Nakłady poczynione na spłatę kredytu hipotecznego zaciągniętego przez jednego z małżonków przed zawarciem związku małżeńskiego. Pana żona po rozwodzie będzie mogła żądać zwrotu nakładów w wysokości proporcjonalnej do jej udziału w majątku wspólnym. Stosownie do art. 43 § 1 K.r.io. „oboje małżonkowie mają równe

Orzekając rozwód sąd powinien uregulować także inne sprawy ze wspólnego życia małżonków. Zarówno te związane z ich sytuacją osobistą, majątkową jaki i mieszkaniową. Co w przypadku, gdy małżonkowie nie potrafią dogadać się i znaleźć wspólnego zdania? Sąd Okręgowy by nie przedłużać postępowania, podział majątku dorobkowego pozostawi Sądowi Rejonowemu. Sam zaś orzeknie jedynie o sposobie korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania lub po rozwodzie – Ale jak długo byli małżonkowie powinni wspólnie zajmować mieszkanie po rozwodzie, korzystać z tych samych pomieszczeń i sprzętu oraz czy takie rozwiązanie jest korzystne dla nich i ich bliskich, a co w sytuacji, kiedy chcą wejść w nowe związki i założyć rodziny?Podejmując decyzję o rozstaniu małżonkowie powinni dążyć do jak najszybszego uregulowania wszystkich wspólnych spraw, tak aby ich życie, po rozwodzie przebiegało spokojnie, a drażliwe problemy zostały raz na zawsze rozwiązane, dlatego dom lub mieszkanie po rozwodzie nie powinno zostać sprawą w po rozwodzie – co zrobić ze wspólnym mieszkaniem lub domem?Po rozwodzie byli małżonkowie powinni dogadać się i ugodowo załatwić wszystkie łączące ich sprawy. W praktyce nie jest to jednak łatwe. Eksmałżonkowie często nie ufają sobie i nie chcą ze sobą rozmawiać, dlatego rozstrzygnięcie wielu kwestii pozostawiają pełnomocnikom i sądowi. Do najtrudniejszych spraw byłych małżonków należy podział ich majątku wspólnego, w którego skład wchodzi mieszkanie lub dom. W tym przypadku prawo przewiduje trzy możliwości wyjścia ze współwłasności:zbycie nieruchomości i podział uzyskanej ze sprzedaży sumypodział fizyczny nieruchomości i wyodrębnienie dwóch samodzielnych lokaliprzyznanie mieszkania jednemu z małżonków i spłatę na rzecz nieruchomości, jak i przyznanie jej na własność jednemu z małżonków prowadzą do całkowitego rozwiązania łączących eksmałżonków spraw, dlatego są najlepszym i najkorzystniejszym podział fizyczny, nawet największego domu pozostawia kwestię wspólne, dotyczące zarządu częściami wspólnymi. Byli małżonkowie będą zmuszeni w przyszłości nadal razem współdziałać i regulować niektóre mieszkanie po rozwodzie oraz inne składniki majątku wspólnego, mogą zostać podzielone pomiędzy byłych małżonków na mocy umowy zawartej przed notariuszem. Jeżeli jednak eksmałżonkowie nie potrafią „znaleźć” drogi do notariusza pozostaje złożenie do sądu wniosku o dokonanie podziału majątku wspólnego oraz wchodzącej w jego skład sądowy majątku dorobkowego W skład majątku wspólnego wchodzą wynagrodzenia z tytułu wykonywanej pracy, dochody z prowadzonej działalności gospodarczej, dochody generowane z majątku wspólnego oraz majątków osobistych każdego z małżonków (dzierżawa, najem odziedziczonych lub zakupionych przed małżeństwem nieruchomości) oraz wszystkie przedmioty zakupione w czasie trwania małżeństwa. Jednak najbardziej wartościowym składnikiem majątku wspólnego są nieruchomości zakupione ze wspólnych środków podczas formalnego trwania o podział majątku wspólnego należy złożyć do Sądu Rejonowego w okręgu, którego znajduje się mieszkanie lub dom stanowiący własność byłych małżonków. Od wniosku pobierana jest stała opłata sądowa w wysokości:1 000 zł – gdy pomiędzy stronami nie ma zgody, co do sposobu podziału300 zł – gdy do wniosku dołączony jest zgodny projekt wniosku o podział majątku wskazać należy:dane wnioskodawcy oraz uczestnika, adresy, nr PESELoznaczenie rodzaju pismaskładniki majątkowe, których podział dotyczyproponowany sposób podziałudowody na poparcie przed sądem dochodzić można:ustalenia składu i wartości majątku wspólnegoustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnymzwrotu wydatków i nakładów na majątek wspólnyustalenia wartości majątku wspólnego poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego o podział majątku wspólnego powinien zawierać uzasadnienie wniosków, przytoczonych argumentów i dowodów na poparcie twierdzeń oraz załączniki (wyrok rozwodowy, akty własności, odpis z księgi wieczystej, łączące strony umowy).Z wnioskiem o sądowy podział majątku dorobkowego wystąpić może jeden z małżonków w każdym czasie, bowiem roszczenie to nie ulega przedawnieniu, przez co podział może zostać dokonany nawet wiele lat po ustaniu Mieszkanie po rozwodzie – Ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnymCo do zasady przyjmuje się, że tak samo mąż jak i żona mają równy udział w budowaniu majątku wspólnego. Jednakże w praktyce zdarzają się sytuacje, że jeden z małżonków poświęcił więcej czasu i starań, podczas gdy drugi zaniedbywał swe obowiązki względem rodziny, nie pracował i nie dokładał starań by pracę znaleźć, dodatkowo roztrwaniał pieniądze. Dlatego sąd na wniosek strony może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym byłych przed sądem, że żądanie ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym jest zasadnym nie jest wcale łatwe. Przede wszystkim muszą istnieć ważne powody, dlaczego jedna ze stron taki wniosek składa oraz musi istnieć wyraźna różnica pomiędzy stopniem przyczynienia się do powstania majątku wspólnego każdego z małżonków. I tak mąż nie może dochodzić nierównego podziału majątku, w sytuacji kiedy żona nie pracowała, małżonkowie nie mieli dzieci, ale należycie zajmowała się domem, przygotowywała mu posiłki, dbała o inwentarz, a w dodatku miała problemy po rozwodzie zakupione na kredyt w czasie trwania małżeństwa może zostać podzielone, tak jak i inne składnik majątku wspólnego, bądź w drodze umowy zawartej przed notariuszem, bądź na drodze postępowania sądowego. Należy pamiętać jednak, że kwestią oddzielną pozostaje zobowiązanie eksmałżonków wobec banku, który udzielił im kredytu zniesienia współwłasności zakupionego na kredyt domu lub mieszkania małżonkowie pozostają dłużnikami solidarnymi banku do czas, aż nie zostanie zmieniona umowa kredytu i nie zostanie on „przepisany” na jednego z małżonków. Do tego momentu za regularną i całkowitą spłatę zobowiązania odpowiadają zarówno mąż, jak i żona. Dlatego w przypadku, kiedy małżonek, który otrzymała mieszkanie po rozwodzie spóźni się z zapłata raty, bank może żądać jej zapłaty również od małżonka, który mieszkanie opuścił. Dość szczegółowo opisuję sytuację „rozwód a kredyt” w osobnym artykule Rozwód a mieszkanie komunalnePrawo do mieszkania komunalnego jest szczególnym prawem zmierzającym do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych rodziny i nie ulega rozwiązaniu pomimo ustania małżeństwa. Umowa najmu mieszkania komunalnego zawarta z konkretnymi osobami trwa do czas do kiedy korzystają one z przyznanego lokalu. W praktyce przyjmuje się, że prawo do najmu mieszkania komunalnego nabytego wspólnie przez małżonków lub jednego z nich w czasie trwania związku małżeńskiego jest ich dobrem wspólnym, nawet wówczas, gdy zawarli oni umowę rozdzielności majątkowej lub gdy rozdzielność majątkowa powstała z orzeczenia sądu. Dlatego pomimo rozwodu prawo dla lokalu komunalnego przysługiwać będzie nadal obydwojgu i w tym przypadku dojść może do podziału mieszkania komunalnego. Małżonek zajmujący mieszkanie po rozwodzie będzie musiał wypłacić małżonkowi, który je opuścił połowę różnicy między czynszem wolnym obowiązującym w danym mieście czy dzielnicy, a czynszem regulowanym, który płaci, za cały okres hipotetyczny trwania Rozwód a mieszkanie spółdzielczePo orzeczeniu rozwodu obydwoje małżonkowie mają prawo do zajmowania mieszkania spółdzielczego. Jednakże w ciągu roku, od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego eksmałżonkowie powinni przedstawić spółdzielni mieszkaniowej w zasobie której znajduje się przedmiotowe mieszkanie, które z nich wejdzie w prawo jego posiadania. Gdy prawo do mieszkania przypadnie małżonkowi, który nie jest członkiem spółdzielni, to wówczas powinien on w terminie 3 miesięcy złożyć do spółdzielni deklarację który przejmie mieszkanie po rozwodzie zobowiązany jest wypłacić drugiemu połowę sumy, jaką spółdzielnia mieszkaniowa musiałaby zwrócić w przypadku wygaśnięcia prawa lokatora do zajmowane przez małżonków mieszkanie spółdzielcze ma status mieszkania własnościowego istnieje możliwość zwrócenia się do spółdzielni o jego zamianę na dwa mniejsze mieszkania, jednakże obecnie na rynku występuje deficyt mieszkań, dlatego okres oczekiwania na zamianę może być bardzo długi lub w ogóle do zamiany może nie Rozwód w mieszkaniu służbowymMieszkania służbowe, to zazwyczaj służby mundurowe, policja, wojsko. Prawo do lokalu służbowego przyznawane jest pracownikowi na jego wniosek. Natomiast jego rodzina, małżonek i dzieci uprawnieni są jedynie do wspólnego z nim z zasadami zakwaterowania sił zbrojnych, gdy dochodzi do rozwodu małżeństwa bezdzietnego lub gdy dzieci są już pełnoletni eksmałżonek musi opuścić mieszkanie po rozwodzie w ciągu 30 dni od uprawomocnienia się wyroku. Natomiast, gdy w skład rodziny wchodzą małoletnie dzieci wówczas żołnierz otrzyma lokal dla siebie, a jego małżonek, w przypadku, gdy przypadła mu opieka nad dziećmi i nie posiada prawa do żadnego mieszkania lub domu – inny lokal na czas z góry Agnieszka Cisowska – ChruścickaOd 2007 roku skutecznie udziela pomocy w zakresie prawa rodzinnego np. rozwód, alimenty, opieka nad dziećmi , jak napisać pozew o rozwód. Doradza również w zakresie prawa cywilnego odpowiadając na pytania o mieszkanie po rozwodzie. Rozumie, że to sprawy wymagające szczególnej delikatności, ale również podejmowania stanowczych kroków prawnych. ☎ 783 670 348

Majątek wspólny musi zostać podzielony w trakcie rozwodu i decyduje o tym sąd. Majątkiem wspólnym jest wszystko to co nabyli małżonkowie po zawarciu małżeństwa. Oczywiście zazwyczaj najbardziej wartościowym jest mieszkanie i to właśnie podział mieszkania po rozwodzie może być problematyczny. Jest na to kilka sposobów i postaramy się przedstawić je w poniższym artykule
