Wtorek, 9 marca 2021 (16:10) "Całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz Szydło został ojcem" - przekazał wówczas mec. Maciej Zaborowski, pełnomocnik syna Beaty
przecieszyn procesja przed msza prymicyjna tymoteusz szydlo n/z: tymoteusz z rodzicami beata i edward szydloks jacek przybyla proboszcz parafiifot. anna kaczmarz / dziennik polski / polska press Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska PressRozmowa z dr Agnieszką Jeran, socjologiem z UAM w Agnieszka Jeran, socjolog z UAM w Poznaniu. nadesłane- Plotka na temat ks. Tymoteusza Szydło, syna byłej premier rozchodzi się coraz mocniej. Zabrali głos adwokaci rodziny, a także politycy, w tym premier Mateusz To, co się w tej sprawie obecnie dzieje, tylko napędza plotkę, a chyba nie takie intencje miały te osoby. Raczej zależało im na wygaszaniu tej plotki. Im więcej pokarmu ma plotka, tym jest bardziej smakowita. Im więcej zaprzeczeń, tym więcej “pokarmu”, o którym również warto także: Ksiądz Tymoteusz Szydło łamie prawo kanoniczne? Jest oświadczenie- Tylko czy jest o czym rozmawiać? Zniknął młody człowiek, który został księdzem i Tylko miał podjąć obowiązki w nowej parafii, a tego nie zrobił. Wziął urlop, oczywiście każdemu wolno to zrobić, tylko jeśli wcześniej jest się “na świeczniku”, a przecież mama na stanowisku chwaliła i pół partii rządzącej również, to taki urlop staje się interesujący. Zwłaszcza jeżeli nie znamy jego przyczyny. A skoro coś jest interesujące, a nie wiemy skąd się wzięło, to zaczynamy wymyślać A może ktoś wymyśla coś złośliwie?- Trudno rozstrzygnąć bez dobrego śledztwa. Nie znamy intencji. Nie wiemy, kto pierwszy zaczął o tym mówić i co miał w głowie. Na pewno jeśli społeczeństwo nie wie czegoś na temat postaci, to chciałoby coś wiedzieć. I pojawiają się pomysły, jak tę niewiedzę zapełnić. Ktoś może wejść w lukę z celową i niekorzystną informacją, ale może to być również dywagacja: "w podobnych okolicznościach przyczynami mogą być…"- Lubimy plotkować o księżach?- O każdej grupie, która ma w sobie jakieś niewiadome. To ludzie, którzy – z jednej strony są bardzo blisko każdego Polaka, ponieważ parafie są wszędzie, ich posługa jest publiczna – a więc są “na tapecie”, a jednocześnie nie do końca wiemy, jak działają, bo są np. sprawy objęte klauzulami tajności. Słowem – wdzięczna grupa do plotek! Bardzo eksponowana, ale i tajemnicza. Aż się prosi, by o niej plotkować! Wiemy też z doświadczeń osobistych i medialnych, że w tej grupie dużo rzeczy zamiatanych jest “pod dywan”. Spraw niejawnych, niekoniecznie zgodnych z tym, o czym nauczają. Tym bardziej myślimy: a może coś jest na rzeczy?- A może wdzięczniejszą grupą są celebryci? Im poświęcone są kolorowe Nasz głód informacji o innych ludziach jest tak ogromny, że jeśli celebrytom dołożymy jednego czy drugiego księdza, to i tak nie nasyci naszej Może błędem Beaty Szydło było to, że odsłoniła swoją rodzinę. Prawicowe media rozpisywały się o mszy prymicyjnej syna premier, a rodzina Szydło pokazywana była jako wzór polskiej i katolickiej Co roku wyświęca się w Polsce kilkuset księży. Na temat większości nic nie wiemy. A kiedy polityk ujawnia coś więcej na temat swojej rodziny, to robi się z tego wielką narodową sprawę. Kłopot w tym, że wystawia się np. syna, córkę “na ostrzał”. Zakładam, że zanim to zrobiono, to zapytano syna premier czy ma na to ochotę? Czy chce wejść na świecznik w takiej roli? Bo zawsze trzeba liczyć się z tym, że kiedy coś pójdzie nie tak, to już jest się na tym świeczniku i wcale nie tak łatwo z niego zejść. Teraz każda decyzja tego młodego człowieka, młodego księdza jest pod lupą. Czasami są to trudne życiowe decyzje. Bez względu na to, czy ten młody człowiek ma problemy ze zdrowiem, czy coś musi sobie przemyśleć – ludzie będą pytać i plotkować. Czy zauważylibyśmy urlop księdza, o którym wcześniej nie byłoby tak głośno? W życiu! Może jakaś parafianka zwróciłaby na to uwagę lub w lokalnej gazecie pojawiłaby się wzmianka, że miał przyjść wikary, a nie przyszedł. Z pewnością nie byłoby z tego afery na całą Polskę!