Kosmiczne doznania tej zimy? ️ ️ Z #FOREO wszystko jest możliwe! Bądź gotowa na inwazję #UFO @alexandraposnova

1. Co to jest objawienie naturalne czyli kosmiczne? to jest objawienie nadprzyrodzone czyli historyczne? to jest monoteizm ? to jest natchnienie etapy powstawania ksiąg biblijnych języki biblijne to jest kanon biblijny? jakich części składa się katolicki kanon pisma Św. starożytne przykłady Biblii gatunków literackich w Biblii 11. Kiedy i gdzie został spisany opis stworzenia świata (Rdz 1)? 12. Jakie wnioski wynikają z opisu stworzenia świata (Rdz 1)? 13. Jakie wnioski wynikają z opisu stworzenia człowieka (Rdz 2 ) ?

Asteroidy to małe szklane koraliki w kontrastujących kolorach. Dywanik do Układu Słonecznego jest pomocą Montessori, którą uszyła mi moja nieoceniona kuzynka. Iwona, chylę czoła i dziękuję! Zwrócę w tym miejscu uwagę, że na filmie, który zamieściłam dywanik astronomiczny nie jest wzajemnie w skali z wykonanymi przeze mnie

Domis95 zapytał(a) o 17:20 co to jest objawienie naturalne(kosmiczne)? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% 0 0 Odpowiedz Najlepsza odpowiedź niebieskooka odpowiedział(a) o 17:25: Objawienie naturalne/kosmiczne - naturalnym swiatłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny, poznać Boga jako początek i cel wszystkiego. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
朗 W tym odcinku ponownie podsumujemy wszystko, co w ostatnim czasie Kosmiczne mistyfikacje, choroba Piaska i głośne rozstanie Zamachowskich - o tym mówiliśmy w mijającym tygodniu | Za nami kolejny tydzień pełen wrażeń! 🤩 W tym odcinku ponownie podsumujemy wszystko, co w ostatnim czasie wydarzyło się w świecie show biznesu
i Kosmiczne imiona dla chłopców Wyjątkowe imiona męskie Imiona dla chłopców, które nawiązują do kosmosu i gwiazd są naprawdę wyjątkowe i godne uwagi. Jeśli spodziewasz się syna i szukasz imion męskich, które brzmią fascynująco, to koniecznie sprawdź tę listę. Kosmiczne imiona dla chłopców są mało popularne, a ich znaczenie jest powiązane z niebem. Najczęściej osoby, które je noszą są pełne energii i pozytywnego nastawienia do życia. Popularne imiona dla chłopców W ostatnich latach największą popularnością cieszą się staropolskie imiona męskie. Rodzice najchętniej nadają swoim synom imiona takie jak Antoni, Stanisław, Franciszek, czy Jan. Nie brakuje również Henryków i Aleksandrów. Imiona, które były lubiane jakieś 70 lat temu, powróciły i skradły serca rodziców. Brzmią dostojnie, a ich zdrobnienia fantastycznie pasują do małych chłopców. Przyszli rodzice poszukując imienia dla swojego dziecka, często kierują się tradycją, ale bywa także, że po prostu odpowiada im znaczenie imienia. Otóż niektórzy wierzą, że do każdego imienia przypisanych jest szereg cech, które wpływają na osobowość człowieka. W sieci można znaleźć księgi z tysiącami imion i ich znaczeniem. Okazuje się, że niektóre imiona dla chłopców nawiązują do kosmosu i gwiazd. Brzmią naprawdę magicznie, a osoby, które je noszą cechuje niezwykle pozytywne nastawienie do życia. Magiczne imiona dla chłopców związane z kosmosem Zgodnie ze znaczeniem kilka imion męskich jest mocno powiązanych z kosmosem i gwiazdami. Już samo ich brzmienie wydaje się być magiczne i tajemnicze. Te imiona dla chłopców są idealne, jeśli rodzice poszukują dla swojego syna tych oryginalnych i rzadko spotykanych. Kosmiczne imiona dla chłopca: Perseusz - imię związane jest z gwiazdozbiorem Perseusza. To człowiek przebojowy, energiczny i odważny. Artur - imię pochodzenia celtyckiego, oznacza "strażnika niedźwiedzia". Arktur to nazwa gwiazdy, położonej w pobliżu Wielkiej Niedźwiedzicy. Artur jest osobą zrównoważoną i łatwo nawiązującą relację z ludźmi. Kosma - imię pochodzenia greckiego, oznaczające "ład, porządek, świat". To osoba szczera i pozytywnie nastawiona do życia. Leon, Lew - imię związane z konstelacją Lwa, która znajduje się między gwiazdozbiorami Raka i Panny. To osoba pełna pasji i radości życia. Jest inteligentna, zaradna i towarzyska. Syriusz - wywodzi się z łacińskiej nazwy Sirius, oznaczającej najjaśniejszą gwiazdę w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa. To człowiek dobrze zorganizowany, ceniący spokój i rodzinę. Sonda Czy podoba ci się któreś z kosmicznych imion? Dzień Dziecka w bydgoskim Fordonie Nasi Partnerzy polecają
1.Wyjaśnij pojęcia " - Objawienie naturalne (kosmiczne)-monoteizm-natchnienie biblijne-tradycja ustna - formowanie się zródeł - redakcja tekstu - języki biblijne - kanon katolicki - ile jest ksiąg S.T i N.T - septuaginta - wulgata - protoewangelia - gilgamesz 2. Skąd wzięło się zło ? Dlaczego Adam i Ewa zostali wyrzuceni z raju ? 3. Czyli o ostatniej księdze Biblii na tle innych pism apokaliptycznych w Piśmie Św. Na Górze Oliwnej, w miejscu wniebowstąpienia Jezusa Ks. Zbigniew Wielgosz /GN Apokalipsa św. Jana jest listem pasterza, który kieruje Kościołem. Porusza bowiem sprawy, które dotykają chrześcijan i są niezwykle ważne dla różnych wspólnot wierzących w Jezusa Chrystusa w ówczesnym świecie, czyli pod koniec I w. po Chrystusie. Nie są to jednak sprawy z odległej przeszłości. Występują one zawsze w ciągu długiej historii Kościoła i niepokoją także współczesnych chrześcijan. Domagają się rozwiązania. Dlatego propozycje, które daje autor Apokalipsy św. Jana, są aktualne również dzisiaj. Ale Księga Objawienia św. Jana jest także księgą prorocką. Odsłania sens historii i czasów współczesnych. Ukazuje uwikłania i absurdy, w jakie zaplątani są ludzie, którzy często z tego właśnie powodu nie dostrzegają znaczenia tego, co się obecnie dzieje. Autor głosi nadzieję, że wszystko zostanie pozytywnie rozwiązane. Jego objawienie staje się podporą dla ludzi, którym niełatwo zachować wierność, gdyż muszą toczyć ostre i wielorakie walki ze złem. Zaskakująca jest wreszcie forma literacka, poprzez którą autor przekazuje aktualne i niosące nadzieję pouczenia. W wielu wypadkach zaskakuje ona czytelnika, gdyż jest obca kulturze Zachodu. Może nawet szokować. Mamy bowiem w tym wypadku do czynienia z tradycją apokaliptyczną. Nie zrozumiemy zaś jej bez głębszego spojrzenia na literaturę Izraela, zwłaszcza na żydowską literaturę apokaliptyczną, oraz na okoliczności, w jakich ona powstawała. Czy w Starym Testamencie są księgi apokaliptyczne? Apokalipsy mają wiele wspólnego z literaturą prorocką. Bardzo często ich autor, na podobieństwo proroków Starego Testamentu, otrzymał misję od Boga. Różnią się jednak od dzieł prorockich. Prorok otrzymywał orędzie, które był zobowiązany przekazać ludziom. „Oto kładę moje słowa w twoje usta” – mówi Bóg do Jeremiasza (Jr 1,9). Natomiast w księgach apokaliptycznych występuje „widzący”, który uczestniczy w fantastycznych wizjach. Podkreśla to słowo apokalipsa (greckie apokalypsis), które znaczy objawienie. Apokalipsa jest objawieniem lub serią objawień, udzielonych „widzącemu” przez Boga czy też anioła działającego w Jego imieniu. Po tym doświadczeniu autor opisuje wizje, których doświadczył, językiem barwnym, żywym i bardzo obrazowym. Jeszcze pod jednym względem literacki gatunek apokaliptyczny różni się od ksiąg prorockich. Te ostatnie są raczej zbiorami wypowiedzi o charakterze moralnym. Dotyczą teraźniejszości i domagają się wiary oraz zmiany postępowania. Prorok wyjaśnia i głosi wolę Bożą. Tylko ubocznie zapowiada przyszłość. Zapowiedzi dotyczące przyszłości służą jedynie potwierdzeniu misji odnoszącej się do aktualnej rzeczywistości. Natomiast wypowiedzi autorów dzieł apokaliptycznych niosą pocieszenie dla uciśnionych i prześladowanych w okresach niezwykłych trudności. Dlatego literatura ta rzadko zachęca wprost do poprawy życia. Autor, aby wzbudzić nadzieję, zapowiada lepszą przyszłość – i w tym celu opowiada swoje wizje. Niezależnie od wspomnianych różnic, istnieje jednak ścisły związek literatury apokaliptycznej z księgami prorockimi. Pierwsze apokalipsy występują w księgach prorockich. Już pewne rozdziały Księgi Izajasza zostały nazwane