Na wstępie niniejszego artykułu należy podkreślić, że rozwód nie wywołuje skutków jedynie w sferze osobistej między małżonkami, ale przede wszystkim w sferze prawnej. Powstaje zatem kluczowe pytanie, jak ma się rozwód do kwestii wspólnego mieszkania dotychczasowych małżonków? Czy wspólne mieszkanie po rozwodzie jest możliwe?W pierwszej kolejności warto wskazać, że zgodnie z dyspozycją zawartą w art. 58 § 2 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r., Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy (dalej: „ jeśli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka o sposobie korzystania z niego przez czas wspólnego zamieszkiwania w nim małżonków. Z powyższego wynika jednoznacznie, że okres wspólnego zamieszkiwania przez małżonków jest okresem przejściowym. W niniejszym artykule wyjaśnimy najważniejsze kwestie związane z tym zagadnieniem. Spis treściNajważniejszą kwestią jest rozróżnienie dwóch kluczowych pojęć, tj. „wspólnego mieszkania” oraz „współwłasności”. Przez „wspólne mieszkanie” należy rozumieć wspólne zamieszkiwanie w nieruchomości przez dwoje rozwiedzionych małżonków. Natomiast „współwłasność”, to pojęcie odnoszące się do prawa własności przysługującego niepodzielnie kilku osobom. Wobec faktu, iż wraz z orzeczeniem rozwodu ustaje między małżonkami wspólność ustawowa małżeńska, małżonkowie po rozwodzie są właścicielami mieszkania w 1/2. Oczywiście powyższy przykład jest bardzo uproszczony („standardowy”). Obejmuje on jedynie sytuację, gdy nieruchomość stanowi składnik majątku wspólnego mieszkanie po rozwodzieJak wskazano powyżej, stan wspólnego zamieszkiwania przez małżonków powinien mieć charakter tymczasowy. Przede wszystkim, jeżeli Sąd rozstrzyga w wyroku rozwodowym o sposobie wspólnego korzystania z mieszkania, precyzyjnie określa, który małżonek zamieszkuje w którym pokoju, wskazuje z jakich części małżonkowie mogą korzystać wspólnie (to dotyczy głównie korytarza, kuchni oraz łazienki).W tym miejscu należy wskazać również uchwałę Sądu Najwyższego z dnia r. w sprawie III CZP 30/77. Jak wskazano:„Rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2, zdanie pierwsze obejmuje w zasadzie każde mieszkanie, zajmowane przez nich, tzn. mieszkanie znajdujące się faktycznie w ich dyspozycji niezależnie od posiadanego tytułu prawnego.”Wobec tego, mieszkanie nie musi stanowić własności za wspólne mieszkanieW związku z faktem, iż mieszkanie po rozwodzie jest w dalszym ciągu wspólne (o ile oczywiście wchodziło wcześniej w skład majątku wspólnego), byli małżonkowie powinni ponosić razem koszty jego utrzymania. W przypadku gdyby tak nie było, małżonek, który samodzielnie ponosi koszty związane z utrzymywaniem wspólnego mieszkania, może wystąpić przeciwko drugiemu małżonkowi z powództwem o zapłatę kwoty, stanowiącej połowę poniesionych małżonkaKolejnym zagadnieniem, które ma związek ze wspólnym zamieszkiwaniem stron jest możliwość nakazania w wyroku rozwodowym eksmisji małżonka. Przede wszystkim trzeba wskazać, że takie orzeczenie ma charakter wyjątkowy. Możliwość orzeczenia eksmisji została ograniczona jedynie do przypadku, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. W praktyce takie przypadki to awantury, nadmierne i uciążliwe spożywanie alkoholu. W rachubę wchodzi tu również, zwłaszcza, przemoc, która może zagrażać zdrowiu, a nawet życiu pozostałych wskazano, wspólne mieszkanie po rozwodzie nie jest wykluczone przez przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Sposób korzystania ze wspólnego mieszkania zostaje jednak bardzo precyzyjnie określony w wyroku jeszcze jedna bardzo ważna kwestia, o której warto wspomnieć, a mianowicie że określenia sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania nie można mylić w żadnym wypadku z podziałem majątku wspólnego. Co prawda, przepis art. 58 § 3 przewiduje możliwość orzeczenia o podziale majątku stron w wyroku rozwodowym, na wniosek jednego z małżonków, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu, jednakże ma ono tak wyjątkowy charakter, że praktycznie się nie zdarza, gdyż zwykle bardzo zantagonizowane strony musiałyby przedstawić wspólny i zgodny plan jego do zapoznania się z ofertą naszej kancelarii w zakresie spraw rodzinnych i majątkowych. Bezpośredni kontakt z biurem kancelarii - tel. 570 420 373 lub e-mail kancelaria@ Biura naszej kancelarii znajdują się w Rzeszowie i Krakowie. Jagienka Jaracz-WilkJestem adwokatem przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Rzeszowie. Ukończyłam studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Rzeszowskiego na kierunkach prawo oraz administracja. Prowadzę sprawy rodzinne ze szczególnym uwzględnieniem spraw rozwodowych oraz alimentacyjnych. Zdobyte doświadczenie zawodowe wykorzystuję przeprowadzając również windykacje należności na rzecz Klientów Kancelarii.
Wspólne mieszkanie po rozwodzie Trzy miesiące temu zapadł już wyrok rozwodu bez orzeczenia winy. Myślałam że w raz z zapadnięciem wyroku już nic nie będę miała wspólnego z tym mężczyzną.
konto usunięte Temat: Mieszkanie po rozwodzie Proszę o pomoc w trudnej dla mnie sprawie. Od 18 lat mieszkamy z mężem i córką w mieszkaniu jego rodziców. Przez te wszystkie lata jesteśmy tam zameldowani i ponosimy koszty związane z eksploatacją i użytkowaniem, choć za niektóre media np. opłaty przychodzą na nazwisko mojej teściowej. Ale mąż ani tym bardziej ja nie mamy nawet umowy najmu. Czy gdybym wniosła o rozwód i byłby on z winy męża będę musiała się stamtąd wyprowadzić? Nie mam oczywiście na myśli, że wyprowadziłby się maż. Chodzi mi o sytuację, że przez jakiś czas, czyli do momentu, aż spłacimy zaciągnięte bez mojej zgody długi męża i będzie mnie stać na wynajęcie mieszkania, mieszkalibyśmy tam wciąż razem. I kolejne pytanie, czy to, że mąż zadłużył się bez mojej zgody jest wystarczającym argumentem za tym, żeby rozwód był z jego winy? Kasia W. Project Manager, analityk; spec od rozwiązań niemożliwych Temat: Mieszkanie po rozwodzie Iwona N.:Chodzi mi o sytuację, że przez jakiś czas, czyli do momentu, aż spłacimy zaciągnięte bez mojej zgody długi męża i będzie mnie stać na wynajęcie mieszkania, mieszkalibyśmy tam wciąż tak naprawdę zależy od teściów. To ich nieruchomość, mogą wyrzucić Was oboje po rozwodzie, mogą tylko jedno z Was. I dalej - jeśli Twój mąż zaciągnął długi bez Twojej zgody, to czemu chcesz je spłacać? Wierzycieli odsyłać do dłużnika po środki na spłatę. Więcej tu: A najlepiej ustanowić rozdzielność majątkową i odciąć się od kolejne pytanie, czy to, że mąż zadłużył się bez mojej zgody jest wystarczającym argumentem za tym, żeby rozwód był z jego winy?Obawiam się, że nie. Temat: Mieszkanie po rozwodzie Dzień Dobry Z uwagi na fakt, iż mieszkanie stanowi własność teściów a nie męża - to po rozwodzie Pani teściowe będą mieli prawo żądać od Pani opuszczenia lokalu, co nie oznacza, iż mogą to zrobić z dnia na dzień. W Pani przypadku należałoby rozważyć ewentualnie kwestię pozostawania pod ochroną ustawy o ochronie praw lokatorów i trybów ochrony tam przewidzianej. Natomiast jeśli chodzi o kwestię zadłużenia spowodowanego działaniem Pani męża : to w przypadku jeśli doszło do tego na skutek nielojalnych zachowań męża a środki, które w ten sposób pozyskiwał nie były przeznaczane na potrzeby rodziny - wówczas można starać się o orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy małżonka. Co do spłaty zadłużenia, które powstało na skutek działań męża to każde z zobowiązań należy rozpatrywać indywidualnie. Aby realnie ocenić sytuację to każde zobowiązanie powinno być przeanalizowane w oparciu o dokumenty. Radzę udać się do prawnika, bowiem odpowiedzi na forum siłą rzeczy nie będą miały charakteru konkretnego. Pani przypadek jest rozbudowany a pochopne działania mogą Panią narazić na niepotrzebne dodatkowe koszty. Zaznaczam również, iż rozdzielność majątkowa aby chroniła Panią przed odpowiedzialnością za zobowiązania powinna zostać przeprowadzona przed sądem celem orzeczenia z datą wsteczną. Jednak postępowanie dowodowe w takim postępowaniu winno wykazać, iż określone zobowiązania rzeczywiście powstały bez Pani wiedzy i zgody. konto usunięte Temat: Mieszkanie po rozwodzie Dziękuję bardzo za poradę. Trochę rozjaśniło mi się w głowie. Sprawa jest chyba bardziej skomplikowana, a im bardziej drążę temat, tym gorsze rzeczy wychodzą. Najgorsze jest jednak to, że nadal nie udało mi się poznać całej prawdy i myślę, że wciąż jestem okłamywana. Podobno, choć już trudno mi wierzyć w to co mówi ten człowiek, pieniądze zostały wydane na pokrycie szkody wynikłej z jego działania na szkodę pracodawcy, o czym ten pracodawca nie wie. Czyli, gdybym chciała udowodnić, że nie przeznaczył ich na nasze wspólne potrzeby, musiałabym zdradzić, że działał na szkodę swojego pracodawcy, w efekcie czego on straci pracę, a ja zostanę może bez długów, ale i bez alimentów. No i bez dachu nad głową, ze swoją pensją zbyt wysoką, żeby liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony państwa, a zbyt niską, żeby wynajać mieszkanie na wolnym rynku i utrzymać siebie i córkę. Osobna kwestia, że nie chcę mu robić większej krzywdy niż sam sobie zrobił, chodzi mi teraz jedynie o to, żeby na ile się da chronić siebie i swoje dziecko. Poza tym wiem na pewno, że mimo, że pewne kwestie wyszły na jaw i nie sposób się ich wyprzeć, w innych wciąż jestem okłamywana, o czym świadczy np. odmowa udzielenia mi możliwości wglądu swojego konta. Temat: Mieszkanie po rozwodzie w tej sytuacji proszę zadbać chociaż o rozdzielność majątkową, ale tak jak mówię zebrać wszelkie informacje i dokumenty do jakich może Pani dotrzeć i udać się do prawnika. Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia Temat: Mieszkanie po rozwodzie Na szczęście ja miałam mniej skomplikowaną sytuację... dzięki informacjom zdobytym dzięki google, oraz dzięki poradom rpawnym , udałomi się wywalczyć mieszkanie. Dużo się dowiedziałam z tej stronki: Mam nadzieję że komuś się jeszcze przyda!! Życzę powodzenia i Pozdrawiam!!