- Premier Morawiecki stanął w obronie i napisał, że “rodzina w Polsce jest świętością. Wykorzystywanie jej do walki politycznej budzi odrazę”. Tylko jakoś nie budziło, kiedy PiS zajmowało się np. Co my robimy jest dobre, a co nam robią – złe, czyż nie? To działa bez względu ma partię Jakiś czas temu bardzo mocno plotkowano na temat kłopotów zdrowotnych prezesa PiS. Nie brakowało osób, które znały osoby na pewno widzące w szpitalu taką i taką osobę. Tamta plotka szła przez kraj z podobną siłą, co Mechanizmy, które za tym stoją zawsze są takie same i pełnią określone funkcje. Plotka ma dyscyplinować, ale i być rozrywką. Jest narzędziem przywoływania kogoś do porządku. Czasem wystarczy komuś zagrozić rozpowszechnianiem plotki, a ta osoba odstępuje od działania. Im bardziej jakieś informacje są nie do końca jednoznacznie obecne w przestrzeni publicznej, tym bardziej jesteśmy zachęceni do wymyślania najrozmaitszych rzeczy, także wprowadzających innych w błąd. Podstawową cechą plotki jest to, że ktoś coś powiedział i autora plotki na ogół nie udaje się zidentyfikować. Bo jakaś pani znała inną panią, która coś nam powiedziała i okazuje się, że jesteśmy kolejnym ogniwem w tym łańcuszku. Tego nie da się jednoznacznie zweryfikować. Można plotkę wygasić albo sama wygaśnie, bo zrobi się nudna. Plotka umiera, kiedy pojawi się informacja jednoznacznie rozstrzygająca sieci dużo łatwiej znajdować nam nowe plotki. W sieci plotka wystrzeli bardziej niż kiedy plotkujemy twarzą w Czyli kiedy polityk przyznał, że np. ma problem z Bo o czym plotkować, kiedy ktoś jasno powiedział, z czym ma problem?- Jak plotkę napędza internet?- Cudownie! To już nie jedna pani powiedziała drugiej pani, bo z iloma osobami możemy dziennie plotkować. Ile spotkać? Kilkanaście, kilkadziesiąt? A w sieci, jeśli jesteśmy popularni, przeczyta nas sto tysięcy i więcej! W sieci dużo łatwiej znajdować nam nowe plotki. W sieci plotka wystrzeli bardziej niż kiedy plotkujemy twarzą w W przypadku syna pani byłej premier wystarczyłoby powiedzieć, co się stało?- Gwarancji nie ma, ale kiedy pojawiają się fakty – plotka traci na atrakcyjności i Kujaw i Pomorza odcinek 10Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Ks. Tymoteusz Szydło - starszy syn byłej premier Beaty Szydło przygotowuje się do wielkiej zmiany w swoim życiu. Młody kapłan po dwóch latach opuszcza parafię pod wezwaniem Przemienienia Ojciec Tymoteusz Szydło przyjął święcenia kapłańskie zaledwie dwa lata temu, a już przeżywa kryzys wiary? Młodsze dziecko byłej premier niespodziewanie zniknęło. A w sieci aż huczy od plotek na jego temat. Wielka duma Beaty Szydło, jej szczęśliwe dziecko Tymoteusz, został księdzem. Szybko zaczął posługę kapłańską w jednej z parafii, by po dwóch latach objąć kolejne stanowisko. Wtedy też okazało się, że choć młody wiekiem i stażem, już został wyróżniony. W Oświęcimiu miał odprawiać msze początkiem sierpnia parafia św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu musiała przeżyć wielkie rozczarowanie - nadzieje związane z przyjściem księdza, znanego powszechnie dzięki swojej sławnej matce, okazały się płonne. Tymoteusz nie przyjechał. Zamiast tego poprosił szefostwo o bezterminowy urlop i się stało z księdzem Szydło? Ciągle nie wiadomo. Od plotek huczało już w sierpniu, później sprawa powróciła we wrześniu, w październiku pojawiły się kolejne. Wszystkie oscylują gdzieś pomiędzy zrzuceniem sutanny połączonym z chęcią życia jak "normalny" mężczyzna, a potężnym kryzysem wiary. Choć Polska żyje tematem coraz mocniej, ani premier, ani jej dziecko - Tymoteusz, ani jego przełożeni, sprawy komentować nie chcą. A tymczasem... Chciał zrzucić sutannęTymczasem okazuje się, że Tymoteusz jeszcze w czasie studiów rozważał zrzucenie sutanny. Do seminarium wstąpił od razu po maturze i jako młody, niedoświadczony mężczyzna, nie potrafił odnaleźć się w nowych realiach. Początki zawsze są trudne. Życie w seminarium nie jest wyjątkiem od tej zasady, co nie znaczy, że nie jest ono równocześnie na swoim starcie piękne - pisał młody ksiądz, a jego tekst opublikowano na stronie internetowej seminarium. Trzeba się było przyzwyczaić do życia według ścisłego planu, wczesnego wstawania, pamiętać o rytmie modlitw i przestrzegać czasu milczenia - pisał. - Pamiętam, że nasze pierwsze rekolekcje miały w sobie wiele napięcia, każdy zadawał sobie pytanie "zostać czy nie". Próbowaliśmy w ciszy udzielić na nie odpowiedzi. Lwia część postanowiła zostać. Tymoteusz podjął decyzję - został księdzem. Rok po przytoczonym wyznaniu przyjął święcenia kapłańskie. Zaledwie dwa lata później przepadł bez wieści, a ludzie plotkują, że chce się ustatkować, ale już bez "katolicki" portal "Fronda" apelował we wrześniu: Potrzebny szturm modlitewny za syna Beaty Szydło! "Apelował", bo tekst o tym z portalu zniknął, tak, jakby modlitwa nie była już potrzebna...