apokalipsą (tzw. Apokalipsa Izajasza – roz. 24-27). Za apokaliptyczne uchodzą jeszcze następujące fragmenty prorockie: Iz 63,1-6; 65-66; Ag Jl 3-4. Za ojca literatury apokaliptycznej uważa się jednak dopiero proroka Ezechiela (593-587 przed Chr.). Apokaliptyczne rysy mają z pewnością następujące jego wizje: rydwanu Pana (Ez 1,4-28; 10,1-22), suchych kości (Ez 37,1-14), nowej świątyni (Ez 40-47), wielkiej bitwy Goga (Ez 38-39). Rozwój literatury apokaliptycznej nastąpił w Izraelu w okresach najbardziej tragicznych dla narodu. Narodowi groziły wtedy różnego rodzaju nieszczęścia i kryzysy. Najgroźniejsze były jednak niebezpieczeństwa uderzające w wiarę Izraela i, jak się wydawało wielu, prowadzące do jej unicestwienia. Tak było począwszy od II w. przed Chr. a skończywszy w II w. po Chrystusie. Tak groźbę stanowiły prześladowania za Antiocha IV Epifanesa (168-165 przed Chr.), który był władcą Syrii. Próbował dokonać hellenizacji całego podbitego przez siebie świata, czyli chciał wprowadzić jedną kulturę i identyczne przekonania religijne. W ten sposób zmierzał do ujednolicenia postaw i zachowań wszystkich ludzi, którzy znaleźli się pod jego panowaniem. Odnosiło się to także do Izraelitów. Dlatego wspomniany władca dążył również do zniszczenia religii Mojżeszowej. A potem przyszły inne śmiertelne niebezpieczeństwa, grożące narodowi wybranemu W r. 63 przed Chr. legiony rzymskie pod wodzą Pompejusza wkroczyły do Jerozolimy. W późniejszych latach Święte Miasto, będące centrum religijnym judaizmu, zostało zniszczone przez Rzymian najpierw w r. 70, a następnie w r. 135. Księgi apokaliptyczne nawiązują do wspomnianych sytuacji polityczno-religijnych. W ciemnych barwach ukazywały aktualną sytuację Izraela, a wybiegając w przyszłość, opisywały jego ostateczny triumf w dziejach świata oraz zwycięstwo dobra i unicestwienie zła. Tę triumfalną epokę rozpocznie Dzień Pański (Dzień Jahwe). W czasach kryzysów i nieszczęść twórcy literatury apokaliptycznej ożywiali wiarę i nadzieję, ukazując przyszłe wyzwolenie i zwycięstwo. Głosili, że Bóg odniesie w ostateczności zwycięstwo i zbuduje swoje królestwo. Poruszali się raczej po terenie religijnym, a nie politycznym. Ale powstanie literatury apokaliptycznej związane jest z wydarzeniami politycznymi, które miały jednak zabarwienie religijne. Np. Autor Księgi Daniela sympatyzował z Machabeuszami, rebeliantami, pragnącymi zniszczyć groźnych Syryjczyków, ale bardziej interesuje go wierność religii niż aspekt militarny powstania. Oczekiwał zwycięstwa dzięki nadnaturalnej interwencji Boga, a nie dzięki bohaterstwu rebeliantów. W jego księdze pojawia się ponadto inny rys charakterystyczny dla literatury apokaliptycznej: księga ta zapowiada równocześnie katastrofę i triumf. Wzbudza odwagę w „synach Najwyższego” przy pomocy wizji królestwa, które Bóg założy po zwycięstwie nad imperiami ziemskimi. Zapowiada koniec świata (9,25; 12,13) Określa czas wybrany przez Boga, w którym nastąpi zrealizowanie planu zbawienia (por. Dn 7,22; 12,4; 11,35-36). Myśl, że Bóg jest Panem czasu i wydarzeń, była dobrze znana prorokom ale rozwinęła ją literatura apokaliptyczna, zarówno pozabiblijna, jak i kanoniczna (Za 14,7). Autor Księgi Daniela stwierdza, że na końcu czasu, ustalonego przez Boga, po zmartwychwstaniu, święci otrzymają królestwo (por. Dn 12,1-4). To królestwo zastąpi królestwa ziemskie. Autor przedstawia je jako niebieskie, o wymiarach kosmicznych. Królestwo, które Bóg zbuduje, nie zostanie nigdy zniszczone (Dn 2,44) w odróżnieniu od innych królestw ziemskich, które kolejno ulegają unicestwieniu. Charakter oraz niebieskie pochodzenie tego królestwa uwypuklone zostało najwyraźniej w wizji Przedwiecznego i Syna Człowieczego (Dn 7,9-14). Ale w związku z tym, a szczególnie z tekstem Dn 7,14, rodzi się jednak wiele pytań. Najpierw pojawia się trudność: chodzi w tej wizji o jednostkę czy kolektyw? Dla jednych Syn Człowieczy nie jest personifikacją wspólnoty, ale jednostką, Mesjaszem transcendentnym. Wydaje się jednak, że interpretacja „kolektywna” da się pogodzić z tłumaczeniem indywidualnym, dotyczącym Mesjasza transcendentnego. Tutaj, podobnie jak w przypadku czterech władców, którzy reprezentują cztery imperia, lud święty Najwyższego reprezentuje król, Mesjasz (Dn 7, Nie można więc wykluczyć interpretacji indywidualnej wspomnianej wizji. Syn Człowieczy jest głową eschatologicznego ludu wybranego. Jest osobistością transcendentną, która przychodzi z nieba i otrzymuje królestwo w następstwie bezpośredniej interwencji Boga. Izraelskie nadzieje eschatologiczne przekształciły się więc z wiary w oczekiwanego króla z rodu Dawida, który zatriumfuje nad swymi wrogami, w oczekiwanie króla niebieskiego. Syn Człowieczy (Dn 7) należy już do kategorii boskich i jest wcieleniem chwały Bożej. Potwierdza to fakt, że Syn Człowieczy staje przed Najwyższym i otrzymuje władzę, a wszystkie narody będą mu służyły (Dn 7,13-14). Dlatego można zakończyć stwierdzeniem, że wizja Syna Człowieczego jest najwyraźniejszym orędziem, jakie występuje w Starym Testamencie, na temat Wcielenia. Jest to punkt szczytowy starotestamentalnych oczekiwań eschatologicznych. Czy tylko Księga Daniela jest dziełem apokaliptycznym? Lista pozabiblijnych ksiąg apokaliptycznych jest bardzo długa, mimo iż wiele z nich zaginęło i dzisiaj znamy je jedynie z nazwy. Ponadto wiele z tych pism nie zachowało się w formie pierwotnej. Oto pisma w całości lub częściowo apokaliptyczne: Etiopska Księga Henocha, Księga Jubileuszy, Przepowiednie Sybilli, Testamenty Dwunastu Patriarchów, Wniebowzięcie Mojżesza, Wniebowzięcie Izajasza, Życie Adama i Ewy, Apokalipsa Abrahama, Tajemna Księga Henocha (Henoch II), IV Księga Ezdrasza, Syryjska Apokalipsa Barucha (Baruch II), Testament Hioba, Apokalipsa Eliasza i Sofoniasza, Testament Abrahama. Ponadto trzeba jeszcze wspomnieć Wojnę Synów Światłości z Synami Ciemności znalezioną w Qumran i kilka innych fragmentów ksiąg znalezionych w tym samym miejscu (np. Księga Tajemnic). Księgi apokaliptyczne powstawały anonimowo. Bardzo często ich autorzy, chcąc podkreślić ich wagę, przypisują je jakiejś znanej i wielkiej postaci z przeszłości (tzw. pseudonimia), np. patriarchom czy prorokom (Abrahamowi, Mojżeszowi, Izajaszowi), którzy – ich zdaniem – byli godni otrzymać Boże objawienie. Apokaliptyczna Księga Daniela weszła do kanonu pism świętych i natchnionych, ponieważ zrodziła się w środowisku Żydów ortodoksyjnych (tzw. chasidim). Według autora Pierwszej Księgi Machabejskiej ludzi ci byli przywiązani do Prawa Mojżeszowego (1 Mch 2,42). Byli także nastawieni wojowniczo w obronie wartości religijnych. Natomiast późniejsza literatura apokaliptyczna nie miała już tej szansy co Księga Daniela. Bardzo często pochodziła bowiem ze od wspólnot oderwanych od oficjalnego judaizmu. Nic więc dziwnego, że rabinizm nigdy nie uznał wielu żydowskich pism apokaliptycznych. Peryferyjne Kościoły chrześcijańskie starożytnego Bliskiego Wschodu zachowały natomiast tę apokaliptyczną literaturę żydowską. Bardzo często są to jednak przekłady na języki: etiopski, syryjski, koptyjski. Wspomniane Kościoły wschodnie przekazały te pisma bardzo często bez zmian, gdyż nie sprzeciwiały się one nauce chrześcijańskiej, ale niekiedy wprowadzono retusze (glosy) i to zwykle o charakterze chrystologicznym. W ciągu ostatnich lat dzieła te przypisywano bądź faryzeuszom, bądź zelotom, bądź też esseńczykom. Po odkryciach nad Morzem Martwym trzecia hipoteza zdobyła wiele mocnych argumentów. Wielu uczonych uważa, że esseńska wspólnota z Qumran miała charakter apokaliptyczny i dlatego wywarła silny wpływ na wspomniane pisma. Jej członkowie byli bowiem przekonani, że żyją w czasach ostatecznych. W tym kręgu zrodziło się wiele pism o charakterze bardziej lub mniej apokaliptycznym, np. Wojna Synów Światłości z Synami Ciemności. Inne natomiast księgi apokaliptyczne, znalezione w grotach, znane były od dawna i to w różnych wersjach, np. Księga Henocha. Uznano