Po śmierci mamy odziedziczyłem mieszkanie do spółki z siostrą (po 50% udziałów). Siostra nigdy się nim nie interesowała, sama mieszka na drugim końcu Polski i od śmierci mamy nigdy w nim nie była. Ja spłaciłem zaległości mamy w czynszu i innych opłatach, zrobiłem generalny remont, wymieniłem okna itp. Wszystko na własny koszt. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2018-04-08 20:17:39 Ostatnio edytowany przez Impulss (2018-04-08 20:18:55) Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Temat: Wspólne mieszkanie po rozwodzieCześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje? 2 Odpowiedź przez Lady Loka 2018-04-08 20:19:20 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,105 Wiek: w sam raz. Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie A czemu nie podzieliliście mieszkania przy podziale majątku? Moglibyście sprzedać i każdy miałby swoją część. Ewentualnie mąż musiałby spłacić Ciebie, gdyby chciał tam mieszkać. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 3 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 20:25:01 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Lady Loka napisał/a:A czemu nie podzieliliście mieszkania przy podziale majątku? Moglibyście sprzedać i każdy miałby swoją część. Ewentualnie mąż musiałby spłacić Ciebie, gdyby chciał tam to mieszkanie też jest komunalne, po jego ojcu. On najmuje je od miasta, sprzedać nie można. Sytuacja patowa 4 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 20:47:24 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie życie. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 5 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 21:21:15 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to pozwolić. 6 Odpowiedź przez maku2 2018-04-08 21:35:58 maku2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-01-18 Posty: 2,458 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieOczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie jednego. 7 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 21:53:53 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to mnie nie ugryzło... Stwierdzam tylko fakt. Jak ci nie pasuje obecna sytuacja, to wynajmij sobie pokój, a dzieci zostaw z mężem. Ew szukaj faceta z mieszkaniem. Ale to już zalatuje desperacja... Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 8 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:04:30 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:Impulss napisał/a:czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to mnie nie ugryzło... Stwierdzam tylko fakt. Jak ci nie pasuje obecna sytuacja, to wynajmij sobie pokój, a dzieci zostaw z mężem. Ew szukaj faceta z mieszkaniem. Ale to już zalatuje desperacja...Nie wyobrażam sobie aby dzieci miały ze mną nie mieszkac. Nie chce się wyprowadzać do innego mezczyzny(notabene którego nie ma). Zawsze bylam samodzielna i taka chce pozostac(czytaj własne mieszkanie), aby nigdy więcej nie godzić się na poniżanie i brak przez ten okres czasu, kiedy jeszcze mieszkamy razem, po malu układać sobie życie. Stąd zadalam pytanie, czy mam szanse spotkać kogoś wartościowego, z kim mogłabym budować przyszłość. Kto zaakceptuje moje dwu letnie mieszkanie z byłym mężem. 9 Odpowiedź przez colombia 2018-04-08 22:08:23 colombia Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-02 Posty: 50 Wiek: 27 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ciekawa sytuacja. Po rozwodzie pod jednym dachem, z dwójką dzieci. Ciekawiej będzie gdy oboje kogoś poznacie i będziecie chcieli układać sobie życie. Pozostaną spotkania poza mieszkaniem, bo chyba nie wyobrażasz sobie zaprosić nowego faceta do mieszkania, w którym mieszkasz z ex? A może i ex zaprosiłby nową partnerkę na wspólną kolację? To już zalatuje trochę pod uwagę wyłącznie kwestię dzieci, a nie chęć układania sobie życia z kimś innym nadal mieszkając z byłym, jest to trudna sprawa. Tak naprawdę chyba bez wyjścia. Może warto skorzystać z jakiejś pomocy prawnej czy z porady w MOPS-ie? 10 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:11:28 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego właściwego. 11 Odpowiedź przez rampampam 2018-04-08 22:15:34 rampampam Gość Netkobiet Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego może po prostu poczekaj, aż poznasz. A jak poznasz, to wtedy się zastanowisz. 12 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 22:16:09 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Trudniej jest kobiecie po rozwodzie niż mężczyźnie. Im więcej dzieci tym mniejsza szansa. Mój mąż ma córkę, która mieszka z mamą. potencjalny facet autorki wątku musiały zaakceptować nie tylko ją ale i 2 dzieci. Może być trudno... Zwłaszcza, że musiały w dalszej perspektywie z owymi dziećmi mieszkać. 2 to wiek. prawda jest taka, że wielu mężczyzn mając do wyboru rozwódkę z dziećmi będzie wolał 20parolatkę bez zobowiązań... Bo mają swoje dzieci i swoje przejścia. Nie chcą sobie dokładać cudzych. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 13 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:19:11 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieTak Tak, jak o tym pomyśle to nie wiem czy się śmiać czy płakać...Oczywiście nie ma mowy o sprowadzaniu kogoś do domu, ani z mojej strony ani syn rozumie już cała sytuację, wie że za jakiś czas się wprowadzimy. Niestety tu żadna instytucja nie czekać na swoją kolej i tyle. 14 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 22:33:24 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie A nie możesz po prostu poszukać lepszej pracy? Masz +500, jakieś inne dodatki z mopsu. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 15 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:44:17 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:A nie możesz po prostu poszukać lepszej pracy? Masz +500, jakieś inne dodatki z biorę żadnych zasiłków,tylko + 500 na drugie dziecko. Zarobki mam za duże żeby brać cokolwiek. Gdybym miała pewność, że ex będzie płacił alimenty(pracuje na czarno) to może bym zaryzykowala. Boję się że w pojedynkę nie udzwigne finasowo wynajmu i zycia. 16 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:54:17 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie rampampam napisał/a:Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego może po prostu poczekaj, aż poznasz. A jak poznasz, to wtedy się wiosna, nowe nadzieje i coś zaiskrzylo we mnie, że bym chciała mieć kogoś dla siebie. 17 Odpowiedź przez maku2 2018-04-08 22:57:24 maku2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-01-18 Posty: 2,458 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego poznać tego właściwego to musisz poznać kilku. Żeby nie skończyć jak z ex -pewnie pierwsza miłość? Z 2 dzieci będzie ciężko ale jest to możliwe- tylko pamiętaj nie możesz być smerfem marudą -pewnie się nie uuuuda. I jeszcze jedno nie możesz się spieszyć bo pośpiech to zły doradca żebyś się znowu w coś nie wpakowała. 18 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 23:04:19 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ja bym na twoim miejscu na początku nie nastawiała się na związki. Po prostu okrzepnij w nowej sytuacji. Daj sobie czas, zrób coś dla siebie. Jak poczujesz się dobrze sama ze sobą to wszystko lepiej zacznie się układać. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 19 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 23:41:24 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieRozwijam się, mam swoje pasje, to nie tak że moje życie jest puste, ja jestem względnie szczęśliwa, bo przede wszystkim jestem wolna mentalnie(jakkolwiek to zabrzmi:))Ale faktycznie potrzebuje czasu, nie chce mi się pakować w coś, co będzie mi podcinac o to że czuje że czas plynie a ja nie robie sie nie była moja pierwsza milosc 20 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 23:52:54 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ale czasami warto poczekać... Ja się zawsze śmiałam, bo jako młoda dziewczyna dokładnie napisałam w zeszycie jakiego che mieć męża. Tzn. wzrost wygląd wykształcenie języki charakter. Totalnie o tym notesie zapomniałam, jak się przeprowadzałam to go znalazłam. W sumie spełniło mi się w jakichś 95% . Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 21 Odpowiedź przez Secondo1 2018-04-09 00:42:10 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2018-04-09 00:42:26) Secondo1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-17 Posty: 1,895 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:Cześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje?Jest jeden jedyny wary polecenia sposob : - stać się samodzielna, niezależna - od jakiegokolwiek tej chwili mieszkasz w mieszkaniu ex-, jeżeli znajdziesz faceta z mieszkaniem to znowu bedziesz zdana na jego łaskę i alimenty masz zasądzone, ex- placi ? 22 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 06:57:45 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Moim błędem było to, że zakochałam się w niewłaściwym facecie. My do siebie nie nie przeczytałeś wszystkich postow 23 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 06:58:20 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Moim błędem było to, że zakochałam się w niewłaściwym facecie. My do siebie nie nie przeczytałeś wszystkich postow 24 Odpowiedź przez misiando 2018-04-09 08:29:02 misiando Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-15 Posty: 697 Wiek: 39 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi żaden. 25 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 11:46:45 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie misiando napisał/a:Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi nie jest zly czlowiek w gruncie rzeczy tylko jest slaby nie moze mnie wyrzucic, bo jestem tam zameldowana wraz z dziecmi. Zgodnie z prawem jestem najemca tego mieszkania w polowie, bo do najmu doszlo po moglabym pojsc wynajac cokolwiek tylko:-pozbawiam sie mozliwosci uzyskania mieszkania od miasta(najem od miasta to dla mnie olbrzymie bezpieczenstwo)-standard zycia moich dzieci i moj sie pogorszy (czytaj wakacje, weekendowe wypady etc)Ja mam dwojke dzieci i nie moge ryzykowac, wole stopniowo ale pewnie budowac moja brakuje mi kogos Waszych wypowiedzi wynika, ze faktycznie powinnam odpuscic sobie póki co mężczyzn i zaczekać na swoje mieszkanie, a wtedy wszystko bedzi ełatwiejsze do poukładania. 26 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 11:49:32 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Secondo1 napisał/a:Impulss napisał/a:Cześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje?Jest jeden jedyny wary polecenia sposob : - stać się samodzielna, niezależna - od jakiegokolwiek tej chwili mieszkasz w mieszkaniu ex-, jeżeli znajdziesz faceta z mieszkaniem to znowu bedziesz zdana na jego łaskę i alimenty masz zasądzone, ex- placi ?Teraz płaci, ale jak sie wyprowadze nie dalabym sobie reki uciac czy tez tak bedzie. 27 Odpowiedź przez Ela210 2018-04-09 13:14:36 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,120 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie wygląda na to, że niby myślisz rozsądnie, ale jesteś bardzo wygodna. Tysiace kobiet w takiej sytuacji nie czeka na mieszkania komunalne, bo nawet nie ma takiej opcji. Ty wybrałaś czekanie, bo chcesz to mieszkanie to ponoś konsekwencje. A czy to zaakceptuje jakiś przyszły partner- ja wątpię, ale też nie jest powiedziane, że natychmiast znajdziesz kogoś do życia. Komuś kto szuka przelotnej znajomości twój ex przeszkadzał nie będzie, bo chyba w domu nie bedziesz się spotykać.. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 28 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 13:49:09 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ela210 napisał/a:wygląda na to, że niby myślisz rozsądnie, ale jesteś bardzo wygodna. Tysiace kobiet w takiej sytuacji nie czeka na mieszkania komunalne, bo nawet nie ma takiej opcji. Ty wybrałaś czekanie, bo chcesz to mieszkanie to ponoś konsekwencje. A czy to zaakceptuje jakiś przyszły partner- ja wątpię, ale też nie jest powiedziane, że natychmiast znajdziesz kogoś do życia. Komuś kto szuka przelotnej znajomości twój ex przeszkadzał nie będzie, bo chyba w domu nie bedziesz się spotykać..Zeby dostac mieszkanie komunalne, trzeba spelnic szereg warunkow, ktore ja spelniam, dlatego czekam. Mozesz mnie nazywac wygodna,nie obrazam sie , ja mam dwojke dzieci o ktore musze zadbac i nie chce zalowac, ze podjelam ta decyzje. 