym działaniom dzieci z Przedszkola nr 2 w Inowrocławiu mają gwarancję dobrej zabawy, pozytywnych emocji i E. Piechocińska-nauczycielka Przedszkola nr2 w Inowrocławiu
.