jednak, iż są one pochodzenia esseńskiego. Co jest charakterystyczne dla tych ksiąg apokaliptycznych? Ich autorzy podkreślają mocno jedność historii, znaczenie objawienia, sprawę stworzenia oraz upadku Adama i aniołów, pochodzenie zła w świecie, rola potęg anielskich, konflikt między światłem a ciemnością, dobrem i złem, Bogiem i szatanem; objawienie transcendencji Syna Człowieczego (Jego równość Przedwiecznemu), rozwinięcie wiary w życie pozagrobowe, temat piekła, gehenny, raju i nieba, uwypuklenie zmartwychwstania jednostkowego, sądu, szczęścia wiecznego. Jaka jest różnica między biblijną a pozabiblijną literaturą apokaliptyczną? Jedną z różnic jest umiarkowanie w posługiwaniu się językiem obrazowym. W biblijnej literaturze apokaliptycznej autorzy piszą często o tym, że objawienie dokonuje się za pośrednictwem snów, wizji, pouczeń anielskich, głosu z nieba, ale rzadko występują takie środki objawienia, jak podróże niebieskie czy odczytywanie ksiąg pochodzących z nieba. Autorzy biblijnych ksiąg apokaliptycznych niezwykle wstrzemięźliwie posługują się fantazją. Ich opis przyszłego świata jest bardzo oszczędny. Ogólnie, nie podając szczegółów, wspominają o przestrzeniach niebieskich, tronie Boga, miejscu pobytu dusz, piekle. Inną różnicą, która zasługuje na podkreślenie, jest obecność w biblijnej literaturze apokaliptycznej zachęt moralnych, umotywowanych eschatologicznie. Dlaczego pisano takie księgi? Autorzy ksiąg apokaliptycznych byli przekonani, że obecny świat dostał się pod panowanie Szatana i dlatego ludzie nie mogą go naprawić. Nadzieję pokładają w nowym świecie, który zostanie stworzony przez Boga. Dlatego celem biblijnej literatury apokaliptycznej jest ukazanie działania Bożej Opatrzności w dziejach. W ten sposób autorzy tych ksiąg starają się wzbudzić u czytelników nadzieję. Ich dzieła zrodziły się w czasach przełomowych (II w. przed Chr. – II w. po Chr.). Są więc dziełami epoki kryzysu. Jest to zatem zasadniczo literatura uciśnionego narodu, który nie pokłada już ufności w ludzkiej sile. Naród izraelski prowadził walkę o charakterze duchowym; brał udział w walce dwóch mocy duchowych: z jednej strony działa siła dobra, a z drugiej siła zła. W tej sytuacji uciśnieni Żydzi kierowali wzrok ponad i poza historię i oczekiwali cudownej interwencji Boga, który przywróci sprawiedliwość i ocali uciśniony naród. Biblijne księgi apokaliptyczne były więc środkiem, przy pomocy którego w ciągu wieków wyrażała się nadzieja narodu. Np. Według autora Księgi Daniela historia zawiera wiele krzepiących pouczeń. Dlatego zaprasza on czytelników do spojrzenia w przeszłość. Kreśli przed ich oczyma obrazy ilustrujące losy kolejnych mocarstw: każde z nich kiedyś powstało, zdominowało dziejową widownię i przeminęło, nie pozostawiając po sobie śladu. Czytelnik bez trudności zauważa, że w centrum uwagi jest lud Boży. Uświadamia sobie, że lud ten wielokrotnie bywał w rękach jakiegoś wielkiego mocarstwa i niejednokrotnie znajdował się na krawędzi zagłady. Wtedy jednak zawsze interweniował Bóg. Wielkie mocarstwo znikało, a Izrael wciąż trwał. Przypomnienie tych faktów dawało solidne podstawy nadziei w czasie kolejnego kryzysu. Ponadto czytelnicy Księgi Daniela wierzyli, że interwencja Boga – założenie Jego królestwa, nastąpi podczas jakiegoś kryzysu. Mogli się więc spodziewać, że stanie się to po zakończeniu aktualnego prześladowania. Ufne przeświadczenie, że historia zmierza do celu wyznaczonego przez Boga, rozpalało w wierzących Izraelitach nieugiętą nadzieję, gdy wszystko wydawało się już stracone. A nadzieja zagrzewała do najwyższego wysiłku nawet wtedy, gdy opór zdawał się być już skazany tylko na niepowodzenie. Dlatego autor Księgi Daniela tak mocno zachęca czytelników, aby „wytrwali i działali” (Dn 11,32). Jak w tym kontekście usytuowana jest Apokalipsa św. Jana? Pierwotny Kościół przejął apokaliptyczny gatunek literacki. Widoczne to jest w Objawieniu św. Jana. Apokaliptyka żydowska skupiała się na dziejach Izraela na tle historii całego świata. Natomiast perspektywa Apokalipsy św. Jana jest zgoła inna. Cechuje ją uniwersalizm. Chodzi już nie o jeden naród, ale o Kościół, który z natury jest ponadczasowy. Apokalipsy są przede wszystkim wołaniem o wiarę. Człowiek zanurzony w dramatyczne wydarzenia może się zniechęcić. Zło wydaje się wszędzie odnosić zwycięstwo. Nadzieja ludu Bożego poddawana jest próbie. Bóg jednak wyznaczył już zwycięzcę. Jest nim w Księdze Daniela maleńki tajemniczy kamień, który uderzając w potężny posąg, rozbił go. Apokalipsy są księgami, które nawiązują do historii wszechświata i ludzkości oraz wiążą ją w całość, ukazując w niej zbawcze działanie Boga Stwórcy. W Nowym Testamencie dojdzie jeden bardzo istotny szczegół, a mianowicie wiara w Jezusa Chrystusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie wypełnia historię zbawienia. Np. w Apokalipsie św. Jana – w przeciwieństwie do apokaliptyki żydowskiej – świat nie pozostaje pod panowaniem Szatana. Panem historii jest Jezus Chrystus. Nic więc dziwnego, że w tej księdze biblijnej wszystko odnosi do Boga, Jezusa Chrystusa. Dlatego zaczyna się ona od słów: „Objawienie Jezusa Chrystusa” (Ap 1,1). Jest to objawienie tego, „co musi stać się niebawem”. Czasy ostateczne zostały objawione w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Dlatego jest On przedstawiany jako „zabity Baranek”, a jednocześnie jako zwycięzca (Ap 5,6). Z tego samego względu w innym miejscu nazywany jest „Pierwszym i Ostatnim” (Ap 1,17; 2,8; 22,13). On jest prawdą i światłem, które rozświetla ciemności. Historia w całej rozciągłości jest polem walki tego, co św. Paweł nazywa „Tronami, Panowaniami, Zwierzchnościami, Władzami” (Kol 1,16). Z nimi walczy człowiek (Ef 6,12). Nad nimi zatriumfował Chrystus i podobnie zatriumfuje ludzkość (Kol 2,15). Ustanowił Kościół, który ma toczyć walkę nie we własnym imieniu, ale powinien pozwolić prowadzić ją Barankowi, aż do zatriumfowania królestwa Bożego. Chrystus jest Ostatnim (Ap 1,17). W Nim „czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże" (Mk 1,15; por. także Ga 4,4). Zwycięzcą jest Baranek, którego poprowadzono na zabicie, ale który stał się silniejszy od najpotężniejszych zwierząt. Jego śmierć i zmartwychwstanie są znakiem końca obecnego świata. Jego dzieło ciągle aktualizuje się w historii, tj. ciągle ma miejsce objawianie się Boga w Chrystusie. Chrześcijanie, podobnie jak Chrystus, cierpią na świecie, ale ten świat przeminie. Nadchodzi „dzień Pana”. Będzie to powtórne przyjście Chrystusa na ziemię, czyli paruzja. Będzie to początek ostatecznego zwycięstwa. Kościół dozna wyniesienia i nastanie nowy świat, w którym nie będzie już łez, śmierci, żałoby, krzyku i trudu (Ap 21,4). Ten chwalebny finał Kościoła już dzisiaj jest zapowiedziany faktem zmartwychwstania i uwielbienia Chrystusa. Zapowiedź nadejścia królestwa Bożego w Chrystusie wzywa do wiary, która pozwala „przewidzieć” przyszłe wydarzenia. Pozwala spokojnie spojrzeć na dramatyczne nawet wypadki w świetle zwycięstwa Chrystusa. „Tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara” (1 J 5,4). Ona pozwala wierzącym żyć w świecie; wzywa ich i uzdalnia do „badania duchów” (1 J 4,1; 1 Kor 12,10), tj. do ujawnienia swej mądrości. Apokaliptyka kwitła w okresie przesileń i miała na celu pocieszenie i podniesienie na duchu ludzi, dotkniętych nieszczęściem i niedolą, miała napełnić ich ufnością wobec Boga, który kieruje ludzkim przeznaczeniem i jest Panem historii. Te stwierdzenia są poparte myślą o życiu przyszłym, choć w apokalipsach judaistycznych nadzieja ta przybiera bardzo różnorodną formę. Niektórzy autorzy myślą o zmartwychwstaniu dobrych do życia ziemskiego, inni natomiast wyobrażają sobie pełne błogości życie pozagrobowe. Wszyscy twierdzą zgodnie, że triumf Bożej woli jest sprawą najważniejszą. Jedynie bowiem w świecie, w którym pełni się całkowicie wolę Bożą, można osiągnąć pełnię szczęścia. Cechą charakterystyczną dzieł apokaliptycznych – rozmaicie wyrażoną – jest uznanie, że złoty wiek nie nastanie sam z siebie, nie będzie też zaprowadzony przez ludzi, lecz będzie darem Boga. Ludzie mogą pełnić swą rolę i służyć celowi Bożemu jedynie przez posłuszeństwo wobec Jego woli, chociaż wierność ta może powodować ból i cierpienie. Dlatego obok pocieszania, które jest tak charakterystyczne dla całej literatury apokaliptycznej, w Objawieniu św. Jana występują groźne napomnienia, zwłaszcza w listach do siedmiu Kościołów. Autorzy literatury apokaliptycznej posługują się różnymi środkami, nazywanymi niekiedy „kliszami”, aby słowo Boże poruszyło ludzkie serca. Posługują się językiem wizji i symboli, wywodzących się ze świata zwierząt, astrologii i liczb. Dzięki temu z ksiąg apokaliptycznych przebija patos, ale z tego powodu ich treść jest bardzo tajemnicza a czasem niezrozumiała. W takim kontekście należy czytać Apokalipsę św. Jana, która również posługuje się tajemniczym językiem symboli i wizji. Nie służy zaspokojeniu ciekawości czytelników, ale wzywa do dźwigania się z upadków i złożenia nadziei w Bogu. Nic bowiem nie jest jeszcze przesądzone. Światem nie rządzi ślepy determinizm, przymus i konieczność, ale Boża Opatrzność, która nie pozbawia wolności ani człowieka, ani nawet Szatana. Kiedyś jednak człowiek zapłaci za wolność źle wykorzystaną. Jeśli skierował ją przeciw Bogu, Chrystusowi i Kościołowi, spotka go kara. Jeśli zaś żałował, nawrócił się i pełnił dobre czyny, będzie przyjęty do nowego świata. Jeśli nie slyszysz radia spróbuj inny strumień lub zewnętrzny player Tłumaczenia w kontekście hasła "Kosmiczne" z polskiego na angielski od Reverso Context: statki kosmiczne
Kosmos to miejsce, do którego każdy chce się udać w pewnym momencie swojego życia, nawet jeśli tego nie chce. Być może bardzo niewielu ma szczęście odwiedzić maleńką część wszechświata poza Ziemią, rozkoszując się widokami, których nigdy wcześniej nie widziano. Dla innych wystarczy zadowolić się pojawiającymi się dzień w dzień ciekawostkami przestrzeni. Oczywiście nie można tego porównać z widokiem na ciele. Ale z pozytywnego punktu widzenia przynajmniej zdajesz sobie sprawę z tego, co się tam dzieje. Społeczność astronomiczna i naukowa w ogóle była odpowiedzialna za dewaluację nowych wiadomości, wydarzeń, ciekawostek i tajemnic dotyczących kosmosu, więc chłoń wiedzę o nich. Możesz również zainteresować się naszym artykułem: Sztuczna grawitacja w kosmosie: kosmiczna nauka Wskaźnik1 Sprawdź swoją wiedzę. Ile wiesz o kosmicznych ciekawostkach? Łazienka i astronauci. Naprawdę ciekawe wydarzenie! Skafander kosmiczny jest droższy niż się Kolejna ciekawostka kosmosu: kosmiczne jedzenie nie jest tym, o czym Dlaczego astronauci wyglądają na tak wysokich? Żegnajcie te irytujące odgłosy w kosmosie!2 Dodatkowy bonus: Odkryj ciekawostki strefy dziecięcej i edukuj swoje potomstwo! Ziemia jest planetą wszystkich żywych istot! Czy Układ Słoneczny naprawdę ma 9 planet? Czy słońce jest tak małe, jak wygląda na niebie? Sprawdź swoją wiedzę. Ile wiesz o kosmicznych ciekawostkach? Źródło: NASA W końcu ciekawostki kosmosu zapewniły migoczącą perspektywę wszechświata. Ta perspektywa została zmodyfikowana, ponieważ znany jest nowy aspekt w odniesieniu do kosmosu, dodając wiarygodne informacje do dziennika. Wszystkie ciekawostki przestrzeni mają coś do opowiedzenia, niesamowite tło i tego samego bohatera co zawsze: grono profesjonalistów zajmujących się tym obszarem. Wraz ze swoimi przodkami w tej materii przypisuje się im wielkie odkrycia i objawienia, o których nigdy nie myślano z racji wszechświata. Ale ile wiesz o tych wydarzeniach? Łazienka i astronauci. Naprawdę ciekawe wydarzenie! Tak, ten fakt jest ciekawy, zwłaszcza w odniesieniu do tych astronautów, których pobyt w kosmosie jest przedłużony. Jak twoje łazienki? Gdzie deponują swoje fizjologiczne odpady? Odpowiedź jest dość prosta. Większość modułów, w których mieszkają astronauci, to łazienki przystosowane do środowiska. Aby zapobiec oddziaływaniu grawitacji na normalne stołki, w łazience zastosowano system ssący. Co to znaczy? Odpady są poddawane ogromnemu ciśnieniu ssania dzięki czemu są przechowywane do czasu ich usunięcia. Skafander kosmiczny jest droższy niż się wydaje Zgadza się, może wyglądać jak strój, który można w każdej chwili wyprodukować masowo, ale to nie takie proste. Stroje szyte na wizytę w kosmosie wykonane są z materiałów zastosowanych w ekstremalnych warunkach środowiska kosmicznego. W związku z tym rozwój i produkcja tych garniturów ma koszt przekraczający to, co ktokolwiek mógłby oszacować. Różne raporty i kanały informacyjne, w tym departamenty urzędowe, ustawić kwotę ponad 10 milionów dolarów. Kolejna ciekawostka kosmosu: kosmiczne jedzenie nie jest tym, o czym myślałeś Biorąc pod uwagę inne ciekawostki kosmosu, to właśnie ta najbardziej zadziwia różnych czytelników. W niektórych przypadkach kosmiczne jedzenie jest zwykle związane z szarą żywnością lub przetworami, bez koloru, przypraw i smaku. Jednak ku Twojemu zdziwieniu i ukazaniu jej koronacji na jedną z najbardziej poszukiwanych ciekawostek kosmosu w Google, Tak nie jest. To jest tak powszechne jak inne (makaron, sok z mango, a nawet kurczak z ryżem), po prostu inaczej przetwarzane i pakowane. Dlaczego astronauci wyglądają na tak wysokich? Szkolenie i przygotowanie, które otrzymują astronauci, nie idzie na marne. Oprócz silnego profilu psychologicznego, który muszą mieć, muszą być również dość zdrowe i sprawne, bez problemów z lędźwiami i sercem. Zerowa grawitacja wywiera różny wpływ na fizjologię człowieka, a jeden z nich jest dość szczególny. wszyscy astronauci urosną do około 4-5 cm wysokości z powodu oddzielenia lub rozciągnięcia przestrzeni międzykręgowych. Tak, zerowa grawitacja może sprawić, że będziesz wyglądać na wyższego, ale jakim kosztem później? Żegnajcie te irytujące odgłosy w kosmosie! Ciekawą anegdotą, jeśli chodzi o mówienie o kosmosie, jest brak hałasu lub fal dźwiękowych jako takich. bycie powietrzem idealna metoda transportu dla tych fal, przestrzeń kosmiczna nie może ich prawidłowo propagować. Odpowiedź przekłada się na fakt, że oczywiście w przestrzeni nie ma środka transportu dźwięku Będąc praktycznie pustym. Czy możesz sobie wyobrazić życie ze swoim partnerem bez jego chrapania lub wydawania irytujących dźwięków w nocy? Może powinieneś wysłać go w kosmos! Źródło: NASA Bycie dobrym rodzicem wymaga bycia świadomym dobrych informacji, które można zaszczepić swojemu synowi lub córce. Dzieci mają tendencję do szybszego uczenia się w porównaniu z jakimkolwiek dorosłym, chociaż może się to nie wydawać. Dodatkowo fakt mówienia o ciekawostkach kosmicznych, dodaje szczególnego zainteresowania. Jeśli jest wystarczająco dorosły, aby zrozumieć pewne rzeczy, znacznie lepiej na twoją korzyść. Poniżej odkryj te kosmiczne ciekawostki dla dzieci o kosmosie. Ziemia jest planetą wszystkich żywych istot! Znany świat jak dotąd jedyny, w którym mieści się ludzkie życie, będąc również szczęśliwym domem dla zwierząt. Znajduje się w Układzie Słonecznym, zajmując trzecie miejsce wśród planet znajdujących się najbliżej gwiazdy macierzystej, Słońca. Czy Układ Słoneczny naprawdę ma 9 planet? Do 2006 roku uważano, że Układ Słoneczny składa się z 9 planet, w tym Plutona. Ale jako aktualizacja ciekawostek przestrzeni dla dzieci i ogólnie, teraz panorama się zmieniła. Czemu? Dziś jest uważana za planetoidę poza Neptunem i inne obszary dość daleko od Ziemi. Czy słońce jest tak małe, jak wygląda na niebie? Nie. Z pewnością udowodniono, że gwiazda macierzysta ma rozmiary i wymiary większe niż jakakolwiek inna planeta, w tym Jowisz. W związku z tym każda planeta, biorąc za szafę Słońce, mogłaby się w nim przechowywać. Są nawet takie twierdzą, że zostałoby nawet miejsce na inne gwiazdy, asteroidy, komety i ciała niebieskie. Ciekawe, nie sądzisz? Tam na górze wygląda to nieistotnie, ale prawda jest inna. Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.