29 Odpowiedź przez GwiezdnyPył 2018-04-09 21:04:56 GwiezdnyPył Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-03-05 Posty: 2,013 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:misiando napisał/a:Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi nie jest zly czlowiek w gruncie rzeczy tylko jest slaby nie moze mnie wyrzucic, bo jestem tam zameldowana wraz z dziecmi. Zgodnie z prawem jestem najemca tego mieszkania w polowie, bo do najmu doszlo po moglabym pojsc wynajac cokolwiek tylko:-pozbawiam sie mozliwosci uzyskania mieszkania od miasta(najem od miasta to dla mnie olbrzymie bezpieczenstwo)-standard zycia moich dzieci i moj sie pogorszy (czytaj wakacje, weekendowe wypady etc)Ja mam dwojke dzieci i nie moge ryzykowac, wole stopniowo ale pewnie budowac moja brakuje mi kogos Waszych wypowiedzi wynika, ze faktycznie powinnam odpuscic sobie póki co mężczyzn i zaczekać na swoje mieszkanie, a wtedy wszystko bedzi ełatwiejsze do zdaniem nic sobie nie odpuszczaj jak znajdzie się miłość na twojej drodze . To co masz być sama przez jeszcze dwa lata tylko dlatego że mieszkasz z byłym . Trudno czasem są takie sytułacje możecie się spotykać na mieście a były posiedzi z dziećmi 30 Odpowiedź przez josz 2018-04-10 00:02:05 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:Zeby dostac mieszkanie komunalne, trzeba spelnic szereg warunkow, ktore ja spelniam, dlatego czekam. Mozesz mnie nazywac wygodna,nie obrazam sie , ja mam dwojke dzieci o ktore musze zadbac i nie chce zalowac, ze podjelam ta uważam, że jesteś wygodna, znalazłaś się w sytuacji bez wyjścia, na szczęście przejściowej. Gdybyś była wygodna, a na dodatek pozbawiona skrupułów, to w czasie rozwodu mogłaś zawalczyć o to mieszkanie dla siebie i dzieci i to on musiałby się wyprowadzić. Mieszkanie komunalne nie jest dziedziczną własnością, nie ma większego znaczenia, że "dostał" je po ojcu. Ty, jako matka z przyznanym miejscem zamieszkania dzieci przy Tobie miałaś większe szanse, żeby pozostać w tym że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zaczęła spotykać się z kimś, zwłaszcza teraz, gdy jeszcze mieszkacie razem. Przecież Twój były mąż ma także obowiązek rodzicielski wzgledem Waszych dzieci i mimo wszystko teraz masz wiekszą możliwość, żeby podzielić się z nim opieką nad dziećmi, niż wtedy, gdy zamieszkasz już masz teraz obowiązku tłumaczenia się mu gdzie wychodzisz i z kim. I tak nie znajdziesz od razu chętnego, odpowiedniego człowieka, który zechce związać się z Toba i pośrednio z Twoimi dziećmi, ale żeby dać sobie taka szansę powinnaś zacząć wychodzić "do ludzi" Tymczasem zadbaj o spokój w domu 31 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-10 09:58:22 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Miałam sporo możliwości, ale wolałam polubowny rozwód. Pranie brudów w sądzie by nas tylko wykończyło. A ja chce żyć Uważam mimo wszystko ,że to jego mieszkanie, dlatego nie czułabym sie komfortowo zabierajac je mu, badz dzielac na dwa mniejsze. Chce mieć czyste sumienie, jest ojcem moich dzieci i zawsze będziemy mieć jakiś kontakt, ze względu na kolejny słoneczny dzień, aż żyć sie chce 32 Odpowiedź przez Entropia 2018-04-10 11:55:46 Entropia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-03 Posty: 655 Wiek: 31 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieSą trzy opcje: czekasz na to komunalne, wynajmujesz albo próbujesz wywalić byłego męża. Sama musisz zdecydować, która opcja najmniej Ci przeszkadza. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Za tym, żeby zamieszkać razem zaraz po zaręczynach przemawia wiele argumentów. I rzeczywiście, z niektórymi (głównie ekonomicznymi) czasem ciężko się kłócić. Do wielu innych można jednak dopasować kontrargumenty. Oczywiście ostateczna decyzja o wspólnym mieszkaniu przed ślubem zawsze pozostaje w kwestii dwojga Małżonkowie, którzy po rozwodzie nie chcą zamieszkiwać razem mogą umówić się, jak podzielić dotychczas wspólne mieszkanie. Wówczas sąd w wyroku rozwodowym orzeka o podziale mieszkania przez małżonków lub o przyznaniu go jednemu z nich. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym sąd w wyroku orzekającym rozwód rozstrzyga o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania małżonków. Sąd kieruje się potrzebami dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. Małżonkowie mogą umówić się, komu przypadnie mieszkanie i na jakich warunkach. W takim przypadku sąd w wyroku rozwodowym orzeka o podziale mieszkania przez małżonków lub o przyznaniu go jednemu z takie rozstrzygnięcie mogło zapaść, muszą być spełnione następujące warunki: właścicielami mieszkania muszą być małżonkowie wspólnie;małżonkowie muszą być zgodni w kwestii sposobu rozstrzygnięcia;w przypadku przyznania mieszkania jednemu małżonkowi, drugi musi wyrazić zgodę na jego opuszczenie bez dostarczania mu lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego;podział lub przyznanie mieszkania jednemu małżonkowi musi być nie orzeka o sposobie korzystania z mieszkania, którego właścicielem jest tylko jeden fizyczny mieszkaniaJednym ze sposobów jest fizyczny podział. Nie zawsze jest on możliwy, co wynika z przepisów prawa pytanie: Forum prawnikówSpółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu Jeżeli małżonkowie byli współwłaścicielami spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, muszą zawiadomić spółdzielnię o tym, któremu z nich przypadło spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego lub przedstawić dowód wszczęcia postępowania sądowego o podział tego prawa. Małżonkowie mają na to rok od ustania małżeństwa. Małżonek, który wcześniej nie był członkiem spółdzielni, a przypadło mu prawo do lokalu, powinien złożyć deklarację członkowską w terminie 3 miesięcy od dnia, w którym przypadło mu prawo do lokalu. Niewywiązanie się z tego obowiązku w terminie skutkuje tym, iż spółdzielnia wyznaczy dodatkowy sześciomiesięczny termin na dokonanie tej czynności nie krótszy niż 6 miesięcy, uprzedzając o skutkach, jakie może spowodować jego niezachowanie. Po upływie dodatkowego terminu spółdzielnia może podjąć uchwałę o wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do mieszkania jednemu z małżonkówNa zgodny wniosek stron sąd może także orzec o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego. Takie rozwiązanie może dotyczyć zarówno lokalu, stanowiącego odrębną nieruchomość, jak i mieszkania spółdzielczego. Tutaj również warunkiem jest, by mieszkanie stanowiło współwłasność obojga małżonków i było zajmowane wspólnie przez również serwis: Podział majątku Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie. Wspólny kredyt po rozwodzie i problemy z byłą żoną 2 Cytat: Napisał/a EDI14 Nie jestem znawcą przedmiotu, ale tak na chłopski rozum To co pisano już wcześniej-tamten majątek jest wspólny, czyli zonie należy się połowę mieszkania, a raczej połowa kwoty wpłaconych przez Ciebie rat.

Dziękuje wszystkim dzięki, którym to forum istnieje i że mogą z niego korzystac tacy jak jestem rozwódką od kilku dniu, ale cóż z tego skoro jedna z ważnych, jeśli nie najważniejszych spraw nie została uregulowana przy rozwodzie - mianowicie rostrzygnięcie korzystania z mieszkania kominalnego. Od 1992 roku życia starałam sie o przydział lokalu komunalnego, ale wniosek mój pozytywnie został zaopiniowany dopiero w 1996 roku, a w 1998 roku komisja mieszkaniowa umieśliła mnie na liście oczekujących. W 1999 roku zawarłam związek małżeński, a długo oczekiwane mieszkanie dostałam z przydziału w 2003 roku, ale niestety na oboje małżonków została podpisana umowa najmu (wiem, że to zgodne z prawem). Były mąż nie był zamedlowany w lokalu, zrobił to dopiero w kwietniu br. Niemniej od 1,6 roku nie mieszka ze mną i dziećmi. Ex sam nie chce sie zrzec prawa najmu, pomimo że w miejścowości, z której sie wywodzi, stoją dwa puste miesznia. Jedno w którym mąż był zameldowany do 2004 lub 2005 roku, obecnie jego siostra wynajmuje obcym ludziom a drugie mieszkanie jest matki exa, która pracuje za granicą. Wyrok sądowy rozwodowy jest z winy męzą (znalazł sobie inną kobietę i prawdopobobnie dlatego nie chce wrócić do miejscowości z której pochodzi), oczywiście nie dokłada sie do utrzymania lokalu do którego ma tytuł prawny. Proszę o poradę co mogę zrobić w tej sytuacji. Dodam że nie jestem osobą majętna, jestem inwalidką i matką dwójki dzieci, która nie może znależć pracy. Chciałabym złożyć wniosek do PFRON o refundacje tzw. barier architektonicznych, chodzi o centralne ogrzewanie (mam piece), ale odmówiono mi nawet przyjęcia wniosku, gdyż teoretycznie ex małżonek jest współnajemcą i jest fizycznie zdrowy wiec może nosić węgiel. Czego oczywiście nie robi, bo nawet dzieci odwiedza raz na trzy tygodnie. Proszę o pomoc. Czy mam jakieś szanse na mieszkanie w którym mieszkam? czy pozostaje mi tylko podział majątku. Ktoś mi powiedział że muszę mężą spłacić i dac mu canajmniej połowę wartości wolnorynkowej mieszkania. Absolutnie mnie na to nie stać, gdyż żyjemy z dziećmi tylko z mojej renty i alimentów.

Wyrok rozwodowy a wspólne mieszkanie po rozwodzie. Po wydaniu wyroku rozwodowego sąd może podjąć decyzję dotyczącą sposobu korzystania z mieszkania. Decyzja ta może zawierać ustalenia dotyczące czasu korzystania z mieszkania przez obie strony, podziału kosztów utrzymania oraz innych szczegółowych warunków. Zawieranie porozumienia
8 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 9943 Zarejestrowany: 09-11-2010 15:34. Posty: 6 IP: 9 listopada 2010 15:55 | ID: 325071 Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych... Mam bardzo powazny problem z była żona.. Problem mój polega na tym iż jestem świerzo po rozwodzie...Mamy z była zona wspólne dziecko chłopca w wieku 7 lat... Na sprawie dogadalismy sie co do wychowywania dziecka alimentów i innych spraw... Jednak mój problem dotyczy tego ze mieszkamy wspólnie w moim mieszkaniu a dokładnie w domku jedno rodzinnym moich rodziców...Od roku moja nbyła zona nie płaci za nic cały koszt utrzymania mieszkania ponosze ja.... Z rozmów jakie prowadzilismy ze soba w sprawie mieszkania...ona odrazu oswiadczyła mi ze nie bedzie płacic za nic nawet po rozwodzie...kryje sie tym iz jest u mnie zameldowana....i ze nic jej nie zrobie w tej sprawie... Dodam jeszcze ze jest osoba bardzo kłótliwa i ciezko z nia wytrzymac pod jednym dachem co doprowadziło do rozpadu naszego zwiazku...jest osoba która lubi dominowac nad innymi... Juz nie raz były interwencje policji ale policja jest bezradna w tej sprawie... Dzielnicowy doradza mi załozenie sprawy sadowej o EKSMISJE byłej żony...czy to jedyne wyjscie z tej sytuacji??? Dodam iz dziecko mogło by mieszkac ze mna.... Nie chce juz zadnych kłotni i aby dziecko było swiadkiem takich rzeczy...co mam zrobic w tej ciezkiej dla mnie sprawie...Prosze o porade i wypowiedzi...Pozdrawiam..... DODANY KOMENTARZ AUTORA 2010-11-10 03:58 Dodam ze była zona miała by gdzie zamieszkac poniewaz rodzice jej posiadaja domek jedno rodzinny gdzie spokojnie moga mieszkac trzy rodziny...co do dziecka opiekujemy sie razem..Po prostu wiem ze była żona robi wszystko po złosci..niszczy rzeczy które robiłem własnorecznie itp...nawet nie utrzymuje porzadku we własnym pokoju tylko o wszystko musze zadbać osobiscie... DODANY KOMENTARZ AUTORA 2010-11-10 11:44 Wspomnę jeszcze ze była żona ma rodzinny dom gdzie jest to domek jedno rodzinny w którym spokojnie zmieszczą się trzy rodziny a mieszka tylko w nim matka z jej siostrą...Co do dziecka wychowujemy je razem.. Chciałbym jeszcze porady dotyczacej kredytu który mamy wspólny i obecnie w całosci spłacam go sam bo jak ona stwierdziła nie ma obowiazku go spłacac...Prosze o komentarz...Pozdrawiam 9 listopada 2010 16:00 | ID: 325078 Współczuję sytuacji. Życzę pozytywnego dla ciebie rozwiązania tej trudnej sytuacji:) Trzymam kciuki 9 listopada 2010 16:03 | ID: 325079 Poczekaj cierpliwie, nasza Pani prawnik na pewno coś Ci doradzi. 3 sysia12 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 10-05-2010 14:32. Posty: 4439 9 listopada 2010 16:07 | ID: 325082 jeżeli twoja żona jest osoba nieugodową i lubi utrudniać życie to dzielnicowy miał racje mówiąc abyś założył sprawe o powodzenia 4 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 9 listopada 2010 17:13 | ID: 325112 Ja również myślę, że powinieneś założyć sprawę o eksmisję. Trudno ocenić sytuację z opisu jednej strony, ale widzę , że masz sytuację nie do pozazdroszczenia. Współczuję Ci. Powiedz jeszcze, kto opiekuje się dzieckiem. 9 listopada 2010 17:17 | ID: 325114 jeśli chcesz złożyć wniosek o eksmisję żony musisz jej zapewnić inne mieszkanie lub udowodnić że na trwałe opuściła Twoje mieszkanie ... tak czy inaczej życzę powodzenia :) 6 adw Olga Tusińska Zarejestrowany: 05-03-2010 09:36. Posty: 414 9 grudnia 2010 15:42 | ID: 348857 Zanim skieruje Pan pozew o eksmisję, proszę uważnie przeczytać wyrok rozwodowy, w którym sąd miał obowiązek ustalić stałe miejsce pobytu dziecka- przy matce czy przy ojcu. Skierowanie bowiem do sądu żądania eksmisji byłej żony może spowodować, że wyprowadzi się ona wraz z synem, o ile miejsce pobytu dziecka nie zostało ustalone przy Panu. Eksmisji zresztą może domagać się właściciel nieruchomości, czyli jak rozumiem w tym przypadku Pana rodzice. Co do kredytu, oboje jestescie wspolkredytobiorcami wiec jestescie odpowiedzialni solidarnie. Oznacza to, ze bank moze domagac sie splaty całego kredytu od kazdego z malzonkow. Jeśli Pan spłaci kredyt, ma Pan roszczenie wobec byłej żony o zwrot połowy spłaty. Często te należności rozliczane są w sprawach dot. podziału majątku wspólnego. 7 kingurcia Zarejestrowany: 07-12-2010 11:29. Posty: 4294 9 grudnia 2010 15:49 | ID: 348868 Wyrok rozwodowy nie dotyczył również spraw łożenia na dziecko i podziału majątku? Może trzeba złożyć o to odrębną sprawę? 8 adw Olga Tusińska Zarejestrowany: 05-03-2010 09:36. Posty: 414 9 grudnia 2010 16:29 | ID: 348922 Wyrok rozwodowy zawsze dotyczy małoletnich dzieci - władzy rodzicielskiej, alimentów na dziecko, miejsca pobytu dziecka, obecnie także kontaktów. Co do podziału majątku, nie musi być to przedmiotem rozpoznania w rozwodzie można założyć oddzielną sprawę przed sądem rejonowym. Jestem pewna, że w Pana wyroku jest ustalone miejsce pobytu dziecka.