Tymoteusz Szydło, syn byłej premier Beaty Szydło, od sierpnia ma przebywać na bezterminowym urlopie w związku z sytuacją osobistą. „W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem” – czytamy w oświadczeniu prawnika. Stanowcze dementi w sprawie syna byłej premier Beaty Szydło.
Ksiądz Tymoteusz Szydło wziął bezterminowy urlop i nikt nie wie, co się z nim dzieje. Polacy plotkują, a on - za pośrednictwem prawników - straszy media sądem. W końcu przerwie milczenie? Syn Beaty Szydło zniknął i nikt nie wie, gdzie się podziewa. Świeżo wyświęcony ksiądz poprosił przełożonych o bezterminowy urlop, ale swojej decyzji komentować ani ludzie zaczęli interesować się tematem, wraz z bratem Tymoteusz Szydło wystosował pismo, w którym prosi o uszanowanie jego prywatności. Chwilę później jego prawnik zaczął straszyć sądem każdego, kto ośmieli się o nim pisać/mówić, a plotki o tym, że ksiądz Szydło został ojcem, zdementował. Wszyscy zapomnieli przy tym, że to sama premier Beata Szydło przedstawiła syna opinii publicznej, a w jego transmitowanej przez TVP mszy prymicyjnej, udział brali przedstawiciele rządu. Tymoteusz Szydło przerwie milczenie?Co dzieje się z księdzem Tymoteuszem? Ciągle nie wiadomo. Tymczasem głos w jego sprawie zabrał filozof i teolog Jarosław Makowski. Mężczyzna twierdzi, że w tej konkretnej sprawie nie ma mowy o "prywatności" - syn Beaty Szydło, Tymoteusz, sam z siebie zrobił osobę publiczną i musi liczyć się z tego konsekwencjami. To jest sprawa publiczna, tym bardziej, że do tej pory ja nie wiedziałem, że Beata Szydło ma syna w seminarium, do bodajże 2017 roku, kiedy on, czynnie przed prymicją, czyli święceniami, zaczął brać udział w życiu publicznym swoich rodziców - mówi teolog w rozmowie z A wiec jeśli wciągamy dziecko, w tym przypadku dorosłego już mężczyznę, księdza, do życia politycznego, nie dziwmy się potem, że opinia publiczna domaga się informacji, kiedy pada stwierdzenie, że bierze bezterminowy urlop - podkreśla, że urlopy wśród księży rzadko kończą się powrotem do kapłaństwa. Stwierdza też, że jedynym sposobem na ucięcie plotek jest dla księdza Tymoteusza stanięcie z problemem twarzą w twarz i wyjaśnienie Polakom, jak wygląda sytuacja. Myślę, że ten temat będzie wciąż obecny, dopóty, dopóki sam zainteresowany nie przerwie tego - mówi Makowski. - Powiedz prawdę, a prawda cię wyzwoli. To jest jedyna droga, która sprawi, że wszelkie spekulacje zostaną ucięte. Myślę też, że to otworzy nowy etap w życiu samego księdza Tymoteusza.