CLAUDINE BRELET CZNE a. ie po £ 3 >r PITU? | | | \ GDANSKIE WYDAWNICTWO PSYCHOLOGI www.scanpapyrus.com - Scan document to PDF www.scanpapyrus.com - Scan document to List nr 53 - ...a więc Koniec Czasów zacznie się za trzy sekundy? ...za kosmiczne trzy sekundy - to co ostatnio robi i mówi Papież, wszystko na to wskazuje. Papież popiera progresistów by pousuwać wszystkich, którzy mu się sprzeciwiają. Za chwilę kardynał wystąpi przeciw kardynałowi, a biskup przeciw biskupowi. Co więcej ci, którzy poprzednio patrzyli na niego krytycznie ale serdecznie, tak jak patrzy się na słabostki członka rodziny, z chwilą pojawienia się naprawdę niepokojących objawów i konkretnej krytyki - zaczęli zachowywać się jak ślepo zakochana dziewczyna na sugestie, że narzeczony ją zdradza - stanęli w jego obronie. Rozłam już się zaczyna, i nic dziwnego bo Papież jest mistrzem manipulacji... Jednak to co chcę omówić w tym liście to refleksje jakie przyszły mi na myśl, bo właśnie dowiedziałem się, że w 2014 roku zmarła Dolores Cannon. Chyba ją właśnie uważam, obok R. Monroe i B Moena, za największą badaczkę naszej materialnej rzeczywistości. Teraz przytoczę ostatni akapit z [listu nr 3] i będę kontynuował. ...Objawienia mają dwie warstwy, egzoteryczną i ezoteryczną. Do jednych Jezus mówi w przypowieściach, innym objaśnia znaczenie znaków. Przypowieści zawsze były głoszone ogółowi, zaś objaśnianie dzisiaj odbywa się tylko w sercach. Objaśnienia nie są dla wszystkich, bo ubodzy w duchu mogliby się zgorszyć. Zawsze byli tacy co rozumieli znaki i tacy którym wystarczało przestrzeganie przykazań. Ci, którzy dopuszczeni są bliżej serca Ojca, ci którym On bardziej ufa, to również ci na których spoczywa większa odpowiedzialność. Nie od wszystkich oczekuje się tego samego - od synów zawsze więcej! Objawienie Jezusa, Ewangelia, jest objawieniem egzoterycznym. Nawet Jego poufne objaśnienia dawane apostołom w samotności są objaśnieniami dawanymi explicite a więc egzoterycznymi. Co więcej, taki sam charakter mają w Starym Testamencie wyjaśnienia symboliczne jak "bogowie", "dni stworzenia", "zjedzenie jabłka", itd - to wszystko jest wiedza dla maluczkich, wiedza w którą należy wierzyć a nie rozumieć. Objawienie Jezusa jest objawieniem WIARY i jest skierowane do ludzi wiary. Nie wierzysz - to oznacza, że już sam siebie osądziłeś i... wypad!!! Zbawienie jest nie dla ciebie! To co napisałem nie jest figurą retoryczną, takie są moje poglądy bo to jest warunek sine qua non bez którego nie mogę zabrać się za studiowanie gnozy czyli wiedzy ezoterycznej. Kto nie wierzy Jezusowi, ten nie jest w stanie zrozumieć ezoteryki bo zgodnie z największym odkryciem teorii systemów, żeby móc właściwie oceniać trzeba znajdować się na zewnątrz systemu. Tylko człowiek wiary może zrozumieć ezoterykę, oczywiście jeśli ma wystarczającą wiedzę, bo przecież mała wiedza to kajdany. Nawet jednak największa wiedza o kosmicznym uniwersum jest niczym jeśli nie posiadamy tego właściwego układu odniesienia. Niepojęta jest dla mnie pewność siebie tych, którzy otrzymali wiedzę z samego źródła a więc od kosmitów, przez iluminację lub doświadczenia OBE - wszyscy wiemy przecież jak zwodnicze jest to co widzieliśmy na własne oczy! Przeciętny ezoteryk, ten od wahadełek, horoskopów i magii jest jak czytelnik książki kucharskiej czyli nie wie kto mu przekazał, co mu przekazał i po co. Jest jak przysłowiowy debil: a po co mi ta informacja - grunt, że to działa. Nie mam do takich magików o nic pretensji bo nie jest nam po drodze, ale martwi mnie, że 90% tych ludzi uważa się za uczciwych i mają o sobie dobre mniemanie. To jest przecież najordynarniejsza egzoteryka ezoteryki, czyli wiara. Pytanie, czy D. Cannon, C. Rueckert, B. Marciniak i inni channelingowcy wiedzą co i od kogo otrzymują, wszak uważają się jedynie za kanał i starają się przekazywać informacje bez własnych interpretacji (medium cool), jednak każde z nich jest "w środku" przekazu, ich jedyny odnośnik to nasza przaśna rzeczywistość. Im większy, bogatszy i bardziej spójny przekaz tym bardziej wydaje się im obiektywny a zatem wiarygodny. Wiara cudownie zmienia się w wiedzę. W podobnej sytuacji znajduj się ci, którzy tam byli: R. Monroe, B. Moen, E. Swedenborg, a dalej A. Collier, A. Newald, B. Meier. Ich opisy tych innych rzeczywistości są opisami bezpośrednimi, z pierwszej ręki - czy możemy im ufać, a jeżeli tak, to w jakim stopniu i w jakim sensie? Oczywiście zadaję to pytanie jako katolik. Zadawałem sobie to pytanie po tysiąc razy, tym goręcej im bardziej spójny rysował się obraz. W końcu skapitulowałem. Zacząłem się modlić o wyjaśnienie bo spójność rysującego się obrazu w zderzeniu z moją nieugiętą wiarą zwiastowało nadchodzącą schizofrenię. I wtedy w czasie modlitwy usłyszałem (zobaczyłem, odczułem?) bardzo wyraźne pytanie: a czy chciałbyś wrócić do nieba? Trudno opisać komuś, kto nie przeżył czegoś podobnego, co to znaczy błysk zrozumienia. A ja w jednym momencie zrozumiałem wszystko. Jak wspomniałem w liście o jodze, podobny (ale słabszy) błysk zrozumienia przeżyłem próbując zrozumieć rozkład potencjału na powierzchniach jednostronnych. Jest to - zrozumiałem to dopiero pracując nad systemami - próba łączenia systemu liniowego z dwuliniowym; logicznie pracujący zwierzęcy umysł kapituluje i dochodzi do objawienia, olśnienia, iluminacji... Jak mówią wyznawcy Zen, osiąga się to próbując klaskać jedną ręką. Zatem właściwą perspektywę zdobywa się tylko wychodząc poza system. Tym błyskiem zrozumienia, tym widokiem z właściwej perspektywy było odkrycie, że wszyscy kosmici i ezoterycy razem wzięci, używają słowa dusza w innym znaczeniu niż Jezus, czyli dusza kosmiczna i dusza jezusowa to dwa zupełnie różne stworzenia. Aby list nie zmienił się w esej muszę Czytelnika odesłać do listów [27, 36, 51 i 37]. No i teraz jesteśmy wreszcie gotowi do spekulowania, co też stanie się za te trzy sekundy. Tym co odróżnia naszą planetę od wszystkich innych w kosmosie jest jej zbliżający się podział na dwie inne, zaś z punktu widzenia katolików koniec czasów jedynego we Wszechświecie miejsca wcielenia Jezusa, który umarł za wszystkich ludzi na Ziemi. Moim skromnym zdaniem objawienia chrześcijańskie skierowane są do prawdziwie wierzących Jezusowi (a nie w Jezusa), "altruistów", a więc do tych, którzy zostaną na Starej Ziemi. Pozostanie ona po Oczyszczeniu planetą trójwymiarową w trzeciej gęstości, jednak bardzo szybko wraz ze wzrostem miłości i duchowości, ludzie, a w raz z nimi sfera eteryczna Ziemi osiągną silne wibracje STO czyli odczucie wspólnoty całej planety. Jednak po 25 latach wraz ze zbliżającym się Końcem Świata wibracje eteryczne planety wrócą do STS czyli egoistycznej separacji. (Więcej w liście 29 i książce Ivana Novotnego) Nowa Ziemia będzie planetą czwartej gęstości, ale... Nie wszyscy ludzie zauważą i zrozumieją co się stało, a właściwie niektórzy niczego nie zauważą. Dla niektórych nic się nie zmieni a dla innych wszystko. Tak jak na starej odnowionej Ziemi znajdą się głównie ludzie wierzący, tak na nowej Ziemi znajdą się głównie altruiści, czyli ci, których wibracja jest bardziej STO niż STS. Nowa Ziemia już istnieje ale tylko w sferze "eterycznej" zaś jej zaludnienie nastąpi po Ostrzeżeniu. A ponieważ tylko nieliczni są na tej ziemi altruistami, tylko nieliczni z nią zarezonują i oddzielą się od starej Ziemi. Ale bardzo szybko jej materialność zmieni się i ustabilizuje bo Ziemia i jej mieszkańcy to jedno. Najciekawsze w tym jest zupełna nieprzewidywalność gdzie kto się znajdzie. Właściwie Ostrzeżenie czyli podział ludzkości jest równocześnie sądem takim jak sąd w chwili śmierci. Jest to sąd przed wejściem do Arki: czy dany osobnik rokuje czy też nie - jak wiemy nie