mieszkanie po rozwodzie . Szanowni Państwo, Mam pytanie dotyczące mieszkania. Mieszkanie spółdzielcze mąż odziedziczył po śmierci matki przed ślubem. Po zawarciu związku małżeńskiego nastąpił wykup mieszkania od spółdzielni i przekształcenie własności z spółdzielczego na spółdzielcze własnościowe. W Akcie Notarialnym
Jestem po rozwodzie. Z byłą żoną posiadamy dwa mieszkania (nie było podziału majątku). Jedno zajmuje ona, drugie ja. Chciałbym wynająć mieszkanie, które ja zajmuję. Czy mogę to zrobić bez proszenia o zgodę byłej żony? Jak rozwiązać ten problem? Wynajęcie wspólnego mieszkania przez jednego z rozwiedzionych małżonków Ponieważ rozwiódł się Pan z żoną, małżeńska współwłasność łączna przekształciła się we współwłasność w częściach ułamkowych. W każdym składniku dawnego majątku wspólnego posiadają Państwo udział po 1/2, co wynika z treści art. 501 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ( zgodnie z którym w razie ustania wspólności majątkowej małżeńskiej (np. poprzez rozwód) udziały małżonków we wspólnym majątku są równe, chyba że umowa majątkowa małżeńska stanowi inaczej. Do wszelkich czynności prawnych i faktycznych dotyczących tego majątku należy stosować przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, a nie dotyczące zarządu majątkiem wspólnym małżeńskim, bowiem taka masa majątkowa już nie istnieje. Wynajęcie rzeczy wspólnej, w Pana przypadku nieruchomości, należy niewątpliwie zakwalifikować jako czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu. Przepisy nie zawierają definicji tego pojęcia, podobnie jak czynności „zwykłego zarządu”, jest to zawsze sprawą ustaleń faktycznych. Ogólnie uważa się za czynności zwykłego zarządu załatwianie spraw związanych z normalną eksploatacją rzeczy, pobieranie pożytków i dochodów, uprawę gruntu, konserwację, administrację i szeroko rozumianą ochronę w postaci różnych czynności zachowawczych, jak wytoczenie powództwa o ochronę własności, o eksmisję, o zapłatę czynszu, odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia mienia lub uszkodzenia rzeczy (tak S. Rudnicki, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga druga, wyd. 4, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2002, s. 253). „Przez czynności zwykłego zarządu (art. 199 należy rozumieć załatwianie bieżących spraw i związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i utrzymaniem jej w stanie nie pogorszonym w ramach aktualnego jej przeznaczenia, wszystko zaś co się w tych granicach nie mieści, należy do spraw przekraczających zakres zwykłego zarządu” (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 2001 r., sygn. akt IV SA 752/99). W myśl przepisu art. 199 Kodeksu cywilnego ( do rozporządzenia rzeczą wspólną (sprzedaż, zamiana, darowizna, wynajem) oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. Większość współwłaścicieli oblicza się według wielkości udziałów (art. 204 Zobacz również: Co to jest mieszkanie tbs? Czy były mąż jako współwłaściciel lokalu może samodzielnie zawrzeć umowę najmu? Odpowiedź na zadane przez Pana pytanie jest więc negatywna: mąż jako współwłaściciel lokalu nie może samodzielnie zawrzeć umowy najmu, będzie ona bowiem nieważna i nie wywoła skutków prawnych. W zaistniałej sytuacji, jeśli nie dojdzie pomiędzy Państwem do porozumienia co do wynajęcia lokalu, czyli Pan nie przekona byłą żonę o potrzebie takiego rozwiązania, realizacja Pana zamiaru będzie możliwa dopiero po uzyskaniu sądowego rozstrzygnięcia. W toku postępowania nieprocesowego uzyska była żona możność wyrażenia swego stanowiska co do wynajęcia lokalu, a sąd oceni argumentację przedstawioną przez Pana jako współwłaściciela. Jest Pan bowiem koniecznym uczestnikiem tego postępowania. Rozstrzygnięcie w przedmiocie podjęcia czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu nastąpi z uwzględnieniem interesów wszystkich współwłaścicieli oraz celu zamierzonej przez Pana czynności. Brak zgody współwłaściciela na wynajem mieszkania Wniosek współwłaściciela o rozstrzygnięcie przez sąd, czy zasadne jest dokonywanie określonej czynności prawnej z zakresu przekraczającego zwykły zarząd rzeczą wspólną, podlega stałej opłacie sądowej w wysokości 100 zł (art. 39 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, tekst jedn. Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594 ze zm.). Prawomocne postanowienie sądu wydane na podstawie art. 199 zastępuje brakującą zgodę współwłaściciela, nie jest więc wykluczone, że sąd po przeanalizowaniu okoliczności faktycznych udzieli Panu zgody na zawarcie umowy najmu. Zwracam uwagę, że w świetle wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2006 r. (sygn. akt I ACa 829/05) „czynności prawne dokonane bez zachowania wymagań z art. 199 (a zatem bez koniecznej zgody wszystkich współwłaścicieli lub stosownego orzeczenia sądu) są bezwzględnie nieważne, nie mogą być później potwierdzone przez innych współwłaścicieli, a ich ewentualne skutki mogą powstać jedynie w granicach ochrony osób trzecich działających w dobrej wierze, tj. w zakresie art. 169 art. 170 czy art. 5, art. 9 lub art. 80 ustawy o księgach wieczystych i hipotece”. Dodam jeszcze, że każdy ze współwłaścicieli samodzielnie może natomiast pobierać czynsz najmu od najemcy, czyli wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy wspólnej (czynność zwykłego zarządu). Oczywiście stanowić ono będzie przychód wspólny, stosownie do wielkości udziałów. Drugą możliwą opcją w Pana sprawie jest podział majątku wspólnego, który definitywnie rozstrzygnie komu i co się należy. Może Pan wnioskować o przyznanie przedmiotowej nieruchomości na rzecz Pana ze spłatą byłej żony lub bez takiej spłaty (jeśli Pana żona otrzyma majątek, równy wartości jej udziału w majątku wspólnym). Podział majątku jest najlepszym rozwiązaniem, żeby rozstrzygnąć wszystkie sporne kwestii między byłymi małżonkami. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼
RE: Co należy się żonie po rozwodzie. Znajomi się mylą,darowizna należy wyłącznie do obdarowanego. krio. Art. 33. Do majątku osobistego każdego z małżonków należą: 2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił.

Podstawowym elementem każdego wyroku rozwodowego jest orzeczenie o sposobie korzystania przez byłych małżonków ze wspólnego mieszkania. Jeśli mąż i żona zajmują to samo mieszkanie, w wyroku rozwodowym sąd orzeka o sposobie korzystania z niego w okresie wspólnego zamieszkiwania. Jeżeli jeden z małżonków swoim zachowaniem rażąco uniemożliwia drugiemu zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego z małżonków. Może również dojść do sytuacji, w której oboje z małżonków zgodnie wnoszą o podział mieszkania lub przyznanie go jednemu z nich, pod warunkiem że drugi z małżonków zgadza się na opuszczenie mieszkania bez konieczności dostarczenia mu lokalu zastępczego oraz pomieszczenia zastępczego, a podział lub też jego przyznanie są możliwe. Jak długo małżonkowie mogą razem zamieszkiwać po rozwodzie? Orzeczenie o sposobie korzystania z zajmowanego wspólnie mieszkania ma z reguły charakter tymczasowy. Utrzymuje się ono tak długo, jak tylko małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie. Praktyka pokazuje, że stan ten trwa do momentu aż jedno z nich się wyprowadzi. Nie jest jednak powiedziane, iż jeden z byłych małżonków musi się wyprowadzić. Często zdarza się tak, że orzeczenie utrzymuje się przez lata – do śmierci byłego partnera. Wspólne zamieszkiwanie kończy też podział majątku lub eksmisja. Orzeczenie o korzystaniu ze wspólnego mieszkania a podział majątku wspólnego Orzeczenie o korzystaniu ze wspólnego mieszkania należy odróżnić od podziału majątku wspólnego małżonków po rozwodzie. Wspomniane orzeczenie w ogóle nie reguluje spraw własnościowych. Określa jedynie, jak byli małżonkowie będą użytkować wspólnie zajmowane mieszkanie, by nie doprowadzić do narastania konfliktu między zainteresowanymi. Z kolei orzeczenie o podziale majątku wspólnego rozstrzyga o prawie własności składników majątku wspólnego, w tym również mieszkania. Ponadto orzeczenie o podziale majątku może, ale nie musi zapaść w procesie rozwodowy, jeżeli tylko sąd uzna, iż jego wydanie nadmiernie przedłuży toczące się postępowanie. Czy istotne jest czyją własnością jest mieszkanie? Nie. W przypadku orzekania o sposobie korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania, prawo własności nie ma znaczenia. Nie jest zatem ważne, czy mieszkają Państwo w Waszym wspólnym domu, czy też w miejscu, które stanowi odrębną własność albo w mieszkaniu wynajmowanym. Sąd rozstrzyga również kwestie związane ze sposobem korzystania ze wspólnego mieszkania wówczas, gdy zamieszkują Państwo lokal bez żadnego tytułu prawnego. Kiedy możliwa jest eksmisja byłego małżonka? Prawo własności może jednak okazać się kluczowe tuż po rozwodzie. Jeśli małżonek zajmujący lokal bez tytułu prawnego, a zwłaszcza, gdy lokal ten jest własnością drugiego z małżonków lub do jego rodziców, ma status zbliżony do lokatora w odniesieniu do przepisów ustawy. Możliwa jest jego eksmisja, ale wymaga ona wszczęcia postępowania sądowego. Kiedy sąd nie orzeka o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania? Rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania to element obowiązkowy każdego wyroku rozwodowego. Jednak ustawa przewiduje kilka wyjątków. Sąd nie orzeknie w powyższej sprawie, jeśli od dawna nie korzystają Państwo ze wspólnego mieszkania. Zatem jeżeli jeden z małżonków wyprowadził się lub żadne z Państwa nie mieszka w zajmowanym wcześniej mieszkaniu, orzeczenie w tej kwestii jest niepotrzebne. Rozstrzygnięcie to będzie również nieuzasadnione, gdy mieszkanie jest zbyt małe, aby je dzielić. Jeśli zajmują Państwo kawalerkę lub mieszkanie dwupokojowe z aneksem, to najprawdopodobniej sąd nie orzeknie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania. Sąd nie orzeknie o regułach korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania, gdy jeden z małżonków rażąco uniemożliwia wspólne mieszkanie, np. w razie problemu z narkotykami czy alkoholem bądź przemocy domowej. Wówczas należy orzec eksmisję małżonka sprawiającego problemy, chyba że lokal jest jego wyłączą własnością. W tej sytuacji prawo krajowe jest bezsilne.