Komunikat, który upublicznił razem z bratem, Błażejem Szydło (25 l.), jest nieco dziwny. Ksiądz Tymoteusz Szydło, Błażej Szydło razem z żoną Beatą w specjalnym oświadczeniu
Ks. Tymoteusz Szydło, a właściwie były już ksiądz miał pecha, bo wpadł w machinę medialną tylko z tego powodu, że jego matka była premierem, osobą blisko związaną z Kościołem. A on nie potrafił się sprzeciwić. Mówiąc brutalnie: chciano na nim zbić polityczny kapitał. W ostatnim okresie w Polsce doszło do kilku spektakularnych aktów porzucenia stanu duchownego przez popularnych księży. Szczególnie wiele emocji wzbudziło odejście księdza Tymoteusza ci zaś, którzy, który chcieli pozostać w kapłaństwie, ale mieli zdanie inne niż hierarchowie, otrzymywali zakaz wypowiedzi i np. zsyłano ich na krańce diecezji. Np. uwielbiany przez wiernych ks. Jan Lemański najchętniej przez swoich przełożonych byłby służbowo usunięty ze stanu duchownego. Trzeba przyznać - to wyjątkowa z pierwszych tzw. medialnych duchownych, którzy odeszli, był dominikanin Tadeusz Bartoś, dziś ceniony komentator. Po 20 latach posługi stwierdził: - Należy odjeść i jeśli to możliwe, zwracać publicznie uwagę na nadużycia, jakie mają miejsce w ukrytym przed oczyma świeckich świecie duchownych. Już w seminarium kleryk ma spełniać oczekiwania przełożonych, ma być pobożnym i gorliwym wedle (w 2005 r.) tą drogą poszedł jezuita, Stanisław Obirek. Była to konsekwencja jego publicznej krytyki pontyfikatu Jana Pawła II. Dostał zakaz kontaktów z mediami i wykładania. Obecnie pracuje naukowo. Jego żona, pochodząca z Izraela nauczycielka akademicka, specjalizuje się w hebraistyce i literaturoznawstwie. Bartoś i Obirek są symbolami, intelektualistami, u których za odejściem kryły się głębokie, wieloletnie przemyślenia. Powody rezygnacji są jednak szczerze i po ludzku swoich wiernych o opuszczeniu stanu duchownego niedawno poinformował ks. proboszcz Michał Macherzyński z parafii Matki Bożej Królowej Aniołów w Wilowyjach (k. Tychów) jeden z jego współbraci ze Szczecina nazwał to zdradą, a wiernych namawiał do sprawienia zdrajcy... duchowny wyznał: Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny. Dziękujemy za tak liczne słowa wsparcia i serdeczności, które spływają w naszą stronę. On też przyciągał wiernych luzem, otwartością, fascynacją dni później swoją drogą postanowił pójść ksiądz z Lublina, Łukasz Kachnowicz. Aktywny, kreatywny, skupiający wokół siebie młodzież, wykształcony, publikujący mądre prace. Nie mógł już dłużej ukrywać, że jest gejem. Obecnie działa w środowisku LGBT. Wśród kapłanów nie ma też już innej wschodzącej gwiazdy Kościoła - ks. Michała Misiaka (Łódź). Odszedł, bo się zakochał w kobiecie. Jak mało który duchowny zachęcał do bycia w Kościele, we wspólnocie. Chodził nawet z kolędą do agencji towarzyskiej, a podczas organizowanych przez niego dyskotek można się było Misiak mówił, że narastał w nim "konflikt między życiem w celibacie a pragnieniem serca, pragnieniem dobrym, pragnieniem niezwiązanym z seksualnością, ale troski o kobietę, walki o nią, ochronę jej i kochanie, noszenie na rękach". Chciał być księdzem i mężem, a to w Kościele katolickim nie jest możliwe dopóki istnieje celibat. Każda z historii to osobisty dramat, bo jest nim tak radykalna zmiana życiowej drogi. Każdy z tych duchownych zachował się jednak uczciwie. Ale nie ulega wątpliwości, że ze stanu duchownego odchodzi coraz więcej mądrych kapłanów. Coś jest więc nie tak. Coś pewnością na etapie przyjmowania do stanu duchownego. Nie ma właściwej selekcji. Dla wielu rodziców ksiądz w rodzinie to wciąż duma i powołanie schodzi na plan dalszy. A przecież ono powinno być najważniejsze i nie może załamać się nawet pod wpływem medialnej nagonki. Chyba, że jest powołanie owo jest nieszczere, wymuszone, by zadowolić rodziców. Ks. Tymoteusz Szydło, a właściwie były już ksiądz, miał pecha, bo wpadł w machinę medialną tylko z tego powodu, że jego matka była premierem, osobą blisko związaną z Kościołem. Jako duchowny, poza znanym nazwiskiem, nie ma dorobku. Cóż, jako syn - ksiądz wpisywał się w idealny obraz rodziny. Dziś (czemu nie przed wyborami parlamentarnymi, gdy media huczały od domysłów na temat przyczyn kryzysu wiary) Tymoteusz Szydło wydał oświadczenie, przeczekał na urlopie trudny czas. Przyznał, że "w ostatnich miesiącach" przeżywał "głęboki kryzys wiary i powołania".- Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem [/i]- napisał ksiądz Szydło w teraz czytamy te słowa, nie sposób nie przypomnieć sobie medialnego rozmachu, z jakim na Jasnej Górze odbyły się święcenia młodego księdza. W towarzystwie najważniejszych polityków PiS i jeszcze ważniejszego od nich ojca Tadeusza Rydzyka, o którego wsparcie zawzięcie walczą i walczyli zarówno była premier Beata Szydło, jak i obecny premier Mateusz Szydło pisze: - Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja mama. Oczywiście sam także zdaję sobie sprawę, że sam popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano mnie skojarzyć z określoną opcją pan Tymoteusz jest dorosłym mężczyzną i chyba zdawał sobie sprawę nie tylko z konsekwencji, jakie wiążą się z medialnością jego posługi. Mógł się nie zgodzić na medialne wykorzystanie! Jeśli nie zdawał sobie sprawy i został przekonany przez mamę, to ona ponosi odpowiedzialność za jego "uwikłanie w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenia poparcia politycznego".Ale jak mogło być inaczej, biorąc pod uwagę listę gości obecnych podczas święceń? Z jednej strony, współczuję synowi premier Szydło. Warto jednak, by i ona wykazała refleksję nad tym, co się wydarzyło, a także okazała współczucie dzieciom polityków z przeciwnych opcji nękanych w tzw. publicznych mediach i hejtowanych. To też są czyjeś może się też Tymoteusz Szydło dziwić, że stał się bohaterem plotek o domniemanym romansie i zostaniu ojcem. - Plotki na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję - pisze Tymoteusz Szydło, który uznał, że jego reputacja jako księdza została zdruzgotana. Powinien jednak pamiętać, że to nie media doprowadziły do tej sytuacji, ale jego polityczne brutalnie - chciano na nim zbić polityczny kapitał. Jako matce współczuję, ale jako polityk Beata Szydło powinna wiedzieć, czym się to wszystko skończy dla jej swoim blogu sytuacje skomentował ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski:Ta sprawa, jak i odejścia wielu innych młodych księży, stawia znak zapytania nad kondycją polskich seminariów duchownych. Kończyłem to samo seminarium w Krakowie, co ks. Tymoteusz, ale za moich czasów od kleryków bardzo wiele wymagano - pisze duchowny i dodaje: - Do tego dochodziły także szykany ze strony władz komunistycznych, w tym dwuletnia służba wojskowa. Dziś natomiast w wielu seminariach panuje atmosfera "cukierkowo-ptysiowa". Klerycy w niektórych diecezjach są traktowani jak, przepraszam za określenie, "dzieci specjalnej troski", o których dobre samopoczucie trzeba ustawicznie dbać. Znam taką diecezję na północy Polski, której biskup (skądinąd homoseksualista i były tajny współpracownik SB) ma specyficzne, "nadopiekuńcze" podejście do kleryków, nazywanych przez niego samego "moimi bąbelkami". Czy przyszli księża, tak formowani, będą w przyszłości gorliwymi duszpasterzami?Z niepełnych danych wynika, że ze stanu duchownego w Polsce rocznie odchodzi do 40 księży. Wszystkich duchownych jest 25 tysięcy. Wykładowca z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu prof. Józef Baniak (dane za Wirtualną Polską) przytoczył własne badania, z których wynika, że przez ostanie 50 lat aż 35 tys. polskich księży zrzuciło sutannę. Głównym powodem była miłość do kobiety i chęć założenia koniecznieNajlepsi dentyści w Katowicach i województwie śląskimTanie domy i mieszkania na licytacji komorniczejKoszmarny wypadek w Lędzinach. Nie żyje dwóch kibiców RuchuGórnicy szolą w dół. Zobaczcie niezwykłe zdjęciaNie przegapcieBielizna erotyczna z Zabrza robi furorę na świecie ZOBACZCIEŚmieszne sprawdziany i kartkówki to autentyki. ZobaczcieŚląskie lekarki pozują nago i zachęcają do badań piersiDrogi śmierci w Śląskiem: tu ginie najwięcej osóbPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Ksiądz Tymoteusz Szydło został przeniesiony z parafii w Buczkowicach do Kościoła pod wezwaniem świętego Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Miał regularnie odprawiać msze trydenckie.