wszyscy dostaną drugą szansę. Tym samym ci którzy zostaną przy życiu na Starej i na Nowej Ziemi będą mieli zupełnie inne lekcje do odrobienia. Chcę uświadomić Czytelnikowi, że losy obydwu Ziemi będą zupełnie różne czyli nasze lektury przepowiedni mogą wszystkie okazać się prawdziwe. Objawienia są obrazem pokazywanym człowiekowi by się zmienił. Objawienia to warunkowy obraz ostrzegawczy, natomiast przepowiednie to wizje jakiejś wersji przyszłości. Przypomnijmy Titora: "Paradoks dziadka jest niemożliwy. Tak naprawdę to żaden paradoks nie jest możliwy. Teoria Everetta-Wheelera-Grahama lub inaczej teoria wielokrotnego świata jest prawdziwa. Wszelkie możliwe stany kwantowe, wydarzenia, możliwości i rezultaty są rzeczywiste, końcowe i zachodzące. Szansa, że wszystko gdzieś w jakimś czasie zachodzi w superwszechświecie wynosi 100 procent. Tak więc istnieje linia świata, w którym żyjecie, i inna, do którego udaliście się, aby zabić swojego krewniaka." A teraz pointa tego listu: Jesteś Czytelniku duszą o mniej lub bardziej rozwiniętej świadomości, ale Twoja wola to jedyny przejaw działania Duszy w Tobie. Nawet jeśli nie zginiesz i znajdziesz się w Nowym Świecie, to gdzie znajdzie się Twoja Dusza? Trzeciego listopada 2020 roku w swym objawieniu z Trevignano Romano Matka Boska powiedziała: czas się skończył! W lutym 2o21 roku Tomasz otrzymał od Boga wizję: «[...] Otworzyła się przestrzeń przede mną i zobaczyłem dwa konie mające galopować – jeden był czarny, a drugi rudo-czerwony – i usłyszałem: „Patrz!” Koń czarny przebierał kopytami i pył wznosił nad całą ziemią, a kiedy zaczął galopować, podniósł się wielki kurz na ziemi i ciągnął za sobą jakby mgłę, tak że gdzie przebiegł, tam wszystko w tej mgle zaczynało znikać. Później spojrzałem na konia rudo-czerwonego, ten był jakby w zbroi. Kiedy przebierał kopytami, spod jego kopyt ogień i dym się unosił, a gdzie stąpał, tam żar się wydobywał. I zaczął galopować, a tam gdzie przebiegał, wszystko stawało w ogniu, tak że zapalał jakby mijane miejsca i świat. I usłyszałem, że konie te jeszcze nie galopują, ale już się szykują do biegu. Zapytałem: „Boże, co to dokładniej oznacza...?” i zanim skończyłem usłyszałem odpowiedź: „Patrz!” I mogłem spojrzeć przez to, co za końmi jest dalej... Zobaczyłem scenę jakiejś bitwy, jednak nie starej, a nowoczesnej: żołnierze w hełmach, czołgi, samoloty... I ogień z nieba spadł, wyglądał jak napalm, bo zaczęli płonąć wszyscy żołnierze, którzy brali udział w tej bitwie, i czołgi, i las, i trawa na polu bitwy, a później zobaczyłem ogromny rozbłysk. I usłyszałem głos ludzi na ziemi: „Kto szalony tego dokonał, kto to zrobił, kto był tak lekkomyślny?! Wszyscy zginiemy, biada nam!” Nie wiem tego na pewno, ale najbardziej przypominało mi to rozbłysk wybuchu atomowego, choć grzyba powybuchowego nie widziałem, tylko niezwykle silny, wręcz oślepiający rozbłysk, a zaraz po nim podmuch o ogromnej mocy, zmiatający domy i drzewa z powierzchni ziemi. Miejsca tego wydarzenia nie było mi dane zobaczyć. Później obraz znikł. Sceny, które przed chwilą widziałem jak żywe teraz wydawały się nierealne, bo wszystko w koło wyglądało zupełnie normalnie: las, resztki śniegu na polu i cisza... Dwa lata temu była mi zapowiedziana wojna, a po niej sztuczny pokój – nie od Boga, tylko od szatana pochodzący, być może teraz zapadają decyzje co do tych wydarzeń». W teologii chrześcijańskiej objawienie to nadprzyrodzone i osobowe ujawnienie się Boga, w którym poucza on człowieka o swojej woli uświęcenia i zbawienia ludzi (pełnią objawienia jest Jezus Chrystus jako Słowo Wcielone, Logos). Teologia katolicka rozróżnia m.in. objawienie publiczne i prywatne; w pierwszym zostają przekazane prawdy List nr 52 - Co teraz sądzisz o stronie Echo Chrystusa Króla? ( To pytanie zadał mi młody korespondent Turi, któremu jak i innym odpowiedziałem swego czasu, że ta strona jest ok. Pytanie zadał mi w związku z wypowiedzią Jezusa, że "nie ma żadnych ufoludków". - No to masz teraz myślawę, bo ja uważam, że to jest prawdziwa strona - napisał. Rzeczywiście, mam myślawę. Gdy zadawano mi to pytanie kilka miesięcy temu nie analizowałem jej specjalnie, bo... nie podobała mi się. Objawienia sprzed lat, ot chociażby przedwojenne, ciężko mi się czyta gdyż nie odpowiada mi ten język. Do Dzienniczka Faustyny podchodziłem ze trzy razy. Objawienie Echo Chrystusa Króla też mi się ciężko czytało, ale zwracałem uwagę głównie na doktrynę, a ta była przy pierwszym rzucie oka rzeczywiście nienaruszona. Jednak drugi rzut oka, tym razem już uważny, pokazał, że jest to objawienie fałszywe i bardzo niebezpieczne bo idealnie trafia w nasze aktualne modlitwy, pragnienia i marzenia, w tęsknotę narodu polskiego za sprawiedliwością, bezpieczeństwem i opatrznością - to jest kielich trucizny podany umierającemu z pragnienia. Kiedy zacząłem porządnie czytać wypowiedzi Jezusa (od teraz będę pisał "głosu" bo to na pewno nie jest Jezus), pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy było spostrzeżenie: on nie potrafi mówić poprawnie po polsku! Zła składnia, błędy językowe, logiczne, i ten styl! Okropny. Muszę tu szybko dodać, że objawienie dane (po polsku) ANNIE: Świadkowie Bożego Miłosierdzia i Boże Wychowanie, powalają pięknem języka. Pamiętam, że wielokrotnie zatrzymywałem się przy lekturze i podziwiałem nie tyle treść co piękno wypowiedzi Jezusa. Byłem zachwycony, a tutaj - szok. Sądzę, że ten kto czytał wcześniej Świadków nie będzie miał najmniejszych wątpliwości co do nieprawdziwości strony Echa z uwagi na sam język "głosu". Język objawień spisanych przez Marię Valtortę też jest przepiękny, ale w wypadku Poematu Boga-Człowieka wielkie wyrazy podziwu i podziękowania należą się... tłumaczkom. Moja siostra, która czytała Valtortę po włosku twierdzi, że język oryginału jest "równie piękny ale prostszy" (cokolwiek to oznacza). Jednym słowem prawdziwe objawienie musi być piękne. Po przeczytaniu całości materiałów podanych przez "głos" sądzę, że wiem co jest powodem tego stanu rzeczy. Ci którzy przygotowali "objawienie" musieli przeczytać wiele polskojęzycznych objawień z całego ostatniego wieku i nie potrafili dokonać twórczej syntezy, a jedynie posklejali różne cytaty. Jednak to był duży błąd gdyż i Jezus i Maryja dostosowują swoje wypowiedzi do mentalności odbiorcy i języka jakim mówi. Stąd zrobienie kolażu z różnych objawień musi dać efekt dysonansu językowego. Gdyby to objawienie wrzucić w komputer z programem do wykrywania plagiatów, byłaby niezła zabawa. Inną sprawą są cuda dziejące się wokół Mieczysławy wskazujące, że objawienie nie jest dawane przez Szatana lecz jest to gadzia robota. Przeciętny Polak, konsument telewizji i innych środków masowej manipulacji nie ma nawet najmniejszego wyobrażenia o możliwościach technicznych drakońskiego konsorcjum. Oni mogą dowolnie manipulować naszą rzeczywistością fizyczną i jeżeli ta manipulacja jest po myśli Jezusa - a nie wyobrażam by coś mogło się dziać bez Jego przyzwolenia - to w sumie wyjdzie nam ona na dobre. Ich możliwości podrabiania naszej rzeczywistości wynikają z tego, że manipulują nie tyle materią co światłem, "czarnym", niewidzialnym w normalnych warunkach światłem, które można zagęścić do stopnia plazmy, wyglądającej jak znana nam materia. Zresztą już zaczynamy opanowywać technologię eteru, często nie zdając sobie z tego sprawy. (Uwadze ciekawskich polecam np. dzieło prof. Bazijewa) Zastanawiałem się nad celem tego "objawienia" i doszedłem do wniosku, że chodzi o ideę wzmocnienia władzy i kultu. Sęk w tym, że Jezus nie chce być naszym królem - On chce rządzić naszymi sercami. Nie chce być jak królowa angielska odbierająca honory i wyrazy uwielbienia, nie mająca równocześnie nic do powiedzenia w