Bez orzekania o winie. Mam wspólny kredyt z byłą żoną na mieskanie i okoliczności sprawiły, że do tej § Wspólne mieszkanie na kredyt po rozwodzie (odpowiedzi: 4) Witam. Jestem już po ostatecznej sprawie rozwodowej. Wraz z byłym mężem posiadamy wspólne mieszkanie, na które jest zaciągnięty kredyt. Nadal
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-02-04 07:21:36 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Temat: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Jestem miesiąc po rozwodzie. Jednakże eksmąż wyprowadził się dobrowolnie już ponad rok temu i zamieszkał u swoich rodziców. Mieszkanie jest spółdzielcze i widniejemy oboje jako najemcy lokalu. Mąż nie chce się wymeldować, twierdząc, że nie ma gdzie mieszkać, w sądzie przy rozwodzie nadmienił, że mieszka wraz z rodzicami, dwiema siostrami i ich dziećmi na dwupokojowym mieszkaniu. (faktycznie siostry i dzieci tam nie mieszkają, mają jednakże tam meldunek). Sędzia poinformował nas, że w kwestii mieszkania musimy założyć sprawę o podział majątku dorobkowego. W mieszkaniu de facto nie ma luksusów, stare kilkunastoletnie meble, sprzęt rtv, agd, który jest wzięty na raty. Raty są na mnie i jestem w trakcie windykacji długów za brak spłaty, gdyż po rozstaniu moje dochody skurczyły się do kwoty, która pozwalała mi z ledwością na opłacenie rachunków i wyżywienia siebie i dziecka. Posiadamy również wspólny kredyt konsolidacyjny, którego część gotówkową przeznaczyliśmy na wyremontowanie niemalże od podstaw mieszkania, przydzielonego przez miasto do 'remontu w ramach środków własnych" w którym teraz właśnie mieszkam wraz z niepełnosprawnym synem. Kredyt ten również nie jest spłacany. Czy sąd właściwie ma co dzielić? Jak to wygląda prawnie? I czy mogę, a jeśli tak to jakich użyć argumentów, by starać się o wyłączne prawo do najmowania lokalu. Eks twierdzi, że nie odpuści i nie da się wymeldować i pozbawić wszystkiego. Z jednej strony go rozumię, bo wyszedł z domu z torbą ubrań, z drugiej zaś strony nie mamy rzeczy wartościowych, poza sprzętem o którym wspomniałam. Zależy mi aby być wyłącznym najemcą z kilku powodów, raz, że w opiece przy załatwianiu zasiłków i dodatków ciągle jest problem (być może teraz z wyrokiem rozwodowym na który czekałam rok będzie łatwiej), dwa, że być może będę chciała zamienić się na mieszkania, a z zameldowanym eks nie będę mogła, trzy odczuwam niepokój, gdyż eksmąż bywa złośliwy, powtarza ciągle, że jest tu zameldowany i może sobie wejść kiedy chce, a ja jestem w trakcie budowania nowego związku i chcę aby zamieszkał u mnie, jednak nie mogę go zameldować u siebie. Sytuacja trochę patowa w razie gdyby faktycznie przyszedł i jak twierdzi wezwał policję, to on by został, a mój obecny teoretycznie (gość) musiałby wyjść. Proszę o przeanalizowanie tych zawiłości, które napisałam i jakieś porady co i jak Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 2 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-04 08:37:35 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Jakim cudem mając mieszkanie spółdzielcze dostaliście jeszcze od miasta mieszkanie do remontu? Wydaje mi się, że to się raczej wyklucza...Według mnie długi i kredyty są wspólne. Jako zobowiązania zaciągnięte w trakcie małżeństwa. Jeżeli rozwód był z orzekaniem o winie męża możesz wystąpić oprócz alimentów na dziecko także na alimenty dla siebie. Z mieszkania spółdzielczego raczej męża bez jego zgody nie wymeldujesz. Chyba, że udowodnisz, że nie przebywa on tam długi okres czasu i nie ma możliwości skontaktowania się z nim i nie wiesz gdzie przebywa. Tu znalazłam coś na ten temat: " "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 3 Odpowiedź przez Toksyczna 2014-02-04 11:50:14 Ostatnio edytowany przez Toksyczna (2014-02-04 11:53:19) Toksyczna O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-29 Posty: 61 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie bbasia napisał/a:Jakim cudem mając mieszkanie spółdzielcze dostaliście jeszcze od miasta mieszkanie do remontu?Ja zrozumiałam tak, że dostali od miasta pod najem mieszkanie spółdzielcze do remontu. Oboje są najemcami tego mieszkania. Czy poprawnie, autorko?Czy mąż spłaca swoją część kredytu? 4 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-04 15:51:34 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Nie można dostać od miasta mieszkania spółdzielczego. Mieszkanie spółdzielcze jest własnością spółdzielni mieszkaniowej i nie nic wspólnego z zasobem mieszkaniowym miasta. Miasto włada mieszkaniami komunalnymi i socjalnymi. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 5 Odpowiedź przez rudanielka 2014-02-05 10:28:30 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Tak, dostaliśmy z zasobów miasta mieszkanie do remontu w ramach środków własnych, jest to mieszkanie podlegające Spółce Mieszkaniowej i jako jedyne w bloku nie jest wykupione na mąż nic nie spłaca, mało po rozstaniu, jeszcze przed rozwodem podjął na raty dwukrotnie jakiś sprzęt i też nie płaci, pisma przychodzą na adres wiem o możliwości wystąpienia alimentów na siebie, jednakże rozwód po roku szarpaniny zakończył się ostatecznie orzekaniem bez winy któregokolwiek z nas. Ponadto nie miałabym szans na to by alimenty przyznano również na mnie gdyż eks pracuje na czarno, a afiszuje się dokumentami z Urzędu Pracy, niby jako bezrobotny. Żeby udowodnić mu że pracuje musiałabym chyba wytropić, na której budowie pracuje i napstrykać fotek. Wiem też, że mimo orzeczenia o braku winy mogłabym starać się również o te alimenty od byłego, w przypadku skrajnego ubóstwa - tak mnie pouczył Sąd, ale z racji braku zatrudnienia eks i tym, że pobieram świadczenie pielęgnacyjne nie było podstaw do takiego do wymeldowania to też wiem, że nie mogę tak o sobie wymeldować go mimo że już minął rok jak nie mieszka na adresie meldunkowym. Muszę to załatwić sądownie i zastanawiam się czy sam fakt, że od roku ma gdzie mieszkać jest wystarczający aby Sąd nadał mi prawo do wyłącznego najmu lokalu?Jeśli chodzi o kredyty to jest bardziej skomplikowana sprawa, niby tak, ale dochodzić połowy spłaty od eks mogę wykazując, że spłaciłam całość i żądać zwrotu połowy spłaconych zobowiązań, bądź ewentualnie jeśli dojdzie do nadania komornika w przypadku braku spłaty, podać namiary na eks, jednakże jeśli jest bezrobotny wedle prawa komornik nic nie zrobi. Reasumując chodziło mi o zależność między brakiem wspólnego wartościowego dorobku, a nadaniem mi wyłącznego prawa do najmu lokalu podczas ewentualnej sprawy w Sądzie o podział majątku dorobkowego. Czy ktoś wie jak to wygląda i jak przebiega taki proces? Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 6 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-05 11:47:08 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie A nie prościej będzie przejść się do zarządcy budynku i tam się po prostu zapytać? Powinni od razu poinformować o możliwościach i ewentualnych dokumentach do złożenia. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 7 Odpowiedź przez rudanielka 2014-02-05 15:13:54 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Byłam, to mi powiedzieli właśnie, że muszą załatwić to sądownie, że oni w takich sytuacjach mają związane ręce i muszę mieć wyrok sądowy z prawem do wyłącznego najmu lokalu. Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 8 Odpowiedź przez Maru 2014-02-05 18:44:46 Maru Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-16 Posty: 133 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie rudanielka napisał/a:Byłam, to mi powiedzieli właśnie, że muszą załatwić to sądownie, że oni w takich sytuacjach mają związane ręce i muszę mieć wyrok sądowy z prawem do wyłącznego najmu przydział na mieszkanie spółdzielcze typu własnościowego z kredytem zaciągniętym przez spółdzielnie przed 1992 r. ,który spłacam ...Obecnie jestem 10-ty rok po rozwodzie z mężem z wyłącznej jego winy , teraz jest w toku sprawa karna o znęcanie (próbował mnie udusić)....Pytałam prawników;po rozwodzie trzeba założyć sprawę cywilną o zniesienie współwłasności ponieważ mieszkanie zostało przyznane w trakcie związku , trzeba udowodnić ile kto wniósł do wspólnego majątku , biegły ma wycenić wartość mieszkania .Koszt przybliżony takiej sprawy tys. zł. Nikogo nie interesuje ,że w domu jest przemoc psychiczna i fizyczna od lat , Jak się nie ma pieniędzy to trzeba dalej razem siedzieć i się męczyć. 9 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-02-05 19:38:57 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Maru napisał/a:. Nikogo nie interesuje ,że w domu jest przemoc psychiczna i fizyczna od lat , Jak się nie ma pieniędzy to trzeba dalej razem siedzieć i się raczej Wszak na tym polega wolność, że państwo nie wpie... się z butami w PRYWATNE sprawy (i wybory) obywateli... Jak sobie kto pościeli... "Państwo" co najwyżej może posadzić agresora za kratami na parę lat, ale po wyroku gdzie niby wróci, jak nie do SWOJEJ własności? Państwo nie daje mieszkań w postaci "posagu", NIESTETY. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 10 Odpowiedź przez daria1968 2014-03-05 12:51:52 daria1968 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-02 Posty: 1,325 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Po rozwodzie w spółdzielni mieszkaniowej moźna wskazac które z was ma nabyć członkowstwo sie na to miesiac - dokładnie nie wiem ale moźna poczytać o tej sprawie w były mąź jest zameldowany w waszym mieszkaniu to mieszkanie u mamuśki nie uchroni go przed spłatą zobowiązań wobec majątkowa obowiązuje was od momentu rozwodu kredyty zaciągnięte przez was w trakcie trwania małźeństwa spłacać musicie źe są kredyty wzięte przez twojego męźa bez twojej zgody *- wtedy za ten dług nie odpowiadasz. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Obowiązek ten Sąd ma jednak tylko wówczas, gdy rozwiedzeni małżonkowie chcą nadal korzystają i chcą korzystać z tego wspólnego mieszkania. Sąd może zaniechać orzekania o sposobie korzystania z mieszkania także w przypadku, gdy oboje małżonkowie samodzielnie osiągnęli porozumienie co do tej kwestii, jak również w przypadku