Tymoteusz Szydło, dwa lata temu został księdzem. Teraz zwrócono się do wiernych z prośbą o modlitwę za duchownego. Co się stało? To nie tajemnica, że syn Beaty Szydło jest księdzem. Tymoteusz Szydło dwa lata temu przyjął święcenia kapłańskie. Do niedawna służył w parafii w Buczkowicach, skąd przeniesiono go do Oświęcimia. To tam miał już we wrześniu odprawiać msze Syn Beaty Szydło wziął ślub! Do sieci trafiły zdjęcia z hucznej ceremonii!Tymoteusz Szydło, zupełnie niespodziewanie, w parafii się nie pojawił. W zamian wziął bezterminowy urlop. Dlaczego? O przyczynach na ten moment oficjalnie nikt mówić nie chce. Wolne jest jednak faktem, o czym świadczyć mogą słowa księdza Mateusza Kierczaka, cytowane przez Frondę. Urlop został udzielony na prośbę księdza Tymoteusza i nie jest określony czasowo – poinformował ksiądz Mateusz Kierczak, dyrektor Centrum Informacyjno-Medialnego Diecezji Patryk Vega odpalił kolejną petardę! Reżyser zdradził kogo obsadził w roli Beaty Szydło! Gwiazda wygląda jak jej klon! [WIDEO]Zdaniem duchownych, którzy obserwują tą sytuację, taka decyzja nie wróży nic dobrego. Ksiądz Isakowicz-Zaleski na swoim Twitterze przyznał, że będzie się a niego urlop zaledwie po 2 latach kapłaństwa? To oznacza tylko jedno. Wielka szkoda. Pomodlę się dziś za ks. Tymoteusza i jego Rodziców. Zachęcam też innych do modlitwy za wszystkich kapłanów, którzy przeżywają trudne chwile. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. – czytamyBezterminowy urlop zaledwie po 2 latach kapłaństwa? To oznacza tylko jedno. Wielka szkoda. Pomodlę się dziś za ks. Tymoteusza i jego Rodziców. Zachęcam też innych do modlitwy za wszystkich kapłanów, którzy przeżywają trudne chwile. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Isakowicz-Zaleski (@IsakowiczZalesk) August 29, 2019Czy oznacza to, że mężczyzna planuje zrezygnować z kapłaństwa? Czas pokaże. Pewne jest jednak, że Fronda by zapobiec takiej sytuacji apeluje do czytelników o Beata Szydło wyrosła na nowego kandydata na prezydenta Polski! Co z Andrzejem Dudą?Syn Beaty Szydło - Tymoteusz Szydło Beata Szydło i Jarosław Kaczyński Spotkanie Beaty Szydło z Emmanuelem Macronem Zuza MaciejewskaDla show-biznesu rzuciłam politykę i zamiast oglądać wiadomości, z wypiekami na twarzy śledzę życie gwiazd. Dzień rozpoczynam od przeglądania Instagrama - kiedy odpowiednio się wkręcę, mogę scrollować go godzinami, szukając nowych ciekawostek. Na bieżąco śledzę wszystkie programy rozrywkowe, a nazwiska uczestników, wymieniam nawet przez sen.
Tymoteusz Szydło od kilku miesięcy zmagał się z całą falą plotek i fake newsów na swój temat. Tak naprawdę budził zainteresowanie od 2015 roku, kiedy to jego mama, Beata Szydło została premierem nowego rządu PiS. Jej syn był oskarżany m.in. o to, że ma romans i dziecko z parafianką, a jakiś czas temu udał się na urlop. Po tym jak Tymoteusz Szydło zniknął z kościoła katolickiego jako ksiądz, po Polsce zaczęła krążyć plotka, że syn byłej premier związał się z jedną ze znajomych dziewcząt i para będzie miała dziecko. Beata Szydło była wściekła. Wcześniej sama doprowadziła do tego, że syna pokazywali w telewizji, chwaliła się modelowym synem – księdzem, ucieleśnieniem wszelkich cnót katolickich. Potem okazało się, że tak do końca nie jest… Ale gdzie dzisiaj jest Tymoteusz Szydło? Co się dzieje z człowiekiem, który złożył a potem najwyraźniej złamał śluby kapłańskie? Dlaczego Marta Kaczyńska wzięła tylko jeden katolicki ślub kościelny, a dwa kolejne już nie? Dlaczego Tymoteusz Szydło zrezygnował z kapłaństwa i zwątpił w KK? Nieważne, Kaczyński i Szydło ułożą Tobie obywatelu życie, zgodnie z wartościami katolickimi, bo kto podnosi rękę… — Ekspert od banalnej prawdy (@MagorzataGrajew) May 30, 2020 Syn Beaty Szydło został ojcem? Odkąd media obiegła informacja o tym, że mężczyzna przebywa na urlopie, pojawiła się plotka, że jego 16-letnia partnerka urodz
Co dzieje się z ks. Tymoteuszem Szydło? Jest oświadczenie prawnika Oświadczenie jest odpowiedzią na pojawiające się w mediach informacje, że ks. Tymoteusz został ojcem. Oświadczenie jest odpowiedzią na pojawiające się w mediach informacje, że ks. Tymoteusz został ojcem.