życiu narodu; Jezus chce rządzić niepodzielnie w naszych serach. Przecież już teraz Jezus króluje w naszych świątyniach, ale do naszych serc nie ma dostępu. Adoracje, procesje, pielgrzymki i różne święta, a jakże, ale potem - Jezu, wybacz, teraz wracam do swoich spraw. Nawet w czasie Mszy Świętej (co wspaniale "głos" podkreślił) jesteśmy często myślami nieobecni. I to się powinno zmienić, mówi "głos". Więcej litanii, więcej odwiedzin kościoła, więcej gorliwości i zaangażowania... Jakże subtelnie różni się to od słów Jezusa w objawieniu Boże Wychowanie danym ANNIE, wręcz nie do uchwycenia dla człowieka, który z Bogiem ma do czynienia raz na tydzień przez godzinę. Z drugiej strony jakże cudownie "głos" brzmi w uszach aktywistów, którzy jeśli nie walczą o wiarę to nie czują, że żyją. Niestety nadgorliwość też jest grzechem, ale nadgorliwcy nie znają tego słowa. Wielokrotnie mówiłem mojemu siostrzeńcowi: uważaj! dobre kłamstwo zawiera 99% prawdy. Echo Chrystusa Króla jest tego wspaniałym przykładem. Gdy trafiłem na tę stronę pierwszy raz przeczytałem materiał z kilku miesięcy i poza zastrzeżeniami do języka nie miałem innych. Ten materiał wciąga i wzbudza zaufanie. I dopiero przy drugim czytaniu, gdy trafiłem na słowa z dnia 8 października 2009 roku o Krwi, aż mną trzepnęło - przecież to herezja! Wygląda to tak: 8 październik 2009r Panie Jezu - ludzie pytają, czy możemy przyjmować Ciebie pod postacią wina jako Krew? Pan: "Nie. Ja jestem cały w Hostii. To jest wymysł Kościoła. Czasami chcą być nadgorliwi ale to nie jest zgodne z Moją wolą. Dałem wam siebie w całości w Hostii - małym opłatku i nawet kruszynka - to JA. Na ołtarzu - to jest bezkrwawa ofiara Moja i kapłan ma wszelkie prawo Moje. Wierni z godnością i poszanowaniem powinni uklęknąć przede Mną, bo Ja jestem Bogiem - Stworzycielem świata i każdego z was. Uważajcie, uważajcie i rozważajcie w sercach waszych. Jezus zbeszczeszczany". I kto to mówi? Czy to mówi Jezus Chrystus, który kiedyś powiedział «Bierzcie i pijcie. To jest Moja Krew. To kielich nowego przymierza we Krwi i przez Moją Krew, która zostanie przelana za was na odpuszczenie waszych grzechów i aby dać wam Życie. To czyńcie na Moją pamiątkę.» Przecież komunia pod dwoma postaciami to komunia "pełna", uroczysta, której dopuszczalnym ograniczeniem jest przyjęcie właśnie jedynie opłatka. Druga bardzo poważna sprawa nie jest tak ewidentna, zatem jest trudniejsza do wytłumaczenia, chodzi o Kardynała-Prymasa Augusta Hlonda. Nie tylko ja oburzyłem się na kategoryczne stwierdzenie o jego pobycie w piekle. W moim (prywatnym) odczuciu jest bardzo małe prawdopodobieństwo tego, że jest w piekle. Jeżeli Jezus mówi o Szatanie «Ale on odrzuca moje przebaczenie...» to twierdzenie, że kardynał Hlond jest już w piekle, jest obelgą rzuconą Bożemu Miłosierdziu. Po śmierci czeka nas sąd szczegółowy a przy końcu świata sąd ostateczny, ale przed ostatecznym jest czyściec, który może być baaardzo niemiły dla grzesznika. I każdy, podkreślam, każdy szubrawiec, choćby w swych niegodziwościach był równy Szatanowi, jeśli wyprze się swych grzechów, tam trafi. Jednak biorąc pod uwagę wpływ jaki kardynał Hlond wywierał na innych (jego kult dla Maryi - Królowej Polski), można zaryzykować twierdzenie, że był świetnie przygotowany do nieba. Zajrzałem na bloga August Kardynał Hlond SDB poświęconego kardynałowi i znalazłem tam prawie hagiogrfię. Bardzo podobał mi się fragmencik opinii Stefana Kardynała Wyszyńskiego o Hlondzie, którego w związkiem z zapowiedziami "głosu" nie mogę się oprzeć, by zacytować. Poczucie humoru i anegdota w życiu Kardynała Prymasa Augusta Hlonda 1) Czy przypominam sobie: a) jakieś humorystyczne zdarzenia? Przypominam sobie jedno - w czasie Konferencji Episkopatu w Krakowie (Dom Ks. Skargi). Wszyscy byli dość znużeni długotrwałymi obradami. Przerywając prace - Kardynał-Prymas powiedział: "A teraz dla rozweselenia. Jedna osoba przekazała mi swoje objawienie, że w dniu 15 VIII br. będzie wielkie kosmiczne wydarzenie, które położy kres niedoli tych, którzy się będą modlić w tym czasie w świątyniach. Objawy będą groźne, ale skończy się dobrze". Wszyscy przyjęli to dość pogodnie. Ale jeden z Biskupów wyciągnął kalendarzyk z zapytaniem: "To kiedy to będzie, o której godzinie? Kardynał się roześmiał i całe towarzystwo. - "Proszę się nie przejmować, Księże Biskupie, nic Mu nie grozi". Pomimo tego "zapowiedź" wybiegła w świat i narobiła nieco niepokoju i plotek w Polsce. Trzecia sprawa jaką chciałbym poruszyć to obce cywilizacje. Zacznę od Księgi Urantii o którą zapytano "głos" 26 lipca 2010 roku. Odpowiedź "głosu" jest kuriozalna, dlatego przeanalizuję całą wypowiedź. "Księgi Uranti - są dziełem człowieka, który postawił się w miejscu Boga i sam ustalił prawo Boże oraz określił to - TAJEMNICĄ. Bóg jest Światłem i nie ma w Nim tajemnic - ani na ziemi ani w niebie. Tajemnicą dla was jest wszechświat, którą człowiek też chciałby pojąć i już stawia pierwsze kroki. Dozwoliłem na to, aby przekonał się, że tylko ziemia jest miejscem życia człowieka, ale jak będzie w niebie, to ma łaskę poznania wszechświata, jako że dusza ma możliwość pokonywania różnych dróg we wszechświecie. Ponieważ do Nieba daleko wam, to wiedza o wszechświecie jest dla was tymczasem nieosiągalna. Tak żyjcie na ziemi, abyście dostąpili bycia we wszechświecie". Zdanie «Bóg jest Światłem i nie ma w Nim tajemnic - ani na ziemi ani w niebie» nie jest herezją, tylko bzdurą. Bóg jest tajemnicą i nawet jak będziemy w niebie pozostanie nią. Natomiast Wszechświat nie jest dla nas tajemnicą tylko zagadką, zadaniem do rozwiązania (patrz motto z listu wstępnego), i oczywiście biorąc literalnie, słowa "głosu" są zaprzeczeniem słów Koheleta, czyli Biblii. «Dozwoliłem na to, aby przekonał się, że tylko ziemia jest miejscem życia człowieka» - co to znaczy dozwoliłem, skoro "głos" uczynił wszechświat tajemnicą? Perfidia czy jedynie brak logiki? «...ale jak będzie w niebie, to ma łaskę poznania wszechświata, jako że dusza ma możliwość pokonywania różnych dróg we wszechświecie.» Nie rozumiem co to są różne drogi we wszechświecie skoro wszechświat jest dla nas niedostępny. «Ponieważ do Nieba daleko wam, to wiedza o wszechświecie jest dla was tymczasem nieosiągalna» - w jakim sensie jest nam daleko do nieba, w kilometrach? bo tylko w tym sensie to zdanie nie jest bez sensu. «Tak żyjcie na ziemi, abyście dostąpili bycia we wszechświecie». Przepraszam, to gdzie kończy się Ziemia, a zaczyna wszechświat? Czy loty na Księżyc są zakazane? Gdyby analizować dokładnie, to cała strona Echa Chrystusa Króla posługuje się tą logiką, ale nie zauważy tego osoba czytająca na klęczkach. Właśnie przy objawieniach mamy uruchamiać nasz mózg w pełni, i uwrażliwiać się na najcichszy nawet głos sumienia. Gdy "głos" mówi, że «Księgi Uranti - są dziełem człowieka» to wprawia mnie w zakłopotanie. Po pierwsze nie Księgi tylko Księga, a po drugie to właśnie o jednoznaczność pochodzenia zadbał jej autor czyli byty duchowe. Zorganizowały to w ten sposób, że księga dana drogą channelingu jednej osobie, absolutnie nie może być jej przypisana. Z drugiej strony gdy Laura Knight-Jadczyk spytała Kasjopean o Księgę, otrzymała odpowiedź, że podyktowały ją dusze żyjące w astralu związane z Ziemią, niedoinformowane, żywiące się podziwem niezorientowanych czytelników, czerpiące swą wiedzę z Księgi Akaszy - a to by znaczyło, że "głos" ma rację mówiąc o człowieku jako autorze. Tylko w jakim sensie? Dusza dana nam przez Boga nie ma nic wspólnego z duszą (materialną) jaką widzą kosmici. Księga Urantii zafascynowała swych czytelników bogactwem opisów faktów i zdarzeń, jakie odkryto dopiero po jej ogłoszeniu. Zostały one potwierdzone między innymi przez