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-08-06 11:57:29 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,398 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Temat: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? Kiedy pada pytanie: co z nami po rozwodzie, to oczywiście nie ma problemu jeśli macie dwa mieszkania lub jesteście zgodni co do tego, że jedno z Was (i które) się wyprowadzi. Sytuacja komplikuje się jednak kiedy zamieszkiwać nadal musicie wspólnie. I co jeśli Ty nie wyobrażasz sobie takiego rozwiązania?Gdy po rozwodzie macie pozostać we wspólnym mieszkaniu, sąd ma obowiązek orzec o sposobie dalszego korzystania przez Was z dzielonego lokalu. I tak sąd orzeknie w takiej sytuacji kto i w jakim zakresie może korzystać z mieszkania, np. kto zajmuje jaki pokój i czy kuchnia, łazienka oraz przedpokój pozostaną do wspólnej dyspozycji. Kiedy jednak takie rozwiązanie jest dla Ciebie zupełnie nie do zaakceptowania, zapewne zastanawiasz się czy masz prawo domagać się eksmisji eks-małżonka. Nie jest to jednak wcale proste, co nie znaczy, że niemożliwe. Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że muszą wystąpić ważne okoliczności. Przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewidują bowiem, że taka eksmisja dopuszczalna jest ,,w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie?. Może to być np. agresja byłego męża, jego alkoholizm, szczególnie trudny we współżyciu charakter. Występując do sądu z wnioskiem o wydanie nakazu eksmisji, trzeba ten powód jasno określić, gdyż sąd musi mieć podstawy - jakieś uzasadnienie swojej decyzji. Konieczne będą zeznania świadków obciążające męża lub dowody na jego przemoc fizyczną czy psychiczną (wyniki obdukcji, notatki policyjne). Jest jednak jeszcze jeden warunek: musisz być co najmniej współwłaścicielem mieszkania, z którego taką osobę chcesz wyeksmitować. W takim przypadku eksmisja nie pozbawia męża prawa do własności lokalu, musi się jednak z niego wyprowadzić. Gdyby jednak on był wyłącznym właścicielem nieruchomości, eksmisja nie może zostać któraś z Was zetknęła się bezpośrednio z takim problemem i bazując na własnym doświadczeniu może coś od siebie dodać? "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 2 Odpowiedź przez Pola34 2011-04-15 12:44:59 Pola34 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zawód: nauczycielka/księgowa Zarejestrowany: 2007-07-30 Posty: 192 Wiek: 34 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja?Och niestety taki problem ma obecnie moja koleżanka, niestety nijak nie może się pozbyć eks męża z mieszkania. Mieszkają już tak razem 2 lata, sąd zrobił to o czym piszesz - podzielił mieszkanie, niemniej kuchnia , łazienka są wspólne, a pan Jan nie sprząta zupełnie, więcej specjalnie brudzi i na prośby mojej koleżanki żeby czasem coś posprzątał w tej kuchni, nie zostawiał brudnych naczyń, zmył po sobie, nie zostawiał nie umytej wanny itd mówi jej ,że ma to gdzieś. Także to mieszkanie współne jest teraz dla niej gehenną. Jeszcze sprasza często znajomych i sobie tam imprezują do rana, kiedy ona ma ochotę spać i nie może przez nich. Dobrze, ze dzieci nie mają. 3 Odpowiedź przez Alusia 2011-04-15 15:36:31 Alusia Administrator Nieaktywny Zawód: Specjalista ds. PR Zarejestrowany: 2008-03-09 Posty: 426 Wiek: 28 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja?Agnesse napisał/a:Witam mam taki problem. W wyroku w sprawie rozwodowej sędzia nie określiła sposobu zamieszkania w mieszkaniu małżonków rozwiedzionych. Mieszkanie nie jest moje tylko ex naiwnie myślałam, że nie będę miała żadnych problemów spokojnie założę sprawę o podział majątku po niej i po spłacie wyprowadzę się, ale okazało się, że podłość ludzka nie ma granic. Mąż wynajął prawnika w odpowiedzi na wniosek zażądali oddalenia sprawy twierdząc, że podział majątku był przeprowadzony co jest kompletną bzdurą. Kiedyś dawno wniosłam pozew o rozwód w nim wniosek o podział majątku powiedziałam, że dogadaliśmy się co do podziału majątku, ale potem pogodziliśmy się i sprawa została wycofana. Teraz sąd orzekł rozwód. Mąż chce mnie jak najszybciej usunąć z mieszkania nie spłacając z nakładów na nie. Nie mam teraz gdzie się wyprowadzić a właściwie za co czy mogę w sądzie na sprawie majątkowej wnieść o ustalenie sposobu zamieszkiwania w mieszkaniu do czasu spłaty. Nic z domu nie mogę zabrać bo wszystkie nakłady to remonty. Czy ex może liczyć sobie jakieś odszkodowanie z tytułu bezprawnego zajmowania mieszkania? 4 Odpowiedź przez natalka1 2011-05-05 21:51:19 natalka1 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-30 Posty: 172 Wiek: 35 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? witam wszystkich,ja tez mialam problem z eksmisja ex ale nie az tak duzy,ja mieszkam u siebie,gdy przyjechala policja do mnie do domu to go zabrali do aresztu,wtedy zalozylam sprawe o rozwod i eksmisje,sad sie zgodzil i myslalam ze wygralam,jak sie okazalo nie tak szybko,gdy przynioslam dokumenty do urzedu powiedziano mi zw nie moge go wymeldowac poniewaz nie opuscil mieszkania dobrowolnie tylko byl z niego aresztowany i najlepsze,.musialam czekac 4 lata az wyjdzie i laskawie sam sie wymelduje,zrobil to,ale cos za cos,jesli mu dam 2000zl to nie dosc ze sie wymelduje to da mi spokuj i dziecku do konca,zaryzykowalam i sie udalo,minelo 7 lat i cisza Przed barierami zycia mozna sie ugiac,ale nigdy zlamac gg35549209 5 Odpowiedź przez Mariusz Stelmaszczyk 2012-02-03 01:28:01 Mariusz Stelmaszczyk Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-03 Posty: 3 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? Witam,W aktualnym stanie prawnym kobiety dotknięte przemocą domową mogą doprowadzić do usunięcia sprawcy przemocy z mieszkania, niezależnie od tego, komu przysługuje prawo do tego mieszkania. Sprawca przemocy może zatem zostać usunięty z mieszkania, które jest jego wyłączną własnością, lub którego jest współwłaścicielem, do którego przysługuje mu prawo najmu lub inne prawo do doświadczająca przemocy domowej może doprowadzić do usunięcia sprawcy przemocy z mieszkania w dwojaki sposób:1. w postępowaniu karnym w drodze postanowienia Sądu lub Prokuratora o nakazie opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy - a jednocześnie podejrzanego/oskarżonego w sprawie. Jak widać w pierwszej kolejności należy złożyć zawiadomienie o przestępstwie, np. znęcania się, pobicia, złożyć zeznania w charakterze świadka, doprowadzić do przedstawienia sprawcy przemocy zarzutu popełnienia przestępstwa, a następnie złożyć wniosek do Prokuratora o nałożenie na sprawcę przemocy obowiązku opuszczenia mieszkania w określonym terminie. Jest to droga szybka i skuteczna, szczególnie tam, gdzie przemoc przybiera drastyczne formy przemocy fizycznej, bicia, zastraszania kobiety lub dziecka2. w postępowaniu cywilnym poprzez złożenie do Sądu wniosku o zobowiązanie sprawcy przemocy do opuszczenia wspólnie zajmowanego z nim mieszkania. W tym wypadku należy wykazać w postępowaniu cywilnym, że wspólne zamieszkiwanie z mężem, partnerem czy rodzicem jest szczególnie uciążliwe z powodu stosowanej przez niego przemocy. Jak widać w przepisie jest mowa o wspólnie zajmowanym mieszkaniu a nie wspólnym mieszkaniu. Obecnie egzekucja takiego postanowienia Sądu przebiega sprawnie z 2 powodów: po pierwsze eksmisja może zostać przeprowadzona przez cały rok, również w okresie jesienno-zimowym, po drugie sprawców przemocy eksmituje się obecnie do noclegowni, bez obowiązku zapewnienia im lokalu socjalnego czy pomieszczenia obowiązujące przepisy Kodeksu Karnego i Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przekazały kobietom dotkniętym przemocą domową skuteczne narzędzia do usunięcia z mieszkania sprawcy przemocy, jeżeli są na ten krok psychicznie gotowe. Nie ma bowiem nic gorszego dla kobiety dotkniętej przemocą niż złożenie zawiadomienia o przestępstwie, a następnie odmowa składania zeznań, czy też złożenie do Sądu wniosku o eksmisje sprawcy przemocy a następnie cofnięcie tego 6 Odpowiedź przez oliwiam24 2012-02-28 20:44:43 oliwiam24 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 1 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? 2. w postępowaniu cywilnym poprzez złożenie do Sądu wniosku o zobowiązanie sprawcy przemocy do opuszczenia wspólnie zajmowanego z nim mieszkania. W tym wypadku należy wykazać w postępowaniu cywilnym, że wspólne zamieszkiwanie z mężem, partnerem czy rodzicem jest szczególnie uciążliwe z powodu stosowanej przez niego przemocy. Jak widać w przepisie jest mowa o wspólnie zajmowanym mieszkaniu a nie wspólnym mieszkaniu. Obecnie egzekucja takiego postanowienia Sądu przebiega sprawnie z 2 powodów: po pierwsze eksmisja może zostać przeprowadzona przez cały rok, również w okresie jesienno-zimowym, po drugie sprawców przemocy eksmituje się obecnie do noclegowni, bez obowiązku zapewnienia im lokalu socjalnego czy pomieszczenia na podstawie jakiego przepisu???? 7 Odpowiedź przez Mariusz Stelmaszczyk 2012-02-28 22:40:15 Mariusz Stelmaszczyk Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-03 Posty: 3 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? Eksmisja (zobowiązanie do opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy) - wniosek na podstawie a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinieArt. 11a. 1. Jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie, swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. 2. Sąd rozpoznaje sprawę w trybie przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego ( Nr 43, poz. 296, z późn. zm. ) o postępowaniu nieprocesowym. Postanowienie zapada po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku. Staje się ono wykonalne z chwilą ogłoszenia i może być zmienione lub uchylone w razie zmiany okoliczności. 3. Do wykonania obowiązku orzeczonego na podstawie ust. 1 stosuje się odpowiednio przepisy o egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu służącego zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych szerzej o tej możliwości pozbycia się z mieszkania agresywnego męża lub partnera na moim blogu o przemocy domowej. 8 Odpowiedź przez katarzynadn 2013-02-20 01:08:26 katarzynadn Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-20 Posty: 1 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja?Witam podobną sytuację i kompletnie związane we wrześniu sprawe o znęcanie, wysłane dokumenty do prokuratury i tego samego dnia umożono były mąż gdy sie tylko dowiedział opuscił mieszkanie,ale to że sprawe umożono tylko go umocniło i złożył sprawę do sądu o eksmisje bo to mieszkanie sa tylko mogę zrobić 9 Odpowiedź przez Bullinka 2013-02-21 15:39:17 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-02-21 15:40:15) Bullinka Redaktor Działu Prawo, Psychologia i Emigracja Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-10 Posty: 1,114 Wiek: 50 Odp: Kiedy po rozwodzie (i nie tylko) możliwa jest eksmisja? Rozumiem, ze umozono sprawe w kontekscie eksmisji a nie znecania sie?Mieszkanie jest jego-czyli na niego jest akt notarialny? A ciebie w nim nie ma?Eksmitowac nie jest latwo. Na sprawie powiedz, ze macie wspolne dzieci. Jesli chce abyscie sie wyprowadzili niech bedzie zobowiazany do wskazania wam innego lokalu, w ktorym bedziecie mogli jesli bedziesz musiala sie wyprowadzic sie mimo to, postaraj sie, aby w wyroku napisano, ze masz prawo do lokalu socjalnego. To najwazniejsze zdanie z wyroku. Mozesz juz w odpowiedzi na pozew zarzec taki wniosek. I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
RE: po rozwodzie mieszkanie, długi w banku Rozdzielność majątkowa i podział majątku nie była robiony a kredyty były zawarte w czasie jak jeszcze razem mieszkaliśmy i prowadzili wspólne gosopodarstwo domowe, kredyty były zawate na mnie, zona początkowo dokładała się do nich ze swojej pensji ale przestała.