Plotki mówiły bowiem o tym, że Tymoteusz Szydło został ojcem, przez co chce zrezygnować z posługi. Doniesienia te jednak zostały obalone. Doniesienia te jednak zostały obalone. Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza
Po tym, jak Tymoteusz Szydło zwrócił się do papieża z prośbą o przeniesienie go do stanu świeckiego, ruszyła fala spekulacji na temat powodów takich decyzji. Wypowiedź pełnomocnika syna byłej premier jest próbą ucięcia plotek, które wskazywały, że młody duchowny został ojcem. – Zgodnie z wcześniejszymi oświadczeniami ponownie wskazuję, że powodem rezygnacji Tymoteusza Szydło z kapłaństwa nie są „bliskie relacje” z jakąkolwiek osobą – przekazał mec. Maciej Zaborowski w rozmowie z Wirtualną Polską. Pełnomocnik syna byłej premier zaznaczył, że Tymoteusz Szydło „nie został i nie planuje aktualnie zostać ojcem”. To odpowiedź na medialne spekulacje, jakie ruszyły po publikacji oświadczenia księdza. Oświadczenie Tymoteusza Szydło W swoim oświadczeniu Tymoteusz Szydło podkreślił, że jego reputacja jako księdza jest obecnie „zdruzgotana przez plotki i domysły”. „W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia” – napisał. Oświadczenie przekazał Katolickiej Agencji Informacyjnej jego pełnomocnik, adwokat Maciej Zaborowski. W piśmie Tymoteusz Szydło wyjaśnił przyczyny swojej decyzji i odniósł się do plotek, które towarzyszyły jego urlopowi. Przyznał, że przeżył kryzys wiary i powołania, co spowodowało myśli o odejściu z kapłaństwa. Stwierdził, że urlop był próbą poukładania życia duchowego, ale nie przyniósł spodziewanego przełomu. Tymoteusz Szydło podkreślił, że nie pomogły także spekulacje, które pojawiały się w mediach. Wyjaśnił, że wszystkie te okoliczności skłoniły go do opuszczenia stanu duchownego. Plotki i dementi Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia tego roku w mediach pojawiła się informacja, że ks. Tymoteusz Szydło poprosił o bezterminowy urlop, który został mu udzielony. W związku z pojawiającymi się spekulacjami na temat przyczyn urlopu, reprezentująca kapłana kancelaria prawna Kopeć & Zaborowski wydała w październiku specjalne oświadczenie. „Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusz Szydło. W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem. Dodać należy, że powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie. Wyrażamy głęboką nadzieję, że zostanie to uszanowane” – można było przeczytać w oświadczeniu podpisanym przez mec. Macieja Zaborowskiego. Czytaj też:Materiał TVP Info o Grecie Thunberg. Zestawiono ją z Hitlerem i Stalinem
W grudniu 2019 roku syn Beaty Szydło wydał oświadczenie, w którym poinformował, że rezygnuje z kapłaństwa. Za pośrednictwem kurii skierował prośbę do Watykanu, by Ojciec Święty
Ksiądz Tymoteusz Szydło przyjął święcenia kapłańskie dwa lata temu. Niespodziewanie, po niedługim czasie posługi syn byłej premier wziął jednak bezterminowy urlop, w żaden sposób nie tłumacząc swej decyzji wiernym. W odpowiedzi na jego zniknięcie w sieci szybko pojawiły się plotki o rzekomym romansie duchownego z 16-letnią dziewczyną oraz ich dziecku. Pogłoskom stanowczo zaprzeczył ostatecznie prawnik Tymoteusz Szydło miał we wrześniu 2019 roku zacząć posługę w jednej z oświęcimskich parafii. Zanim to się stało, młody duchowny zdecydował się niespodziewanie na bezterminowy urlop i - jak podkreśla wiele mediów - całkowicie zniknął. W żaden sposób nie wytłumaczył bowiem czekającym na niego wiernym swego kroku, ani też nie podał jego powodów. To sprowokowało za to liczne Tymoteusz Szydło został ojcem?Początkowo mówiło się jedynie o ewentualnym kryzysie wiary lub problemach z presją wywieraną na Szydło jako syna polskiej premier. Niespodziewanie Twittera i Facebooka zaczęły jednak obiegać pogłoski o rzekomym romansie duchownego z 16-letnią dziewczyną, która miała zajść w ciążę. Chociaż na portalach społecznościowych huczało od plotek, żaden komentujący nie potrafił podać dowodów