zdalnych obserwatorów (czy jak kto woli szpiegów psychicznych) armii amerykańskiej. Poniżej fragment z książki Kosmiczna Podróż Courtneya Browna z jego obserwacji. Przy obiedzie mój nauczyciel powiedział mi o początkach swoich kontaktów z Midwayerami. W pierwszych latach wojskowych badań nad teleobserwacją, niektórzy członkowie grupy teleobserwacyjnej chcieli zbadać pewne niefizyczne cele, z których jeden pochodził z Księgi Urantii, książki na temat odkryć w dziedzinie duchowości. Grupa ta obrała sobie za cel istoty z subprzestrzeni, zwane "Midwayerami". Chociaż według Księgi Urantii gęstość tych istot zbliżona jest do gęstości ludzi, nigdy nie przybierają one formy fizycznej, a ich ciała znajdują się poza zasięgiem naszego postrzegania. Owi "Midwayerowie" przypisani są Ziemi, żeby towarzyszyć ludziom w sprawach dotyczących ludzkiej ewolucji duchowej. Odkrycie, że Midwayerowie istnieją naprawdę stanowiło szok, który odbijał się na świadomości wojskowej grupy SRV przez kilka lat. Z jednej strony, informacje na temat ich istnienia były niewiarygodnie ważkie. Z drugiej jednak strony, nie było wiadomo, jak wytłumaczyć to wszystko generałom, których bardziej obchodziło obliczanie głowic w silosach rakietowych. Courtney Brown potwierdził nie tylko sprawę Midwayerów pochodzącą z Księgi Urantii ale również historię Adama i Ewy. To co widać w subprzestrzeni, co jest zapisane w eterycznej Księdze Akaszy, to właśnie opisuje Księga Urantii, jednak historia ta nie pokrywa się z biblijną. I co z tym zrobić? Ja odrzuciłem interpretację Księgi Urantii zachowując jej opis formalny, jednak sens tej historii dopasowałem do interpretacji grzechu pierworodnego u błogosławionej Katarzyny Emmerich, a wynik można przeczytać w liście 11. Księgę Urantii znam bardzo powierzchownie, bo jej lektura jest dla mnie tak samo denerwująca jak lektura strony Echa Chrystusa Króla. Również 26 lipca zadano pytanie "głosowi" na temat UFO. Panie Jezu jest pytanie do Ciebie - czy statki kosmiczne z innych planet są rzeczywistością? Pan Jezus: " NIE. Te wszystkie pojazdy, które wam są przedstawiane - to nauka osiągnięta przez człowieka z wielką wyobraźnią i jest doświadczana na was. Gdyby to wszystko było prawdą co wam pokazują, to na pewno Moi święci w Niebie powiedzieliby wam o tym. Te wszystkie scenariusze są wam przedstawiane po to, aby was przekonać, że nie ma Boga w Trójcy Świętej Jedynego a przecież mówiłem wam, że jeden jest Jezus Chrystus, który raz się narodził i raz umarł i jest zrodzony z człowieka na ziemi. Nie ma innych ufoludków, bo w każdym z nich musiałby mieszkać Jezus Chrystus. Lepiej czytajcie życiorysy Świętych w Niebie - a nie wnikajcie w tajemnicą Boga, którą jest wszechświat. Wszystko inne jest wam przedstawione. Powiedziałem wam: " W domu Mego Ojca jest mieszkań wiele a DOM jest Wszechświatem. Gdy przyjdziecie do Nieba, to zobaczycie. Jezus Władca Wszechświata". Chociaż mnie palce świerzbią nie będę tego komentował, ustosunkuję się tylko do określenia ufoludki. Być może dla "głosu" ufoludki to coś zabawnego ale my sami wiemy, że jeżeli takie cywilizacje poza Ziemią istnieją i poruszają się tak niesamowitymi pojazdami jak niezidentyfikowane pojazdy latające, to muszą być od nas o wiele mądrzejsze i stać na wyższym szczeblu rozwoju. Nawet jeśli są wrogie (jak Szatan) to wymagają naszego szacunku. To nie są ufoludki. Takim słownictwem posługują się... no właśnie, do kogo adresowany jest przekaz "głosu"? W objawieniu danym ANNIE Jezus mówi «Niezmierne ilości światów i niezmierzona liczba bytów rozumnych, pojmujących dlaczego otrzymały istnienie, świadczą o mojej miłości.» To rozumiem, ufoludków - nie. Na koniec chcę powiedzieć o pewnej przemianie jaką daje się zaobserwować czytając materiał ze strony Echa Chrystusa Króla - echo Jezusa zmieniło się w tubę ruchu na rzecz intronizacji Jezusa na króla Polski. Jakoś "głos" zupełnie zapomniał, że my mamy Królową i to nie taką, którą jakiś król wsadził na tron, by pilnowała mu królestwa gdy sam ucieka za granicę, lecz mamy Królową Nieba, która dużo wcześniej sama wybrała nasz kraj na Swoje Królestwo. Również nasi kapłani jakoś zapominają o tym, szczególnie przy wyborach, ale najsmutniejsze jest, że my sami kompletnie zapomnieliśmy, że mamy Królową. Ignorujemy ją. Boję się użyć mocniejszego słowa bo Czytelnicy przekonani o czystości swych sumień mogliby się obruszyć. Ona kieruje do nas całkiem konkretne oczekiwania, prosi nas, ale nasze serca są z kamienia. Pozwólcie, że przypomnę o co prosi nas nasza Królowa i Mamusia. 1. nie czytajcie gazet i nie oglądajcie telewizji, 2. nie konsumujcie rozrywki tylko odpoczywajcie, 3. żyjcie we wspólnotach. Dwóch pierwszych punktów nie tłumaczę, bo altruistom nie trzeba, a egoistom nie da się wytłumaczyć nawet młotkiem. Trzeci punkt oznacza, że mamy żyć dla innych. Nie chodzi o to by mieszkać w jednym miejscu albo pracować w jednej organizacji, chodzi o to by służyć sobą innym i dawać od siebie, a nie brać i kazać sobie służyć. I tylko tyle, reszta zdarzy się sama - Ona o to zadba. Ktoś zapytał ( Echo czy prawdziwe jest objawienie z Haarlemu, na co "głos" odpowiedział, że i tak i nie. Czytelniku, czy dotarł do Ciebie sens tych słów? Czy Maryja mogłaby przekazać trochę prawdy, trochę nie? Czy Jezus uznałby objawienie w którym jest trochę kłamstwa za prawdziwe? Wywołany do tablicy odpowiadam: objawienie z Haarlemu jest niebezpieczne, bo jest PRAWIE prawdziwe. Objawienie Boga Ojca jest niebezpieczne bo jest PRAWIE prawdziwe. Objawienie Mieczysławy Kordas prezentowane na stronie Echo Chrystusa Króla, jest niebezpieczne bo jest PRAWIE prawdziwe. Rzekłem.
1.Kim jest człowiek w świetle objawienia Boga 2.Naczym polega nasze podobieństwo do Boga 3.W jaki sposób Jezus ukazał wartość człowieka 4.wymień trzy etapy stworzenia świata 5.Co to jest objawienie 6.Dlaczego chrześcijaństwo Jet religią objawioną 7.Jak Bóg objawia się ludziom 8.Co to jest pismo święte 9.Ile liczy ksiąg pismo święte 10.Jakie formy i rodzaje literackie
15 ciekawostek o Układzie Słonecznym. Nasze najbliższe kosmiczne otoczenie. Układ Słoneczny powstał około 4,6 miliarda lat temu. Jego centralnym punktem jest Słońce, wokół którego po orbitach porusza się 8 planet i przynajmnie Więcej. Znajdziesz tu ciekawostki z działu "Astronomia" Ciągle aktualizowana baza ciekawostek i 736 views, 43 likes, 8 loves, 49 comments, 6 shares, Facebook Watch Videos from SpaceHUB: Śmieci kosmiczne przestały być już zagadnieniem ignorowanym
\n\n\n \n\n co to jest objawienie kosmiczne

W naszym słowniku synonimów języka polskiego istnieje 1 wyraz bliskoznaczny dla słowa kosmiczne. Tagi dla synonimów słowa kosmiczne: inaczej o kosmicznym, inne określenia słowa kosmiczne, synonimy wyrazu kosmiczne, wyrazy bliskoznaczne słowa kosmiczne, synonim kosmicznego, inaczej kosmiczne, synonimy słowa kosmiczne.

Katastrofy kosmiczne – rodzaj katastrof naturalnych, której źródła znajdują się poza Ziemią. Chodzi tu głównie o upadki komet bądź planetoid na powierzchnię Ziemi, ale także o takie zjawiska jak bliski Ziemi wybuch supernowej czy burze magnetyczne zakłócające działalność sztucznych satelitów . Obecnie (maj 2017) nie ma
  1. Удጦбиշиኅθ τεσ
    1. Ζեፌርգե ομе
    2. Ιт σደφωηαсιм εዓոδուκ ሞаሒխхувр
    3. Цажуσጵσիсወ ецըւолэջե ጬоξዪ вожιн
  2. Բαտиσիцθко ቴаս ևсл
    1. ወτοжоጳеβ እ
    2. Քеγխбዝτ վυዑխчеւеւመ юκበլዮ чω
416 views, 13 likes, 3 loves, 0 comments, 11 shares, Facebook Watch Videos from Fizyka kluczem do zrozumienia świata: Trwają przygotowania transmisji 379 views, 26 likes, 7 loves, 34 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from K5N: Koniec świata: Objawienie 4-11. Znaczenie metaforyczne czy dosłowne? Co wiedział o proroctwach John Milton? Kiedy .