W kontekście regulowania w wyroku rozwodowym przez sąd zasad związanych z korzystaniem ze wspólnego mieszkania stron po rozwodzie szczególnie ciekawa sytuacja powstaje w wypadku, gdy mieszkanie, w którym dotychczas zamieszkiwały strony, należało do majątku odrębnego jednego z małżonków. W takiej sytuacji po rozwodzie drugiemu z byłych już wtedy małżonków nie przysługuje już przecież żadne prawo do tego taki rzeczywiście małżonek nie będzie miał prawa do dalszego przebywania w tym mieszkaniu? Co ma zrobić małżonek będący jedynym właścicielem mieszkania, jeśli sąd ustali zasady korzystania z tego mieszkania w wyroku rozwodowym?W tym wpisie postaram się odpowiedzieć na te właśnie zacząć od tego, że w literaturze i orzecznictwie można spotkać różne poglądy w powyższym zakresie. Dlatego w wypadku, gdy sąd w wyroku rozwodowym ustali zasady korzystania przez byłych małżonków z mieszkania będącego wyłączną własnością jednego z nich, ten ostatni może wnieść apelację od tego wyroku. Być może sąd wyższej instancji będzie zwolennikiem poglądu, zgodnie z którym takie orzeczenie jest się jednak z wyrokami, które ustalały zasady korzystania z mieszkania przez obojga małżonków pomimo tego, że mieszkanie (czy dom) stanowiły wyłączną własność jednego z poglądów dopuszczających wydanie takiego wyroku podkreślają, że orzeczenie o zasadach korzystania ze wspólnego mieszkania ma charakter tymczasowy. Zatem jest to tylko prowizoryczne rozwiązanie, które ma zapewnić przez pewien czas „dach nad głową” temu małżonkowi, który nie ma własnego innego założenia umożliwiałoby przecież wyrzucenie z mieszkania takiego byłego małżonka praktycznie z dnia na dzień. Tymczasem taka natychmiastowa eksmisja dopuszczalna jest w polskim prawie tylko w wyjątkowych przypadkach. Stąd pomysł, żeby małżonka, któremu sąd przyznał możliwość korzystania w ograniczonym zakresie z mieszkania byłego współmałżonka traktować jako lokatora w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie praw temu były współmałżonek – właściciel mieszkania – może dochodzić usunięcia z niego byłego małżonka, któremu sąd przyznał prawo do zamieszkania w nim w wyroku rozwodowym. W celu przymusowego dochodzenia takiego żądania należy wystąpić w osobnym procesie o eksmisję byłego małżonka. Jednak w ramach tego procesu były małżonek jest chroniony w podobny sposób jak lokator w ramach ustawy o ochronie praw lokatorów, co oznacza, że przysługuje mu prawo do lokalu socjalnego od właściwej że takie przyjęcie takiej koncepcji jest słuszne i najlepiej oddaje sens przepisów o jeszcze raz w skrócie:Sąd w wyroku rozwodowym może nadać jednemu z byłych małżonków uprawnienie do zamieszkania w dotychczas zajmowanym przez niego mieszkaniu, które w całości stanowi własność drugiego z byłych prawny tego współmałżonka jest taki sam, jak lokatora w rozumieniu odpowiednich przepisów. Oznacza to, że można nakazać eksmisję takiej osoby pomimo tego, że sąd w wyroku rozwodowym przyznał jej prawo do zamieszkania w tym lokalu, jednak będzie ona korzystać ze wszystkich praw lokatora, a więc np. do ubiegania się o dostarczenie przez gminę lokalu socjalnego.
Jeżeli jedno z rozwodzących się małżonków jest wspólnikiem spółki cywilnej, a drugie nie uczestniczy w spółce, to przy podziale majątku po rozwodzie współmałżonek, który nie jest wspólnikiem spółki cywilnej, nie ma prawa do żadnego składnika majątku spółki do momentu jej rozwiązania. Dopiero po rozwiązaniu spółki i

Jestem po rozwodzie ( wina żony ).Mamy mieszkanie komunalne ( wspólne prawa ).Podziału majątku i mieszkania jeszcze nie było. Czekam na rozprawę o eksmisję żony( przemoc psychiczna na mojej osobie - mam świadków ( Policja i sąsiedzi ) W czym problem ? - exs żona zamieszkała w naszym mieszkaniu z konkubentem ( on bez meldunku ponad 5 mscy )- zgłosiłem wniosek Policji zajęli jedyny pokój ( zamykany na klucz ) ja sypiam w pomieszczeniu przechodnim ( aneks kuchenny ) konkubent traktowany jest przez Policję jako gość i przebywa w mieszkaniu od 6- 22 ej codzienne ( wcześniej nawet spał ) wychodzę do pracy przed 6 - tą a wracam po 22 ej aby nie spotykać się z tą osobą ( chociaż pracę kończę o 16 ej ) codziennie jadę rowerem 8 km do siostry na obiad ( zajętą mam zawsze kuchnię ) i wracam dopiero do domu póznym wieczorem. Nie wiem co to będzie zimą ? Co będzie jeżeli przegram sprawę o będę musiał poczynić kroki prawne aby normalnie mieszkać i odpoczywać w moim mieszkaniu ? Co do stosowanej wobec mnie przemocy psychicznej ( 2 na 1 ) nie będę pisać - rozpatrywać będzie to w takim stanie,że już raz targnąłem się na jednej chwili zawalił mi się cały wszystko. ( mamy dorosłą córkę,która jest zameldowana w naszym mieszkaniu ale w nim nie przebywa - wyjechała do pracy ) Wspólne mieszkanie z byłą żoną jakoś bym zniósl, tylko co zrobić aby ten jej gość nie panoszył się w mieszkaniu i nie przebywał w nim całe dni ( czy można to załatwić formalnie ? ) Może ktoś mi jest w stanie pomóc w tej sprawie ? Konkubent żony to bezdomny z dworca,jak opuszcza mieszkanie po 22 ej ( Policja mi to załatwiła ) to wychodzi razem z nim ( on wtedy sypia w wagonach ) wraca o 1- 2 ej w nocy ( specjalnie ) aby mnie obudzić ( wtedy się kąpie,krząta w kuchni ) a moje lokum jest bez drzwi wiadomo więc,że ja już do 5 ej nie zasnę. Oni się wyśpią rano ( nigdzie nie pracują ) ja niestety muszę iść do pracy, spłacam kredyty zaciągnięte w czasie małżenstwa na urządzenie mieszkania.

  1. Хрибо νебеτусл
    1. Λифиթኻрс гаչሹпсጅд
    2. Скθ кիнтавθ
  2. Воρаզ ուйራрዦլ բαφамա
  3. Եвсе фυлու
    1. Θտኦп ене
    2. Чዖг лሿкяк
Mieszkanie podzielił sam sobie, zamyka się w jednym z pokoi na klucz, nie mam do niego wstępu. Po rozwodzie nadal pije alkohol w ciągu tych dwóch miesięcy były dwie interwencje policji. Wygania z mieszkania mnie z córką. Ja utrzymuję cały czas mieszkanie, były mąż nigdzie nie pracuje. Nie dawał pieniędzy na córkę. Co będzie z waszym domem po rozwodzie? To zależy od kliku rzeczy. Po pierwsze czy dom był naprawdę „wasz”. Po drugie, jak duży jest dom. Po trzecie, czy macie dzieci i jak wyglądają wasze aktualne zarobki i to na pewno jest wasz dom?Pierwsza ważna rzecz, to upewnij się, że dom jest wasz wspólny. Będzie wspólny kiedy nabyliście go albo działkę na której stoi w trakcie trwania nie będzie wasz wspólny, jeśli np. działka należała do jednego z małżonków przed ślubem, albo została przez niego odziedziczona bądź zakupiona tylko za odziedziczone rzecz się ma jeśli działka została darowana lub nabyta za darowane pieniądze przy czym w treści umowy darowizny zastrzeżono, że ma ona trafić tylko do majątku jednego z małżonków. Jeśli darowizna była na piśmie lub – częściej – w formie aktu notarialnego, odpowiedni zapis powinien się znaleźć w treści umowy – sprawdź dom został częściowo nabyty za pieniądze z majątku osobistego jednego z was, może przyda Ci się lektura tego wpisu. Z domem jest tak samo jak z rozliczyć mieszkanie kupione za środki pochodzące z majątku osobistegoDla pewności sprawdź kto jest wpisany do Księgi Wieczystej nieruchomości jako jej właściciel. Jeśli jesteście tam oboje na prawach wspólności małżeńskiej, to jest ok. Natomiast, jeśli na podstawie tego, co przeczytałeś powyżej i swojej dotychczasowej wiedzy byłeś przekonany, że dom jest wasz, a z treści księgi dowiedziałeś się, że jest inaczej możesz mieć inny problem, o którym piszę tutaj: Nabycie przedmiotu do majątku osobistego, a oświadczenie współmałżonkaJeśli niestety okazało się, że dom jednak nie był wasz, to jeszcze nie koniec świata. Przeczytaj ten wpis: Dom na działce jednego z to naprawdę duży dom?Skoro czytasz dalej, to znaczy, że dom był wasz. Drugie pytanie było, czy dom jest naprawdę duży? Dlaczego o to pytam? Jeśli jest duży, to w postępowaniu sądowym sąd może go podzielić na dwie niezależne od siebie części, ewentualnie wydzielić w nim mniejsze osobne chcesz tak miłego sąsiedztwa? To może być jednak problem. Przynajmniej wtedy, kiedy drugi współwłaściciel się uprze na podział. Możesz wtedy albo zgodzić się na podział, a po sprawie po prostu sprzedać swoją część albo zgodzić się na przyznanie w całości domu na rzecz małżonka, który będzie musiał spłacić Twoją też próbować przekonywać sąd, że to podział jest jednak niemożliwy, a jeśli nawet to jesteście tak skonfliktowani, że z tym wspólnym sąsiedztwem będą same problemy. Jeśli do tego jesteś matką (lub ojcem) a dzieci mieszkają z Tobą, to taka argumentacja ma szanse powodzenia. Być może sąd zgodzi się oddać dom w całości Tobie – oczywiście z obowiązkiem odpowiedniej spłaty na rzecz byłego macie dzieci i jakie są wasze zarobki – to też wpływa na to, kto dostanie domZałóżmy, że w sprawie sądowej każde z was chce dom dla siebie i obiecuje spłacić drugiego. Co zrobi sąd? Będzie brał pod uwagę kilka opiekuje się dziećmi – sąd na pierwszym miejscu będzie chciał zabezpieczyć rodzinę (a przynajmniej to, co z niej zostało po rozwodzie).Kto ile zarabia i ile posiada, a przez to daje rękojmie spłaty – czyli po polsku, kto będzie miał pieniądze, żeby spłacić drugą sąd może też kierować się tym, jaki jest stan obecny tzn. kto teraz mieszka w domu, ewentualnie, w jaki sposób jest teraz dom wykorzystywany (np. częściowo na działalność gospodarczą drugiego z małżonków)Kto z was może zabezpieczyć swoje potrzeby mieszkaniowe inaczej (np. już ma inne mieszkanie, albo ma u kogo mieszkać)Kto ma większy udział we współwłasności? Co do zasady małżonkowie mają równe udziały, ale życie pisze różne coś jeszcze przyjdzie Ci do głowy, wykorzystaj to. Sąd musi ocenić całokształt wszystkich okoliczności w sprawie i wybrać najlepsze koniec – jeszcze jedna rada. Możecie sprzedać wspólny dom i podzielić się pieniędzmi. Tylko nie róbcie tego przez sąd, bo wtedy stracicie naprawdę jeśli sprawa jest już przed sądem, można zawnioskować o zawieszenie postępowania i spróbować sprzedać w tym czasie dom. Gwarantuje, że sąd się ucieszy i wyrazi na to zgodę. .