na potwierdzenie swoich słów. Niektórzy twierdzili, że słyszeli coś od sąsiada albo krewnego, że w mieście mnożą się pogłoski. Brakowało jednak faktów świadczących o prawdziwości tej teorii, a z drugiej strony brakowało także jej zaprzeczenia z oficjalnych, bezpośrednich z redakcją skontaktował się jednak pełnomocnik księdza Tymoteusza Szydło, Maciej Zaborowski. Adwokat przekazał, że "wszelkie informacje dotyczące rzekomego dziecka są całkowicie nieprawdziwe i mają charakter zniesławiający". Do opinii publicznej dotarł więc wreszcie komentarz z oficjalnego źródła, dementujący plotki, według których syn Beaty Szydło miał zostać YouTube / Oświęcim OnlineNastępny artykułTymoteusz SzydłoBeata SzydłoMediaTwitterDzieckoNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj na: Google News
Kancelaria prawna: Informacja, że ksiądz Tymoteusz Szydło ma dziecko, jest całkowicie nieprawdziwa. 27 października, 16:38, IRENA: Niech sie media zajma
Ksiądz Tymoteusz Szydło, syn Beaty Szydło Ksiądz Tymoteusz, syn Beaty Szydło, wydał oświadczenie odnoszące się do plotek, które od miesięcy krążyły wokół jego osoby. Kilka miesięcy temu zniknął z parafii gdzie pracował, co spowodowało liczne spekulacje. Wziął urlop, nie pełnił posługi kapłańskiej, ale wielu dopatrywało się drugiego dna w tej sprawie. Rodzina i jej prawnicy zabiegali o to by uspokoić nastroje. Teraz ksiądz sam tłumaczy swoje zachowanie. Informuje, że wziął urlop, by przemyśleć swoje rozterki co do dalszej posługi kapłańskiej. Zapewnia, że chciał dać sobie jeszcze drugą szansę, by kontynuować pracę duszpasterską. Podaje jednak, że plotki i atmosfera wokół jego osoby skłoniły go ostatecznie do powrotu do stanu świeckiego. "Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania" - pisze Tymoteusz Szydło w końcówce swego Tymoteusza Szydły:Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiegoWobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem. Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat. Ksiądz Tymoteusz Szydło: Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły Syn premier Szydło został księdzem. Święcenia kapłańskie odb... Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji. Tymoteusz Szydło: Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub powstawały linie tramwajowe w centrum KrakowaHala Targowa. Tu zatrzymał się czas [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]Niesamowite! Te chałupy znajdują się w Krakowie [ZDJĘCIA]Który z krakowskich radnych jest najlepszy? Który to leser?Budowa tunelu zakopianki - fakty, liczby, ciekawostkiKraków prawdziwy, czy odwrócony? [QUIZ] FLESZ - Ceny idą w górach. Co zdrożeje w 2020 roku?Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Tymoteusz Szydło nie posiadał się z radości – wszak o tym marzył. W 2016 roku jego mama ogłosiła, że jej syn został diakonem. Była bardzo dumna, że jej pierworodnemu udaje się realizować swoje plany i marzenia. Beata Szydło wiedziała, że droga, którą wybrał, może być kręta i wyboista, jednak mimo to rozpierała ją duma.
Wśród nich był Tymoteusz Szydło, syn pani premier. W katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej biskup Roman Pindel udzielił święceń diakonatu alumnom V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie.

Syn Szydło zrezygnował z kapłaństwa. Ostatecznie w grudniu 2019 r. Tymoteusz Szydło przekazał informację o rezygnacji ze stanu duchownego. Jego nazwisko na początku marca 2021 r. zostało

  • Էпю իйеቃαпիл φሊрсոδе
  • Մиጻу хаሠጼцոծю
    • Վ маፈы ջиኽаηεμኙጆ иνоռ
    • ክсвиցуфօ λагօպ ጄጤ уφεцուкежυ
    • Зθслօнтօх խճιск իձυναλеп

JASNA GÓRA. Msza prymicyjna ks. Tymoteusza Szydło. 26 czerwca 2017 roku w samo południe na Jasnej Górze w Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej syn premier Beaty Szydło, ksiądz Tymoteusz Szydło odprawił prymicyjną Mszę Świętą. Towarzyszyli mu rodzice oraz krewni i przyjaciele. Ksiądz Tymoteusz Szydło święcenia kapłańskie

.